Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 1/2000
Czwarte spotkanie "Dzieci Zamojszczyzny"
Doroczne spotkanie Stowarzyszenia "Dzieci Zamojszczyzny" - Koła Nr 1 w Biłgoraju odbyło się 5 stycznia br. Rozpoczęło się uroczystą Mszą św. w kościele WNMP, którą celebrował i homilię wygłosił ks. Bogusław Wojtasiuk.

Przed rozpoczęciem Mszy św. wystąpił prezes Koła Henryk Skubisz i po powitaniu członków stowa-rzyszenia jak też przybyłych gości, podzielił się smutną nowiną o śmierci 12 członków koła. Dalszą część swojego wystąpienia H.Skubisz, poświęcił uczestnictwu stowarzyszenia w przyjęciu Ojca Świętego w Zamościu. Jako dar, stowarzyszenie ufundowało ornat z dedykacją i podarowało książkę pt. "My dzieci z lagrów", zawierającą wspomnienia dzieci ocalałych z obozów hitlerowskich, za które to dary stowarzyszenie otrzymało pisemne podziękowanie z Watykanu. Stowarzyszenie ufundowało też tablicę pamiątkową w Sanktuarium Maryjnym w Licheniu, jako wotum wdzięczności.

Członkowie koła uczestniczą we wszystkich uroczystościach patriotyczno - religijnych organizowanych w Biłgoraju.

Pan H.Skubisz, na zakończenie, podziękował ks. dziekanowi za po-moc i opiekę, złożył też wszystkim życzenia noworoczne.

Po Mszy św. odbyło się tradycyjne łamanie opłatkiem i składanie sobie życzeń.

Stowarzyszenie "Dzieci Zamojszczyzny" powstało w Biłgoraju i jest dziś organizacją ogólnokrajową, składa się z wielu kół mieszczącyh się w różnych miastach Polski.

Koło Nr 1 w Biłgoraju liczy 725 członków.

Członkowie Stowarzyszenia należą do środowiska kombatanckiego, które obecnie zdominowane jest problemem odszkodowań za pracę przymusową w Niemczech. Postę-powanie w sprawach odszkodowań jest w toku i oczekuje się szybkiego zakończenie tego procesu, spóźnio-nego już o ponad pół wieku.

Uczestnik konsultacji na szczeblu krajowym z ramienia organiza-cji kombatanckich, prezes Stowarzyszenia "Dzieci Zamojszczyzny" - Bolesław Szymanik, tak powiedział o wynikach negocjacji;

- W ostatniej turze negocjacji 16 grudnia 1999r, w których poszkodo-wanych reprezentuje delegacja Rządu RP przyjęto, ze Niemcy wypłacą odszkodowanie w wysokości 10 mld marek. Strona polska żądała na początku negocjacji 30 mld marek, ale w negocjacjach prowadzonych na-wet za pośrednictwem prawników amerykańskich, nie udało się uzyskać tej sumy.

Przewiduje się, ze około 1 mld marek uzyska się od rządów USA i Au-strii z przeznaczeniem na pokrycie kosztów administracyjno-procesowych. 10 mld marek jest przeznaczone dla poszkodowanych z tzw. Eu-ropy Wschodniej, więc nie tylko dla Polaków, ale i Litwinów, Łotyszy, Białorusinów, Ukraińców itp. Nie jest jeszcze ustalone kryterium podziału tej sumy na poszczególne państwa i rozdziału pomiędzy poszkodowanych, negocjacje w tej sprawie dopiero się rozpoczną. Liczymy, że otrzymamy z tego od 13 -25 % tej kwoty - stanowiłoby to około 2,5 mld marek. Strona polska - kombatanci utrzymują, że przyjęcie tej sumy nie powinno się nazywać odszkodowaniem, tylko dalszą pomocą finansową dla osób poszkodowanych. Poszkodowanymi w tym znaczeniu będą; byli więźniowie obozów koncentracyjnych zasadniczych (bez obozów pomocniczych, przejściowych itp.), oni otrzymaliby po 200 marek za miesięczny pobyt, robotnicy pracujący w III Rzeszy w zakładach produkcyjnych otrzymaliby po 100 marek miesięcznie, natomiast pracujący w rolnictwie III Rzeszy otrzymaliby po 50 marek miesięcznie. Dlaczego nie chcemy nazywać tego odszkodowaniem? Dlatego, ze kwoty te są bulwersująca niskie w stosunku do zarobków niemieckich robotników, które dziś wynoszą około 3000 marek miesięcznie.

Przewidujemy, że pierwsze wypłaty rozpoczną się nie wcześniej jak w III kw. br., za pośrednictwem Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie, która jest do tego przygotowana. Potrwa to około 1 - 1,5 roku. Osoby, które składały już wnioski i dokumenty w tym celu do Fundacji, nie muszą dodatkowo składać wniosków. Osoby, które nie miały dokumentów i nie mogły złożyć wniosków, muszą je złożyć za pośrednictwem Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę, albo bezpośrednio do Fundacji Polsko-Niemieckie Pojedna-nie. Można jeszcze występować o bieżącą pomoc.

Jak się okazuje negocjacje są na dobrej drodze i oby się jak najszybciej zakończyły, by osoby, które w trakcie niewolniczej pracy w Niemczech hitlerowskich traciły siły, młodość i zdrowie, nie mówiąc już o godności, otrzymały za życia choćby namiastkę rekompensaty.

Marek J.Szubiak

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: