Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 11/1999
Sukces krasomówczy w Golubiu-Dobrzyniu
W dniach 18 - 20 listopada 1999 roku w malowniczym miejscu, na wzgórzu nad rzeczką Drwęcą w Golubiu-Dobrzyniu odbył się XXIV Międzynarodowy Konkurs Krasomówczy dla młodzieży szkół ponadpodstawowych. Tydzień wcześniej na Zamku Golubskim odbył się XXVIII Konkurs Przewodników PTTK. Obydwa te wydarzenia, jak widać z przytoczonych rocznic, mają bardzo bogatą historię. Organizatorem imprez jest przede wszystkim Zarząd Główny PTTK, a w szczególności jeden człowiek - Kasztelan zamku, Zygmunt Kwiatkowski. Dzięki jego pracowitości i wytrwałości każdego roku możemy wysłuchiwać wspaniałych wystąpień młodych ludzi, którzy posługując się poprawną polszczyzną, opowiadają o pięknie naszego kraju, jego tradycjach, historii i ludziach.

W tym roku gościnny, średniowieczny zamek, przyjął 37 uczestników z kraju oraz Litwy i Białorusi. Każdy z nich zgodnie z regulaminem musiał wygłosić 10 minutowe wystąpienie w pierwszej, eliminacyjnej fazie finału konkursu. Tematyka prezentacji była różnorodna. Młodzi ludzie mówili o swoich zakątkach kraju, o historii najbliższych im miejsc. Mówili o tradycjach, ciekawych obiektach przyrodniczych i architektonicznych. Tematem największej jednak liczby prezentacji byli ludzie. Młodzież w poszukiwaniu autorytetów, ideałów zwróciła swe zainteresowania ku człowiekowi.

Ewa Pacyna & Joanna LipiecSylwetki ludzi sławnych, zasłużonych, ale też bardzo bliskich sercu: Edward Stachura, nauczyciel, opiekun, ksiądz, kolega, który zmarł niedawno, stali się bohaterami wystąpień. Uczestnicy konkursu podkreślali ich cnoty, doszukiwali się w nich piękna i dobra, dawali przez to świadectwo, że współczesna młodzież głodna jest ideałów i stara się je naśladować w swym życiu, że nie poddała się jeszcze komercjalizacji , że znajduje w Ojczyźnie wzorce osobowe. Żałować należy, że wystąpienia konkursowe, nie stały się oprócz radiowych Sygnałów Dnia, centrum zainteresowania polskich publikatorów i telewizji.

Poziom wystąpień był bardzo wyrównany i wysoki. Komisja sędziowska, której przewodniczył profesor Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu Władysław Sawrecki, miała trudne zadanie.Jednak zgodnie z regulaminem, po dwóch dniach przesłuchań, wyłoniono piątkę finalistów. Nie obyło się bez rozczarowań tym boleśniejszych, że do finału o jedną setną punktu nie zakwalifikowała się Ewa Pecyna, uczennica IV klasy Liceum Ogólnokształcącego im. ONZ w Biłgoraju. Gorycz szóstego miejsca osłodził jednak wynik plebiscytu publiczności, w którym to Ewa, jedna z trzech reprezentantek województwa lubelskiego, zdobyła najwięcej głosów i piękną nagrodę fundowaną przez władze miasta Golubia - Dobrzynia.

Ewa mówiła o Nadrzeczu, o jej spotkaniu ze sztuką, a przede wszystkim teatrem i gospodarzami nadrzeczańskiego dworku panią Alicję Jachowicz i panem Stefanem Szmitem. Swoją osobistą refleksję nad tym wyjątkowym miejscem i ludźmi, których tam spotkała zakończyła zaproszeniem wszystkich obecnych na sali do odwiedzenia siedziby Fundacji Kresy 2000.

Drugą reprezentantką województwa lubelskiego w Golubiu-Dobrzyniu, wywodzącą się z Biłgoraja była Joanna Lipiec. Joasia w odróżnieniu od Ewy na golubskim zamku znalazła się po raz pierwszy. Nie miała tak dużych doświadczeń jak jej koleżanka ze szkoły. Profesor Sawrecki co prawda słuchał z zainteresowaniem wystąpienia o przedwcześnie zmarłym Łukaszu Wojeckim, finaliście trzech konkursów PTTK "Poznajemy Ojcowiznę", ale w oczach pozostałych jurorów nie znalazła Joanna uznania i nie zakwalifikowała się do finałowej piątki.

Zwyciężczynią konkursu w Golubiu-Dobrzyniu, jak na jego przymiotnik "międzynarodowy" przystało, została reprezentantka Litwy Olga Generałowa. Olga w pięknej polszczyźnie prezentowała uroki Wilna. W pierwszym wystąpieniu mówiła o samym mieście, a w drugim o śladach Słowackiego w stolicy Litwy. Jej wystąpienia były rodzajem wygłoszonych z pamięci esejów. I chociaż zasadą konkursu jest raczej mówienie, a nie wygłaszanie z pamięci zredagowanego tekstu, to komisja sędziowska nie miała chyba większych dylematów w wyborze zwycięzcy, bo większość uczestników i ich opiekunów właśnie w Litwince upatrywało triumfatorkę wystąpień krasomówczych. Drugie miejsce zdobyła Wiktoria Siedlecka z Włocławka a trzecie Janusz Mazurek z Przeworska.

Po podaniu wyników konkursu wypadałoby zakończyć relację. Muszę jednak wspomnieć o bardzo ważnej sesji, która towarzyszyła konkursowi. Organizatorzy pamiętając o zbliżającym się drugim milenium, zorganizowali spotkanie ludzi nauki, aby zaprezentowali swe przemyślenia na temat bardzo ważny nie tylko dla młodych krasomówców, ale dla każdego Polaka: Język wyrazem tożsamości narodowej. Prelegenci, zaproszeni z kilku ośrodków uniwersyteckich (Poznania, Krakowa, Torunia, Warszawy), prezentowali swe obserwacje dotyczące zagrożeń języka polskiego, jego piękna, wartości, których jest nośnikiem. Podsumował sesję, którą wszyscy z zainteresowaniem wysłuchali, gospodarz zamku Kasztelan Zygmunt Kwiatkowski. Jego wystąpienie, poświęcone roli języka w wychowaniu patriotycznym, wszyscy skwitowali gromkimi brawami.

Na koniec jeszcze kilka słów o atmosferze zakończonej imprezy. Było wspaniale, chociaż zimno. Zima zawitała do Golubia razem z uczestnikami. Śnieg przykrył gotycką budowlę, ogromne armaty przed murami zamku, nie miał jednak wpływu na gorące serca i głowy młodych ludzi. O czwartej nad ranem po krużgankach zamkowych przechodził korowód taneczny w takt poloneza, przy świecach trzymanych w dłoniach tancerzy. No i cóż można jeszcze dodać. Można tylko chyba zazdrościć. A może zamiast zazdrościć, lepiej przygotować się do następnej edycji konkursu. To już zaraz w przyszłym roku.

A. Czacharowski

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: