Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 1/2000
O roku 1999
z burmistrzem Stefanem Oleszczakiem rozmawia Marek J.Szubiak

Panie burmistrzu co najważniejszego dla miasta wydarzyło się w 1999 roku?
Każdy rok ma swoje wyzwania i rok 1999 miał również swoje charakterystyczne cechy i momenty, które należało wykorzystać, bo mogły się już nie powtórzyć w latach następnych.
W 1999 roku udało się nam zbudować jeszcze jedną organizację pozarządową, aczkolwiek powstała ona w wyniku aktywności samorządowej, tu cieszę się, że i mojej osobistej również. Jest to zorganizowana dobroczynność - Fundacja Fundusz Lokalny Ziemi Biłgorajskiej, powołana do życia jako jedna z czterech zaledwie takich fundacji w Polsce. Fundacja ma na koncie w postaci tzw. kapitału żelaznego ok. 300 000 zł. - oceniamy to jako dużo i mało i kiedy dobieramy kwotę ok. 2 mln zł, to będzie już pełna stabilizacja. Chciałbym podkreślić aktywność ludzi, których do tej idei udało się pozyskać, a to jest bardzo cenne i gwarantuje trwałość działania, a tak naprawdę to rozpoczynaliśmy to we trójkę z Panią Ireną Gadaj i Panią Zofią Wach. Pierwsze granty już zostały rozdzielone.

Drugie przedsięwzięcie, którego nie udało się zakończyć, to utworzenie Związku Komunalnego "Tanew". Jest to związek gmin położonych w zlewni rzeki "Tanew". Ten związek umożliwia pozyskiwanie bardzo dużych środków finansowych, niedostępnych w innej formie z funduszów przedakcesyjnych. Miasto Biłgoraj występuje tu jako gmina inicjująca. Odbyliśmy wspólne zebranie i podsumowaliśmy wszystkie potrzeby gmin leżących w zlewni rzeki "Tanew". Potrzeba nam ok. 210 mln zł. aby w 5 lat zrealizować wszystkie zamierzenia o charakterze ekologicznym związane z ochroną wód. Biłgoraj ma tu określone potrzeby, chociażby gospodarka osadowa w oczyszczalni ścieków, wymagająca dokończenia, budowa sieci kanalizacyjnej w osiedlach; Puszcza Solska, Piaski, na co wreszcie przyszedł czas, po wybudowaniu oczyszczalni. Do przyśpieszenia tego trzeba pozyskać środki finansowe. Czeka kanalizacja miasta w kierunku Gromady. Drugi kierunek to przejście przez rzekę, ul.Spokojna i wyjście na Okrągłe. Tu mamy współdziałanie ze strony gminy Biłgoraj. Trzeci kierunek na Dąbrowicę i osiedle Nowakowskiego. Te trzy obszary nie są skanalizowane i będzie to kosztować 16 mln zł. Szacuje się, że koszt 1 m kanalizacji w osiedlu Puszcza Solska wyniesie 1 tyś. zł, kiedy jeszcze niedawno kosztował ok 200 zł.

Rok 1999 to pierwszy rok reformy oświatowej, jej organizacja kosztowała nas dużo czasu i nerwów, ścisłej współpracy z Komisją Oświaty RM i samych pedagogów. Myślę, że jak na nasze możliwości i warunki Biłgoraja, to zorganizowaliśmy to dobrze. Przyjęliśmy duże obciążenie dodatkowe przyjmując 154 dzieci z gminy Biłgoraj. Uważamy, że w oświacie, w wychowaniu i zadaniach społecznych, najważniejsze jest dziecko. We wszystkich klasach pierwszych liczba uczniów nie przekracza 21, większe klasy są dzielone na 15 - 16 uczniów. To jest danie możliwości nauczycielowi niemal indywidualnego nauczania. Najbliższy rok to dylematy, jak pomieścić ciągle wzrastającą ilość uczniów w gimnazjach. Takich trudnych lat będzie jeszcze dwa a później nastąpi łagodny spadek liczby uczniów, co spowoduje problemy dotyczące nauczycieli.
Następna sprawa to oświetlenie miasta, tu mam wielkie podziękowanie dla Wojewody Lubelskiego za pomoc w postaci dotacji 300 000zł. Dzięki temu oświetlenie ulic znacznie się poprawiło. Mamy w Biłgoraju około 5 700 lamp oświetleniowych, a niedopatrzenia w czasie ich instalacji już zostały usunięte.

Rok 1999 wyjątkowo dobrze zakończył się pod względem finansowym. Na koncie mieliśmy 850 000 zł. Zauważalny jest przypływ dochodów miasta z racji jego rozwoju. Przekroczyliśmy liczbę 2000 podmiotów gospodarczych, powstało 400 nowych domów. Kończą się inne rozpoczęte inwestycje.

Panie burmistrzu, aktualnym tematem w Biłgoraju, również poruszanym na sesjach RM jest budownictwo komunalne - jest to obowiązek samorządu miasta. Czy obok "wspierania TBS, przewidujecie rozbudowę bazy mieszkań komunalnych ?
Na ten temat mam swój pogląd. Zacznijmy od tego, że zapis ustawowy w tej sprawie brzmi tak:
"Zabezpieczenie potrzeb mieszka-niowych społeczności gminy, należy do władz gminy". To jest oczywiste - tylko jak to ma być zrobione ? Ja to rozumiem dosyć szeroko, czyli -popieranie, stwarzanie dobrych warunków dla rozwoju budownictwa mieszkaniowego spółdzielczego, wysokiego w różnej formie a też tworzenie osiedli, nowych terenów dla budownictwa indywidualnego -to jest też działanie w celu zabezpieczenia potrzeb mieszkaniowych. Wreszcie część mie-szkańców, których dochody pozwalają na wpłacenie kaucji w wysokości 10 % wartości inwestycji -mieszkania znajdzie się w TBS, które musimy wspomagać. Jest jednak pytanie - czy rozdawać ludziom mieszkania ? Myślę, że nie, nie rozdawać. Z drugiej jednak, którzy sobie z problemem mieszkaniowym nie poradzą z różnych względów, bo przecież różne są koleje ludzkiego losu, tak, że nad niektórymi trzeba się popłakać, nad niektórymi trzeba się zastanowić i tym ludziom trzeba pomóc. Dlatego pewna grupa radnych i ja też, jesteśmy za tym, żeby mimo wszystko budować mieszkania komunalne i pomysły na różnego rodzaju dobudowy się jeszcze nie wyczerpały.

W roku 2000 oddamy 11 mieszkań powstałych z modernizacji naszych budynków, postaramy się opracować projekty i modernizować dalsze budynki przez usuwanie stropodachów, budowę poddaszy itp. Następnie będziemy poszukiwać takiej dziatki, gdzie można by zbudować mieszkania typu socjalnego, potrzebne ludziom, którzy są chwilowo w niedostatku materialnym.

Jaki kształt przybiera lokalizacja Kolegium UMCS w naszym mieście ?
Właśnie - rok 1999, to pierwszy rok działania Starostwa Powiatowego i współpracy w różnych obszarach czego wynikiem jest między innymi podjęcie wspólnego działania w utworzeniu u nas Kolegium UMCS. Kolegium już rozpocznie działalność od nowego roku akademickiego 2000/2001 - to jest dla miasta moment historyczny i ma ogromną wartość dla naszej młodzieży. Wkład materialny Starostwa to budynek dla Kolegium wraz z działką przy ul. "Wira" Bartoszewskiego, budynek internatu LO. Budynek był budowany przez miasto i zwany wtedy bursą, dziś odpowiada wymogom technicznym stawianym przez wyższe uczelnie - znakomicie nadaje się na Kolegium UMCS. Całość obiektu pozwoli w przyszłości na rozwój tej placówki. Cieszymy się bardzo, że te dawne bardzo plany udało nam się zrealizować w 1999roku.

Dziękuję za rozmowę...

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: