Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 11/1999
Niedaleko od Biłgoraja
W czasie październikowej podróży z redakcyjnym kolegą Tomaszem Brytanem w poszukiwaniu bratniego Bilgoraja w województwie świętokrzyskim (patrz; "TANEW" nr 9/146 . "Matizem do Biłgoraja"), natrafiliśmy na jedyny w Polsce Dom Klasztorny Ojców Trynitarzy w Budziskach, gmina Łubnice.
Zakon ten, niegdyś skasowany, odbudował w Polsce O.Jerzy Kępiński, pierwszy w dobie PRL i III Rzeczpospolitej Trynitarz. Ojciec Jerzy przyjął nas bardzo gościnnie częstując herbatą i znakomitym, własnej roboty, żółtym serem, zdradzając nam na nasze nalegania, recepturę, którą podajemy niżej. Obejrzeliśmy klasztorne pomieszczenia wraz z kaplicą i biblioteką, O.Jerzy obejrzał "Tanew", i zaczęliśmy rozmowę o tym unikalnym zakonie i ciekawych losach jego odtwórcy.
- Zakon Trójcy Św. - opowiadał O.Jerzy, powstał 800 lat temu. Został założony przez Św.Jana z Mathy leżącej w Prowansji we Francji. Pierwszy klasztor powstał w miejscowości Cerfroid, tj. około 80 km. od Paryża. Celem zakonu było wykupywanie jeńców chrześci-jańskiech z niewoli muzułmańskiej, ponieważ był to okres wojen krzyżowych. Do Polski, trynitarze przybyli za króla Jana III Sobieskiego, kiedy po zwycięstwie Wiedeńskim, kardynał Denhoff przekazywał papieżowi sztandary zdobyte na Turkach i przez przypadek zamieszkał w Rzymie obok klasztoru trynitarzy, a później w samym klasztorze i dowiedział się że trynitarze zajmują się wykupem jeńców z niewoli muzułmańskiej, powiedział - "my takich w Polsce potrzebujemy". Zwrócił się do króla z propozycją sprowadzenia do Polski trynitarzy. Pierwsi trynitarze dotarli do Polski w 1686r. Pierwszy klasztor powstał we Lwowie. Celem działania zakonu był wykup jeńców polskich z niewoli tureckiej. Później powstało około 30 różnych klasztorów na terenie obecnej Polski w Krakowie, Warszawie, Krotoszynie, Lublinie, Tomaszowie Lub. i Mielcu. Pozostałe znajdowały się na terenach dawnej Rzeczpospolitej. Z upływem czasu nastąpiły kasaty zakonów, nie tylko zresztą trynitarzy. Najpierw była kasata przez cesarza Józefa II w 1783r i te klasztory, które były pod zaborem austriackim, zostały skasowane. Następna kasata była po powstaniu listopadowym i ostateczna po powstaniu styczniowym - skasowano wszystkie klasztory. Ostatni Tynitarz Antoni Noniewicz, zmarł w 1907 r. w Sokółce Białostockiej, gdzie był proboszczem. Ma tę zasługę, że w czasie kasaty całą dokumentację, archiwum prowincji wywiózł do swojej rodziny i później, gdy dowiedział się w 1906 r, że trynitarze istnieją w Rzymie, przekazał tę dokumentację do Rzymu, gdzie została wydrukowana po łacinie. Dokumentacja "Monu-menta ordnis sanctissime trinitatis prow. św. Joachima", dotyczyła wszystkich zakonników, wszystkich domów zakonnych. Dzięki temu zakonnikowi mamy tę dokumentację, która jest dostępna dla wszystkich. Wydane też zostało czterotomowe dzieło po łacinie o.Schorskiego, który opisuje również poszczególne domy , fundacje itd.
W Budziskach klasztor powstał w 1986r, po moim przyjeździe z Madagaskaru. Wcześniej wstąpiłem do trynitarzy w Rzymie, tam odbyłem nowicjat, po czym przez trzy lata pracowałem na misjach w Madagaskarze. Po otrzymaniu święceń kapłańskich, przełożeni zdecydowali, żebym został w Polsce i stworzył tu dom klasztorny. Tutaj na terenie parafii Szczebrzusz, Zofiówka, na ziemi moich rodziców przekazanej na klasztor, powstał ten budynek. Pierwotnie był to budynek mieszkalno - gospodarczy, bo w czasach komunizmu trudno było dostać pozwolenie na budowę klasztoru. Później, gdy się zmieniła sytuacja polityczna i uzyskaliśmy zezwolenie państwowe i kościelne, powstał tutaj ten klasztor. W tej chwili powstaje drugi klasztor w Krakowie, gdzie przebywa O.Mariusz Cywka, który tutaj w Budziskach odbył nowicjat, a następnie studiował w Paryżu.
W Krakowie jest 15 studentów, mieszkają w tej chwili w klasztorze Zmartwychstańców, bo budynek klasztoru jest w budowie w stanie surowym. Naszą nadzieją są ci studenci, którzy po ukończeniu studiów przyczynią się do rozwoju zakonu. Wśród nich jest trzech z Ukrainy, konkretnie ze Lwowa, być może tam wrócą i założą klasztor.
Ojciec był tutaj jako jedyny zakonnik, ponownie założycielem klasztoru?
Bardziej odnowicielem. Obecnie mamy jubileusz 800 - lecia zatwierdzenia przez papieża Innocentego III w 1198r tego zakonu. Była to specjalna bulla zatwierdzająca zakon i jego regułę, bo zakon ma własną regułę. Reguła stanowi, że 1/3 wszystkich dochodów przeznaczona była na wykup jeńców chrześcijańskich a 1/3 na szpitale i działanie miłosierdzia a pozostała część na utrzymanie.

Jak zareagował papież na wieść o tym, że w Polsce będzie odtworzenie zakonu ?
To była tam drobna sprawa. Papież pytał, już po konsekracji św. Szymona de Rohac - gdzie w Polsce mamy ten klasztor? Odpowiedziałem, że jest to na terenie Ziemi Sandomiersko-Radomskiej. W szczegóły papież nie wnikał, to może jest ważniejsze dla zakonu i dla samej Polski.

Wspomniał ojciec o Tomaszowie Lub., może coś więcej zechce nam ojciec opowiedzieć o tej sytuacji ze względu na to, że jest to tak blisko Biłgoraja?
Kiedyś tam byłem, gdy zaproszenie dostał nasz generał na uroczystości koronacji obrazu, było to około sześć lat temu. Generał nie mógł przyjechać i wydelegował mnie, więc brałem udział w tych uroczystościach. Obecny był wtedy biskup lubaczowski na uroczystościach w Tomaszowie. W tym mieście byłem wcześniej, bo szukałem tam śladów trynitarskich w tym drewnianym kościółku i tam ten obraz oglądałem, rozmawiałem z proboszczem, ale tam nie znalazłem żadnego archiwum, nic nie ocalało, również żadnych śladów po klasztorze, zostały tylko fundamenty. W Lublinie tylko została wieża trynitarska, a z klasztoru nie zostały żadne ślady.

Jaka jest przyszłość zakonu ?
- Widzę to tutaj i w Krakowie,, gdzie przygotowują się bracia na Papieskiej Akademii Teologicznej.

Jaka jest współczesna misja zakonu, skoro wykup z jasyru przeszedł do historii ?
- Teraz są zadania współczesne np. pomoc dla uzależnionych i ubogich i tym podobna działalność. To jednak nie wszystko, okazuje się, że powrócił wykup jeńców. W Sudanie, gdzie w wojnie pomiędzy północą muzuł-mańską a południem chrześcijańskim, muzułmanie łapią chrześcijan i żądają wykupu. Taki wykup miał już miejsce. Czyli historia się powtarza, tak jak kiedyś handlowano niewolnikami w XIX w. z muzułmanami.

Czy misja trynitarska znajduje zainteresowanie u młodzieży ?
Przy każdym klasztorze trynitarskim, męskim czy żeńskim, zawsze była grupa osób świeckich. Teraz też w Staszowie jest takie Bractwo Trynitarskie, mają swój sztandar, z którym byli na wizycie papoeża w Sandomierzu i oni starają się wprowadzać charyzmat trynitarski. Występują na "turniejach rycerskich " organizowanych w kraju przedstawiając tam sceny wykupu jeńców z jasyru. Pokazują jak wykupywano Cervantesa przez naszych braci Hiszpanów, z niewoli za 500 eskudów. Ostatni wykup był dokonany przez trynitarzy za czasów Stanisława Augusta, była to kobieta z dziećmi wykupiona z Turcji. Mamy grupę świeckiej młodzieży licealnej, która przyjeżdża co jakiś czas do naszego klasztoru i te idee tranitarskie poznaje.

Krzyż na habitach, rodzi pytanie - czy Trynitarze byli kiedyś zakonem rycerskim ?
Nie. To jest ciekawe, że krzyże krzyżowców skłaniają do tego wniosku. Ten zakon nigdy nie był zakonem rycerskim. Tu zrodziła się inna idea mówiąca o tym, że w tej misji siłą się nie zwycięży i nie osiągnie celu, a właśnie drogą rozmów. Były też takie sytuacje, że kiedyś kupowano muzułmanów, będących w niewoli u chrześcijan, na wymianę, wykorzystywano tu skłonności ludzi Wschodu do handlu. Trzeba pamiętać, że w owym czasie, muzułmanie, arabowie mieli bardzo wysoką kulturę, sprzyjało to prowadzeniu rozmów. Jerozolima została zdobyta przez muzułmanów i był to znak, że Pan Bóg nie chciał, żeby siłą wyzwolić Jerozolimę, gdyż nie można zabijać w imię jakiejś sprawiedliwości. Zginęło wiele milionów ludzi, z tego powodu, jak uważano błędnie, że w imię Chrystusa można zabijać. Sw. Jan z Mathy inaczej na to spojrzał - dialog, rozmowa, porozumienie, żeby uwolnić człowieka z nieszczęścia i prześladowania. Chodziło też o to aby nie dopuszczać tych ludzi do utraty wiary. Były przecież przypadki, że chrześcijanie byli w niewoli po kilkanaście lat, to było straszne.

Jaki jest stan obecny zakonu ?
Teraz mamy około 600 zakonników, są dwie prowincje w Hiszpanii, dwie we Włoszech, i po jednej w USA i Kanadzie. Wikariaty, czyli jakby półprowincje, są w Austrii, Meksyku na Madagaskarze a nawet w Indiach, gdzie trynitarze przebywają na misjach.

Co oznaczają kolory; habitu i krzyża ?
Ku uczczeniu Trójcy Św. mamy trzy kolory; biały, kolor habitu symbolizuje
- miłość Boga Ojca.Kolor foiletowy, jest kolorem cierpienia. Pobożność do Jezusa Nazareńskiego symbolizuje figura wykupiona przez trynitarzy hiszpańskich, znajdująca się obecnie w Madrycie.

W Biłgoraju przy parafii WNMP istniało Bratctwo Trójcy Świętej, czy to miało jakiś związek z Zakonem ?
Te bractwa, pierwotnie zakładano za pozwoleniem naszego generała. W Polsce istniało wiele takich bractw, które odmawiały koronkę do Trójcy Świętej, między innymi tak pewnie było i w Biłgoraju.

Dziękujemy za rozmowę. Szczęść Boże!

Rozmawiali: Marek J.Szubiak
Tomasz Bratan

Ser O.Jerzego (trynitarski)
Składniki; 2,5 kg. sera białego, 1,5 l. mleka, 20 dkg. masła lub margaryny, 3 łyżeczki (od herbaty) soli, 2 łyżeczki sody oczyszczanej, 3 jajka.
Przyrządzanie; ser pokruszyć i zagotować z mlekiem. W drugim naczyniu roztopić masło dodając jaja, sól i sodę, dobrze wymieszać. Gdy ser z mlekiem się zagotuje, przecedzić go przez druszlak i dodać do niego jaja z masłem i wymieszać. Wlać tą masę w formę do ostygnięcia.
Smacznego!

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: