Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 10/1996
W księgach rozmiłować się...
...cóż za rzecz przedziwna
Czytanie ! - jako gałązka oliwna
lub migdałowy kwiat.
Cyprian Kamil Norwid Tak przedziwna to miłość. Ona, wybranka nigdy nie zawiedzie a potrafi ukoić, wzruszyć, nauczyć. Potrafi otworzyć podwoje innego świata, mojego świata, w którym jest mi dobrze. Tak, o sobie może powiedzieć każdy, dla kogo czytanie jest przyjemnością bez której trudno żyć.
Dziś bywa to miłość kosztowna nie tylko dla bibliofilów - ceny książek wysokie, aż za wysokie. Czy aż tak drogo trzeba płacić za tę przyjemność, wiedzę, mądrość ?
Satysfakcja z posiadania książki na własność to nie to samo co wypożyczenie z biblioteki, dziś często nieosiągalna. Pozostaje więc ... biblioteka!

Pierwsza czytelnia
Pierwsze próby zorganizowania czytelni publicznej podejmowano w Biłgoraju kilkakrotnie w XIX wieku. Dopiero nurt ożywienia oświatowego i kulturalnego na początku XX wieku wpłynął na zorganizowanie biblioteki i czytelni od 1916 roku przez Koło Polskiej Macierzy Szkolnej. Biblioteka przetrwała do września 1939r. Bogaty był jak na ówczesne czasy i wielkość miasteczka jej księgozbiór - ponad 40 000 woluminów. Pierwszymi bibliotekarzami byli: Stanisław Piątkowski i Kazimierz Iwanowski. Istniała też prywatna biblioteka barci Jana i Kazimierza Brodowskich.
Po wyzwoleniu, Komitet Oświatowy Miejskiej Rady Narodowej przystąpił do organizowania biblioteki publicznej, pokonując stopniowo najprzeróżniejsze trudności, szczególnie brak książek w wyniku pożarów Biłgoraja. Otwarcie biblioteki nastąpiło na początku marca 1945r., Mieściła się w ciasnym pomieszczeniu magistrackim. Popwstała Komisja Biblioteczna z ks.Bronisławom Kiełbasą na czele oraz Ludwikiem Surowskim, Władysławem Szczygłowskim. Księgo-zbiór pochodził z ofiar i darowizn społeczeństwa, Przykładem służył tu ks. B.Kiełbasa ofiarowując 127 tomów prywatnego księgozbioru. W rezultacie pierwszy księgozbiór liczył 800 woluminów. Wspomnieć należy poważny wkład w tworzenie księgozbioru Ogniska Nauczycielskiego w Ulanowie, Biblioteki Państwowego Semi-narium Nauczycielskiego w Szczebrzeszynie oraz Ochotniczej Straży Pożarnej w Biłgoraju. Stan księgozbioru szybko wzrastał. Jednocześnie rozpoczęły się perypetie lokalowe biblioteki. Powstała Biblioteka Powiatowa. Wędrówka biblioteki zakończyła się w 1966r w lokalu Miejskiej Rady Narodowej. Od 1974 roku zaczęty powstawać placówki specjalistyczne (biblioteka dla dzieci i młodzieży) i filialne. Biblioteka miała swoich stałych czytelników, przybywali nowi. Gdzieś w pamięci utkwiły przemykające się pomiędzy regałami książek postacie bibliotekarzy; Łucji Poboszyny, Walerii Dembowskiej, Eugenii Zawadzkiej, Krystyny Muster i innych. Do niedawna pracowali jeszcze w bibliotece Jadwiga Bielak, Stanisław Pawelec. Dziś pracują Janina Wolanin Gabriela Szczypa, Danuta Subotowicz-Bąk., Honorata Czerw i inni. Wieloletnim dyrektorem biblioteki jest
absolwentka UMCS Mirosława Sachar.

Biblioteka Miejska roku 1996
O tym, jaka jest dziś nasza biblioteka - rozmawiamy z panią dyrektor.

Tanew- Biblioteka już w nowym lokalu. Co zyskała?
M.S. - Przede wszystkim jest nowa czytelnia licząca 30 miejsc. Wypożyczalnia jest oddzielona od czytelni i nie przeszkadza w czytaniu. Powierzchnia wzrosła do około 200 m2.Uzyskaliśmy dwa magazyny na książki. Jest to istotna poprawa warunków.

- Co nowego w organizacji wewnętrznej ? Jakie formy upowszechniania czytelnictwa są praktykowane?
- Jesteśmy biblioteką - "matką", mamy więc filie; nr l w S.P. nr 5, nr 2 w Szkole Muzycznej, nr 3 w budynku LOK , nr 54 w osiedlu "Ogrody" - jest to świetlico-biblioteka. Zagrożona jest Filia nr 5 przy zakładach "Mewa", których kierownictwo nie jest zaintere-sowane w utrzymywaniu tej placówki. Obok czytelni i wypożyczylni prowadzimy jeszcze informację naukową, dział opracowania - bardzo ważny dla bibliotek. Ponadto lekcje biblioteczne, wycieczki biblio-teczne, spotkania autorskie. Tradycyjne formy np. głośne czytanie, konkursy plastyczne, dyskusje o książkach i inne jeszcze formy.

- Czy osoby niepełnosprawne -niewidomi, mogą korzystać z biblioteki?
-Te możliwości są ograniczone. Mamy tylko tzw. książki mówione, około 30 tytułów, można je wypożyczać. Wypożyczaliśmy "Gazetę Wyborczą" na kasetach we współpracy ze Spółdzielnią Niewidomych "Tanew", bo tam było najwięcej osób niewidomych. Obecnie to zanikło w związku ze spadkiem zainteresowania. Staramy się kupować książki drukowane dużą czcionką, co jest dogodne dla osób o słabym wzroku i dzieci z wadami wzroku.

- Ilu czytelników korzysta z biblioteki ?
- W okresie trzech kwartałów br. mieliśmy 5 756 czytelników, trudno to porównywać z ubiegłym rokiem, kiedy ta liczba wynosiła 5 790, gdyż w tym roku biblioteka była nieczynna przez dwa miesiące. Pomimo to uważam, że liczba czytelników jest duża z tendencją wzrostową. Przyczyną jest cena książki. Przybywa około 200 nowych czytelników miesięcznie. Dla pełni obrazu czytelnictwa należy uwzględnić wypożyczenia, a tych mieliśmy w podanym okresie 119647, tu również obserwujemy tendencję wzrostową. Według naszych obliczeń, średnia cena książki wynosi około 10 zł, licząc też pozycje tanie i dla dzieci. Jest to cena wysoka. Dodać należy, że czytelnię odwiedziło w podanym okresie 8 118 osób, jest to również duża liczba. Udostępniliśmy tu 5 591 voluminów i 15 289 czaso-pism, w tym też gazetę "Tanew", która jest chętnie czytana. Poza tym udzieliliśmy 2 907 informacji.

- Kto najwięcej czyta w bibliotece ?
- Młodzież i dzieci, są to stali czytelnicy i stanowią około 2/3 ogółu. Następnie osoby niezatrudnione, emeryci, renciści. Bardzo dużo korzysta z biblioteki młodzieży przygotowującej się do różnego rodzaju olimpiad szkolnych..
.
- Co cieszy się największa popularnością ?
- Obecnie cała gama książek potrzebnych studentom, a więc książki z dziedziny historii, filozofii, pedagogiki, geografii itp. Zaraz po tym idzie literatura piękna i współczesna.

- Jaki jest aktualny stan księgozbioru ?
- Mamy 101 125 voluminów.

- Czy są unikaty, "białe kruki"?
- Mamy oczywiście i takie książki. Np. unikat z 1704 roku w wydaniu polsko-austriackim, czy "Tygodnik Ilustrowany" z 1913 r. Są też pozycje dotyczące przeszłości Biłgoraja.

-Czy odczuwa się opiekę władz samorządowych nad biblioteką ?
- W tym roku zainteresowanie jest widoczne. Obok nowego lokalu jaki otrzymaliśmy, dostajemy środki na potrzeby biblioteki, w szczególności na zakupy książek.

- Czy pozwala to na zakup nowości na rynku księgarskim?
- W zasadzie tak. Książki kupujemy w różnych księgarniach, nie tylko w biłgorajskiej. Ponieważ biblioteki korzystają z dużej bonifikaty, wykorzystujemy to, a też kierujemy się ceną. Ogólnie można powiedzieć, że w tym roku sytuacja pod tym względem jest zdecydowanie lepsza niż np. dwa lata wstecz. Zakup książek za III kwartały br. to 768 woluminów na sumę 6 958 zł.

- Plany ?
- Chcielibyśmy od nowego roku zbierać tzw. druki ulotne - plakaty, foldery, afisze, rozmaite wydawnictwa itp. Do tej pory prowadziliśmy zbiór publikacji dotyczących regionu biłgorajskiego. Tę działalność chcemy rozszerzyć przy współpracy z biłgorajskimi firmami i organizacjami, kompleksowo zbierać dokumentację z życia społecznego, gospodarczego, kulturalnego w mieście. Korzystając z okazji prosimy o dostarczanie tego rodzaju materiałów do biblioteki miejskiej. Jest to forma archiwowania tych dokumentów ale też jest zainteresowanie czytelników. Obok zakupów książek nadal przyjmujemy darowizny, wszystkie książki w przyzwoitym stanie, które stają się zbędne, można ofiarować bibliotece. Będziemy też sprzedawać książki z ubytków za symboliczne pieniądze, co uchroni je przed przemiałem na makulaturę. Chcemy nadal utrzymywać kontakty z wydziałem bibliotekarstwa UMCS, dla utrzymania odpowiedniego poziomu biblioteki jak też prowadzenia praktyk studenckich w naszej bibliotece. W planach jest wydawanie rocznika - Biuletynu Informacyjnego.

- Co dla bibliotekarza jest największą satysfakcją w pracy?
- Satysfakcja przychodzi wtedy kiedy każdy wychodzi z biblioteki z książką pod pachą i zadowolony. Nie zawsze tak jest. Przychodzi do nas czasami młodzież z wykazami lektur, z których mamy jedną dwie pozycje - odchodzi niezadowolona -to nie jest satysfakcja. Może to pobożne życzenie, ale jednak chcielibyśmy aby każdy otrzymał tu książkę dla siebie. Kłopot sprawia nam też mała ilość egzemplarzy jednego tytułu, to ogranicza możliwości wypożyczalni. Brak jest wznowień niektórych tytułów. Niektóre książki , skromniejsze objętościowo odbijamy na ksero. Tak więc zadowolenie naszego czytelnika jest naszą satysfakcją.

- Życzę tej satysfakcji jak najwięcej i dziękuję za rozmowę.

M. J. Szubiak

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: