Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 1/2000
Wiwat 2000 rok!
Pożegnanie 1999 i powitanie 2000 roku w noc sylwestrową miało w Biłgoraju niebywały charakter. W rok jubileuszowy kończący XX wiek weszliśmy, wyrażając z iście narodową fantazją, naszą radość z tego, że to naszemu pokoleniu dane było powitać ów "magiczny" rok zaczynjący się od cyfry "2". Na przekór przekonaniom wielu biesiadników, nowy wiek powitamy dopiero za rok.

Biłgoraj przygotował się na tę uroczystość szczególnie atrakcyjnie. Dużo świetlnych dekoracji, kolorowych lamp, lampionów, oświetlone choinki i drzewa, pomysłowe wystawy w sklepach, tudzież dekoracje przed sklepami i budynkami różnych instytucji , a niemal co krok "magiczna" cyfra 2000, Żeby nie było wątpliwości na obwodnicy zachodniej zawieszono świetlny transparent - "Biłgoraj wita rok 2000". I rzeczywiście - witał okazale. Główne uroczystości odbyły się na Pl. Wolności, lub jak mawiają rodowici biłgorajanie - na Rynku, okazale wystrojonym, z wielką choinką, szopką, kolorowymi i mrugającymi światełkami w girlandach otaczających budynki, nie tylko Urzędu Miasta.

Już przed godz. 22 na Rynek zaczęły przybywać grupy i grupki mieszkańców miasta. W kulminacyjnym momencie było nas podobno ponad 3000, głównie młodzieży. Bardziej niecierpliwi od razu rozpoczęli biesiadowanie akcentując to coraz częstszym używaniem petard i rakiet.

Na tę niezwykłą noc nie pozostała, tym razem, obojętna władza miejska. Pojawił się przewodniczący RM Mirosław Tujak, burmistrz Stefan Oleszczak, zastępca burmistrza Tadeusz Ferens, było wielu radnych, pracowników UM. Nad porządkiem czuwała Straż Miejska i policja. Oprawę muzyczną tej wielkiej "dyskoteki" przygotował Młodzieżowy Dom Kultury. Tuż przed północą życzenia noworoczne złożył burmistrz S.Oleszczak i ... zaczęło się odliczanie ostatnich sekund roku 1999. Z wybiciem przez zegar "miejski" godziny 24 zgasł, świecący dotąd rok 1999 i zapalił się rok 2000. Jeden spontaniczny okrzyk zagłuszały nieustanne wybuchy rakiet rozświetlające sztucznymi ogniami, układającymi się wysoko w fantastyczne pióropusze, rynek i ulice naszego miasta. W kościołach biły wszystkie dzwony. W kościele WNMP, uznanym za jeden z niewielu kościołów, w diecezji, za kościół jubileuszowy - ks. dziekan Bogusław Wojtasiuk, dokonał symbolicznego otwarcia głównych drzwi, dla podkreślenia jubileuszowego charakteru roku 2000, na wzór uroczystego otwarcia drzwi Bazyliki św.Piotra w Rzymie przez papieża. Godzi się w tym miejscu dodać, że jubileusz roku 2000, został ogłoszony Bullą Jana Pawła II "Incarnationis Mysterium" i rozpoczął się 24 grudnia 1999r, a będzie trwał do 6 stycznia 2001r.

Nowy rok w kościołach powitano odprawieniem uroczystych Mszy św.

Tymczasem na rynku trwała szampańska zabawa, choć szampan zastępowało skutecznie i w dużych ilościach wino gazowane i inne trunki. Nadal składono sobie życzenia, zarówno przez głośniki jak i indywidualnie, najbardziej emocjonalne były te składane sobie przez obce osoby. Życzenia otrzymaliśmy z Biliny czeskiego miasta - partnera Biłgoraja. Rekord w przyjmowaniu indywidualnych życzeń i ...całowaniu pobił chyba burmistrz S.Oleszczak, do którego ustawiały się kolejki - głównie młodzieży. Pan burmistrz i inni radni, chyba po raz pierwszy w życiu, mieli okazję spotkać się w taki sposób z wyborcami.

Przy ciągłej, głośnej muzyce śpiewano, tańczono, wiwatowano, choć coraz rzadziej rozbłyskiwały sztuczne ognie i rakiety, kończył się "szampan" i około godziny 300 nowego roku, biesiadnicy zaczęli powracać na bale i prywatki, których było w Biłgoraju, szczególnie dużo.
Sylwestrowa noc nie przyniosła znaczących dla miasta wydarzeń. W szpitalu, tuż po północy nie chciał się urodzić żaden obywatel Biłgoraja, ą pierwsza obywatelka przyszła na świat 1 stycznia o godz. 15.10, której szczęśliwą mamą jest Pani Ewa Plirzga z Tereszpola-Zaorendy. Gratulujemy! W tym dniu, w biłgorajskim szpitalu urodziło się 6 dzieci - czyżby zapowiadało to rok 2000 - rokiem urodzaju i końca niżu demograficznego?

Niestety, nie wszystko miało tak szczęśliwy koniec. 31 grudnia w szpitalnej Izbie Przyjęć, znalazła się ofiara wybuchu petardy - 30 letni mężczyzna, któremu trzeba było amputować część lewej ręki na poziomie nadgarstka. Na szczęście nie było innych nieszczęśliwych wypadków. Straż Pożarna nie mała zajęcia, poza ugaszeniem palącego się przed godz. 23.00 domku na ogródkach działkowych. W ocenie komendanta KPP mł. .insp.. Jana Blicharza, tą noc sylwestrową, ogólnie należy uznać za bardzo spokojną w stosunku do lat ubiegłych. Zanotowano jeden nieszczęśliwy wypadek przy wybuchu petardy i podpalenie domku na terenie ogródków działkowych, gdzie sprawcy tego czynu zostali ujęci.Inne wydarzenia miały miejsce poza Biłgorajem.

Powitanie nowego roku, w sylwestrową noc, tradycyjnie już obchodzone na Rynku, daje obraz naszego mieszczaństwa, które potrafi bawić się coraz kulturalniej, nie licząc kilku marginalnych przypadków nadużycia trunku. Potrafi też cieszyć się z doniosłości takiej chwili, a co najważniejsze, potrafi ponad podziały, być dla siebie miłe i serdeczne, czego na co dzień jeszcze nam ciągle brakuje.

Marek.J.Szubiak

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: