Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 10/1997
Przeciw przemocy
O działalności Punktu Komsultacyjno-Informacyjnego Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie w Biłgoraju - z członkami zespołu doradczego rozmawia Marek J.Szubiak.
13 listopada w siedzibie Punktu dyżurowali: Lidia Przybylska - psycholog, reprezentująca Poradnię Odwykową. Marian Bielak - pracownik socjalny Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Biłgoraju. Jan Rybak - st.posterunkowy Ko-mendy Rejonowej Policji w Biłgoraju. Zenon Kozyra - ml. asp.KRP w Biłgoraju, dzielnicowy. Gościł również pan Stanisław Leśniak - koordynator wojewódzkiego programu profilaktyki i rozwiązywania problemów alkoholowych z Zamościa.

Kiedy powstał Punkt Kon-sultacyjny i z czyjej inicjatywy?
20 kwietnia 1995 roku rozpoczęliśmy naszą działalność. Powstanie Punktu Konsultacyjnego wynikało z ogólnopolskiej akcji tworzenia takich placówek. Punkt funkcjonuje przy Klubie Abstynenta "Iskra" ze względu na zbieżne cele i zapewnienie bezpieczeństwa lokalizacji. Od początku zgłosili się ludzie, którzy chcieli tu pracować i rozpoczęliśmy regularne dyżury. W Punkcie pracuje oprócz nas jeszcze prawnik, który dyżuruje "pod telefonem", włącza się też wolontariusz Klubu AA.

Kto zwraca się do was o pomoc?
Prowadzimy rejestr porad dla ofiar przemocy, które zgłaszają się do naszego Punktu. W roku 1995 zgłosiło się 19 osób, którym udzielono pomocy w różnych formach. Już w roku 1996 zgłosiło się 41 osób. W tym roku jeszcze nie podsumowaliśmy wizyt, ale dane będą zbliżone do roku ubiegłego. Zwykle i najczęściej przychodzą tu kobiety z rodzin alkoholików. Wyjątkowo chyba zdarzył się przypadek, kiedy zgłosiła się do nas kobieta, której brat znęcał się nad matką, liczącą ponad osiemdziesiąt lat. nie będąc po alkoholu.

Jakie mają problemy przychodzący tu ludzie?
Najczęściej są to fakty przemocy ze strony męża w stosunku do żony. Taki mąż to zwykle człowiek pijący i awanturujący się w domu. Żonę takiego awanturnika staramy się przekonać, że nie musi ona cierpieć i można to zmienić. Na miejscu sporządzamy wnioski o leczenie przeciwalkoholowe męża, jeżeli trzeba dochodzi do sprawy karnej. Z reguły przemoc w rodzinie Jest skutkiem alkoholizmu mężczyzny. Każda jednak sprawa jest rozpatrywana indywidualnie i tak jest traktowana. Niektóre z tych spraw zachowujemy w naszej świadomości, szczególnie te najgroźniejsze. Jedna z kobiet zgłosiła nam poważną groźbę męża, który wychodząc z domu powiedział do niej, że jak wróci to jej ma w tym domu już nie być, bo jeżeli nie to ją zabije. Wtedy ta kobieta przyszła do nas. Sytuacja była na tyle poważna, że potrzebna była interwencja policji.

W tym przypadku mieliśmy bezpośrednie działanie i chyba skuteczne. Jak jest skuteczna wasza pomoc w ogóle?
Trudno tu jest mówić o szybko następujących skutkach. Na efekty naszego poradnictwa trzeba poczekać czasami dość długo. Sytuacja w rodzinie, gdzie występuje przemoc, nie zmienia się tak od zaraz. Niekiedy kobiety przychodzą po dłuższym okresie czasu, żeby tu nam podziękować kiedy ich sytu-acja się poprawiła. Ostatnio mieliśmy taki przypadek z Józefowa. Przy okazji dodam , że działalnością naszą sięgamy poza Biłgoraj w granice rejonu. W naszej pracy trudno jest mówić od razu o efektach.

Kobiety są zmienne, czasami przebaczają, bądź naiwnie sądzą, że sytuacja się poprawi, czy też z innych przyczyn wycofują skargi. Czy nie wracają do was?
Sporadycznie takie sytuacje się zdarzają, ale te kobiety później do nas wracają i wtedy słyszę - "miała pani rację, skąd pani wiedziała że tak będzie?". Są też momenty wahania, kiedy kobieta wychodzi od nas ze słowami - "a jeszcze poczekam" i czeka, choć staramy się ją uświadomić, że musi się bronić. Pokorne znoszenie krzywd i fizycznego znęcania się niczemu nie służy, ją niszczy i wpędza w chorobę, a wzmaga bezkarność awanturnika.

Czy częściej ma Pani pewność, że rozmówczyni wyszła stąd zbudowana, z wiarą w siebie, że usłyszała rację, do której jest przekonana? Czy takiej pewności nie ma?
Już na początku rozmowy można się przekonać, że ta rozmowa, była tej kobiecie potrzebna. To widać po jej oczach, po jej zachowaniu. Ta wizyta jest czasami pierwszą rozmową, w której ona po raz pierwszy w życiu się otworzy i o tym co ją spotyka komuś powie. To jest już dla niej bardzo dużo. Generalnie można powiedzieć, że wszystkim osobom udzielona pomoc jest w jakiejś mierze skuteczna. Tu przede wszystkim osoby te otrzymują wsparcie, a to jest im bardzo potrzebne. Mieliśmy też takie sytuacje, kiedy była potrzebna pomoc materialna. Wtedy włączał się pracow-nik socjalny z GOPS czy z MOPS. takiej pomocy udzielano bardzo szybko i czasami po raz pierwszy.

Jaka jest, według waszych obserwacji, skala przemocy i stosownie do tego wasza pomoc?
Wymowny jest fakt , że przychodzi tu coraz więcej ludzi i jak to wynika z podanych cyfr obserwuje się tendencje wzrostowe. Ludzi potrzebujących różnorodnej pomocy jest coraz więcej.

Czy świadczy to o tym, że zwiększa się świadomość społeczna w tym zakresie, czy zjawisko przemocy w rodzinie gwałtownie powiększa się?
Tu chyba oba te zjawiska idą w parze jedno z drugim.

Jaka jest jeszcze rola pracownika socjalnego w Punkcie Konsultacyjnym?
Ściśle współpracujemy. Przy Urzędzie Gminy w Biłgoraju istnieje komisja do spraw przeciwdziałania alkoholizmowi. Ze spraw, które tam trafiają wynika, że sytuacja materialna rodzin alkoholików jest bardzo zła i w takich przypadkach udzielamy pomocy najczęściej w naturze. Z doświadczeń w swojej pracy wiem, że nie tylko alkoholizm jest przyczyną przemocy w rodzinie. Zdarzył się już przypadek, kiedy żona podejrzewa męża o branie narkotyków, rodzi się jej lęk a z jego strony dochodzi do rękoczynów.

Czym zajmują się policjanci w Punkcie Konsultacyjnym?
Podobnie jak pozostali w zespole z tym, że zdarzają się przypadki kiedy policjanci bezpośrednio stąd Interweniują w domach po zgłoszeniu się osoby proszącej o pomoc.

Skuteczność działania policjanta w takich sytuacjach jest chyba natychmiastowa?
Tu nie można jednak generalizować. Skuteczność prowadzonej rozmowy zależy od osoby sprawcy. Jednym wystarcza sama obecność policjanta i rozmowa ostrzegawcza innym taka rozmowa nic nie daje kiedy są to osoby zdemoralizowane czy recydywiści.

Rozmowy interwencyjne czy profilaktyczne odbywane na miejscu w domu takiej rodziny często pomagają, szczególnie w takich przypadkach kiedy mąż nie jest notorycznym alkoholikiem, a jedynie człowiekiem nieodpowiedzialnym, z kolei żona jest zbyt rygorystyczna. Bywa tak, że przyczyną zajść jest sytuacja materialna, kłótnia przeradza się w rękoczyny i potrzebna jest nasza interwencja. Na skuteczność naszej pracy ma też wpływ przeciągająca się procedura załatwiania spraw i poszkodowana kobieta dopytuje się kiedy jej sprawa będzie wreszcie załatwiona. Poprawa sytuacji w rodzinach gdzie doszło do przemocy jest również wynikiem systematycznego obserwowania i kontrolowania takich rodzin czasami w dłuższym okresie.

Z jakimi jeszcze problemami spotykacie się w waszej pracy?
Wśród osób tu przychodzących można wyodrębnić grupę kobiet, które żyją w obawie przed powrotem męża z miejsca odosobnienia i leczenia przeciwalkoholowego. Kobiety te bombardowane są listami z pogróżkami i stają się bezradne przed powracającym do domu "piekłem".
Notujemy przypadki różnego rodzaju przemocy. Obok fizycznej pojawia się przemoc psychiczna, najczęściej w rodzinach o wyższym poziomie społecznym i nie zawsze pod wpływem alkoholu. Środowisko alkoholików dotychczas kojarzyło się z rodzinami patologicznymi obecnie mamy to zjawisko w rodzinach dobrze sytuowanych. Tam zaczyna rozwijać się przemoc. Przyczyny rękoczynów bywają prozaiczne np. zbyt efektowny wygląd żony, mąż się złości, kłótnia, mąż uderza. Występują fakty utajniania przemocy - sprawca pilnuje aby jego postępowanie nie było ujawnione i to są te przypadki przysłowiowego "upadku ze schodów", gdy w rzeczywistości było to zwykłe pobicie, a zastraszona żona nie chce o tym powiedzieć, albo też nie wypada. To obala mit o przemocy wyłącznie w rodzinach najgorszych. Przemoc jest wszędzie, jedynie przed jej ujawnianiem stwarzane są bariery rodzinne, prawne, zwyczajowe czy groźba - to zniekształca rzeczywisty obraz zjawiska.

Czy współpracujecie z samorządami?
Współpraca z samorządami wynika z celów i obowiązku. Ruch przeciwdziałania przemocy w rodzinie przybiera powoli osobowość prawną, jesteśmy zarejestrowani w sądzie. Na terenie województwa mamy siedem punktów konsultacyjnych tworzymy dalsze w Dołhobyczowie i Werbkowicach. Mamy też dziesięć klubów abstynenta. Staramy się również prowadzić działalność profilaktyczną i tu jest zbieżność działań z gminami. Przepisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi nakładają konkretne obowiązki na gminy w zakresie zwalczania zjawiska alkoholizmu dlatego pomoc ze strony gmin i współpraca jest konieczna.

Co chcielibyście powiedzieć osobom, których dotyka przemoc i o tym milczą.
Ofiara przemocy powinna sama chcieć zmienić swoją sytuację, ma do tego prawo i u nas znajdzie pomoc, oparcie, może też liczyć na nasze działanie.

Dziękuję za rozmowę.

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: