Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 10/2000
"Chłopi" w Nadrzeczu
W niedzielę 15 października kilka tysięcy osób "ściągnęło" do Nadrzecza na zakończenie sezonu artystycznego 2000 w Domu Służebnym Polskiej Sztuce Słowa Muzyki i Obrazu. W gościnne progi Alicji Jachiewicz i Stefana Szmidta przybyli min. Franciszek Jerzy Stefaniuk wicemarszałek Sejmu RP, prof. Marian Harasimiuk rektor UMCS w Lublinie i prof. Stanisław Grabias dziekan Wydziału Humanistycznego UMCS. Nie zabrakło władz samorządowych miasta Biłgoraja, gminy Biłgoraj i powiatu biłgorąjskiego. Licznie były reprezentowane środowiska kultury, biznesu i oświaty z całej Lubelszczyzny, przyjechało też wielu gości z Warszawy.

Na początek odbył się wernisaż malarstwa Stanisława Baja, absolwenta warszawskiej ASP. Zaprezentował w nadrzeczańskiej galerii kilkadziesiąt prac, głównie portrety wiejskich ludzi. Scenografii wokół Domu Służebnego dopełniały min.: wystawa ręcznie tkanych obrazów Jolanty Paprockiej z Niemirowa /gmina Frampol/, wyroby artystyczne pensjonariuszy PDPS w Teodorówce, oraz prace plastyczne uczniów Szkoły Podstawowej w Ciosmach.

W wiejskiej konwencji przygrywała "Kapela ze wsi Warszawa". W dalszej części spotkania artystycznego Stefan Szmidt przypomniał o obchodach Roku Reymontowskiego w związku z 75 rocznicą śmierci pisarza. W uznaniu dla twórczości wielkiego noblisty artyści Teatru Polskiego w Warszawie i aktorzy - amatorzy z rejonu Biłgoraja i Tomaszowa Lubelskiego zagrali w Nadrzeczu niezwykłe widowisko plenerowe oparte na "Chłopach" Reymonta. Stefan Szmidt był pomysłodawcą tego przedsięwzięcia artystycznego i sam opracował scenariusz. Do współpracy reżyserskiej włączyli się: Barbara Dziekan, Stanisława Kowalska, Irena Potocka i Kazimierz Szubiak. W pełnej krasie słonecznej jesieni, w kilku miejscach nieopodal Domu Służebnego odgrywano poszczególne sceny z "Chłopów" /"Kartoflisko", "W sądzie", "W karczmie", "Przy oborze", "Zaduszki" itd./ W roli Reymonta i zarazem narratora wystąpił Stefan Szmidt.

Wojciech Malec ludowy artysta z Bukowej był niezrównany w roli Boryny. Księdza grał prawdziwy ksiądz Krzysztof Gajewski proboszcz z Bukowej. Dominikową zagrała Alicja Jachiewicz, a Jagnę -Lila Walczak z zespołu Pieśni i Tańca "Roztocze" w Tomaszowie Lubelskim. W przedstawieniu wystąpiło wielu aktorów z Teatru Polskiego w Warszawie, min. wywodząca się z Ziemi Biłgorajskiej Ewa Domańska, Reymon-towska "Hanka". W roli Kuby wystąpił Stanisław Niwiński, sędziego zagrał Jerzy Złotnicki, a Antka- Tomasz Budyta, zaś w rolę Agaty wcieliła się Kazimiera Utrata. Nadto grali warszawscy aktorzy: Jolanta Russek, Jadwia Jarmuł,Zygmunt Hobot.

Wielkim talentem aktorskim wykazała się Ewa Bordzań z Biłgorajskiego Centrum Kultury i Aleksander Iwańczyk z Korytkowa Dużego. Swoje role mieli w przedstawieniu między innymi Jan Jargieło z Bukowej i Jan Szulc z Biłgoraja oraz artyści ludowych zespołów obrzędowych skupionych przy Gminnym Ośrodku Kultury w Biłgoraju i przy Tomaszowskim Domu Kultury, w BCK i MDK w Biłgoraju. "Kapela ze wsi Warszawa" dawała oprawę muzyczną widowiska, zaś akustyką w niełatwych warunkach plenerowych zajmowali się: Sebastian Surma i Dariusz Kościelski. Gromadnie wzięli udział w roli statystów mieszkańcy Nadrzecza i okolicznych wsi: Bukowej i Korytkowa Dużego. Poprzebierani za chłopki i chłopów kopali ziemniaki na autentycznym kartoflisku, jeździli furami, prowadzili kozy, krowy, mówili gwarą

Malownicze położenie Nadrzecza stanowiło znakomitą inscenizację i wraz z dobrą grą aktorów oddawało nastrój reymontowskich Lipiec. Tłumna publiczność z aktorami przechadzała się z miejsca na miejsce, gdzie odgrywano sceny dawnej, sielskiej, przaśnej wsi polskiej, jaką uwiecznił Reymont w swojej powieści.

Słońce tamtej niedzieli hojnie rozciągało swoje promienie nad Nadrzeczem i chyliło się już ku zachodowi, kiedy kończyła się ostatnia scena widowiska.

Goście Państwa Szmidtów z zachwytem komentowali "na gorąco" to niezwykłe wydarzenie artystyczne przy lampce gorącego wina z "Ambry" S.A. i bogato zastawionym stole jadłem wszelakim i marcepanami, które zafundowali sponsorzy mecenasi Fundacji "Kresy 2000".

Halina Olszewska

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: