Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 11/1998
I Wojna Światowa w powiecie biłgorajskim
W związku z przypadającą w tym roku 80-siątą rocznicą zakończenia I wojny światowej, a tym samym rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości, wydaje się celowe krótkie przypomnienie wydarzeń jakie miały podówczas miejsce w naszym regionie. Jest to tym bardziej istotne, że brakuje opracowań tego tematu. Co prawda, zachowało się stosunkowo dużo źródeł dotyczących tego zagadnienia, jednakże ich rozproszenie i fragmentaryczność przełożona z kolei na wielość wydarzeń dziejących się podczas tego tak krótkiego okresu czasu utrudnia opracowanie tej problematyki.

Według prawa, w początkach wojny powiat biłgorajski, umniejszony o kilka gmin, wchodził w skład guberni chełmskiej. Dokonało się to w wyniku przekształcenia spowodowanego rzekomą przewagą ludności ruskiej nad polską ( mimo prowadzonej tu od półwiecza intensywnej rusyfikacji i pomimo, iż np. w całym powiecie było 9 parafii katolickich i 18 prawosławnych ludność prawosławna stanowiła tylko 30 % ogółu mieszkańców). W roku 1915, kiedy Austriacy rozpoczęli okupację, przywrócili wcześniejsze podziały administracyjne, a więc powiat biłgorajski obejmował 14 gmin wiejskich i 1 miasto - Biłgoraj, tj. teren o powierzchni 1708 km2.

W regionie biłgorajskim działania wojenne toczyły się w roku 1914 i 1915. Po raz pierwszy Austriacy przekroczyli granicę 7 sierpnia 1914 roku. Od początku Rosjanie nie odnosili większych sukcesów i po kawaleryjskiej potyczce pod Osuchami cofali się. Armia gen. Auffenberga posuwała się od Rawy Ruskiej na Tomaszów jednym skrzydłem i od Tarnogrodu na Biłgoraj skrzydłem drugim. Z kolei armia gen. Dankla szła na Janów i Kraśnik. 21 sierpnia Dankl rozpoczął ofensywę znad rzeki Tanwi. Austriacy szybko poczuli się w miastach jak u siebie, od razu pojawiły się też niemiecki tablice. W samym Biłgoraju urządzono ogromne magazyny dla rekwirowanego zboża i innych zapasów - miasto stało się głównym, na tym terenie, spichlerzem żywności dla armii austriackiej i amunicji dowożonej z Austrii. Za granicę przez Biłgoraj pędzono bydło i świnie. Do większych walk w okolicy doszło w tym czasie pod Frampolem ( 21-23.08.) w powiecie zamojskim. Na początku września Rosjanie zaczęli zwyciężać i zmusili do wycofania się przeciwników za San, gdzie przez kilka dni toczyły się walki pozycyjne. Ponowne walki miały miejsce w roku 1915, kiedy to doszło m.in. pod Krzeszowem do ciężkich walk,w wyniku czego miasto zostało prawie całe zniszczone od ognia artyleryjskiego. Starcia te charakteryzowała powolność i zaciętość. Powodowało to duże straty materialne. O innych miejscach bitew także świadczą chociażby mogiły czy całe cmentarze pierwszowojenne m.in. w Smoryniu, Podsośninie Łukowskiej i Księżpolu oraz niedaleko, choć już poza granicami ówczesnego powiatu we Frampolu i Zastawiu koło Goraja. Mogiły żołnierskie znajdują się też na cmentarzu wojskowym w Biłgoraju (w mieście nie było walk) - tu, tak jak i w Księżpolu, został nawet usypany kopiec ziemny.

Rosjanie ewakuując się stosowali często taktykę spalonej ziemi. Cofając się zmuszali do opuszczenia swych domostw ludność prawosławną, nierzadko nie dając jej żadnego prawa wyboru. W wyniku tego opustoszały nieraz całe wsie, ludzie musieli pozostawiać dorobek swojego życia. Rosjanie ewakuowali także swoich urzędników i nauczycieli.

Wojna spowodowała olbrzymie wyludnienie powiatu. Spowodowane to było m.in. wcześniejszą emigracją zarobkową głównie do Prus (ci nie mogli w czasie wojny wrócić do domów), przymusowym poborem do wojska rosyjskiego, dobrowolną bądź przymusową ewakuacją do Rosji w 1915 roku oraz zwiększoną śmiertelnością. Przyjmuje się, że w tym czasie ubyło ponad 40 % mieszkańców powiatu.

Wszędzie brakowało podstawowych artykułów codziennego użytku - żywności, cukru, soli, ale też nafty czy nici. Dlatego też, pomimo że Austriacy ściśle pilnowali granicy, kwitł przemyt - z Galicji szmuglowano spirytus, naftę i cukier. Na dodatek, latem 1915 roku, wybuchła epidemia cholery i tyfusu w Biłgoraju i Tarnogrodzie. Aby się nie rozprzestrzeniła, Biłgoraj został ogłoszony miastem zamkniętym, a chorych izolowano w prowizorycznym szpitalu, utworzonym w dawnych koszarach stacjonującego tu wcześniej 13 Pułku Kozaków Dońskich. Pomimo rygorów sanitarnych zmarło wskutek epidemii wielu mieszkańców, głównie narodowości żydowskiej. Epidemia na szczęście jeszcze tego samego lata ustąpiła i nie rozprzestrzeniła się na wsie. Wskutek niej zmarło w Biłgoraju i w Tarnogrodzie co najmniej kilkaset osób. Trudne warunki materialne i niski poziom higieny powodowały, że po wsiach przez całą wojnę pojawiały się jednak przypadki zachorowań na tyfus plamisty i cholerę. Ludność otrzymała szczepionki, musiała też wapnować studnie itp. Opiekę sanitarną sprawował prężnie działający lotny oddział Książęce -Biskupiego Komitetu z Krakowa, prowadzący szpital epidemiczny w Tarnogrodzie, otwarty na początku 1916 roku. W Biłgoraju wojskowy szpital rezerwowy Austriacy otworzyli w 1917 r. (przy ul. Nadstawnej).

Austriacy wprowadzili w powiecie własną administrację. Wojskowym komendantem powiatu został płk Karol Roller, Niemiec, bardzo przychylny Polakom, który nawet postarał się szybko nauczyć języka polskiego. Starostą cywilnym został T. Kempiński, zaś cywilnym komisarzem powiatu -Lenczewski. Komisarzem rządowym dla miasta Biłgoraja został por. M. Mazurkiewicz. Do Polaków wrogo była nastawiona tylko żandarmeria. Nawet za błahe przewinienia dawano karę wieszania na słupek (podciąganie pół metra nad ziemię karanego ze związanymi rękami na sznurze, na określony czas), karano też chłostą. Rekwirowano żywność bez zapłaty i kwitów. Język niemiecki był językiem urzędowym, ale w kontaktach z ludnością używano języka polskiego. Urzędy i sądy gminne również używały j. polskiego.

Dorota Skakuj

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: