Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 12/2000
Odchodzące pejzaże cz. X
Przenosimy w wiek dojrzały wspomnienia z dzieciństwa, wśród nich szczególnie te z najpiękniejszych, bo rodzinnych świąt Bożego Narodzenia.

Każdy z nas ma inne skojarzenia ale pewnie wszystkie łączy: przedświąteczna krzątanina, oczekiwanie na pierwszą gwiazdkę, stół wigilijny, pasterka, śpiewanie kolęd.
Te święta to czas radości z narodzenia Bożego Dzieciątka.
To czas odwiedzin rodzinnych, zapamiętane dzwonki sań przejeżdżających gościńcami.

Wszechogarniająca biel śniegu, tamtych zim o głębokich śniegach, z wydeptanymi wąskimi ścieżkami, ślady sań a na drogach leśnych i na polach - ślady leśnej zwierzyny.

W mroźne, zimowe poranki srebrzyste od szronu drzewa najpiękniej wyglądają prześwietlone słońcem a dymy z kominów dają 'a, poczucie ciepła i bezpieczeństwa.
Dzieci na zamarzłych smugach, sanki, łyżwy i rzadkie o tej porze roku odgłosy życia w zimowym pejzażu.

W tej bieli zimy kolorowe są tylko stroje kolędników, zwłaszcza tych chodzących z Herodami, obracającą się gwiazdą z wstawioną w środek świeczką a nastrój dostojnej radości mogą tylko zmącić, za przyzwoleniem konwencji, niewybredne dowcipy Żyda, Diabła i Śmierci z Herodów.

W nadchodzącej nieuchronnie epoce globalizacji, internetu, generalnie: "globalnej wioski" Mc Luhana, to nie ckliwe pielęgnowanie sentymentalnych obrazków, ale próba uratowania tożsamości, zachowania "własnego Ja”, odruch samoobronny,

W epoce wirtualnych krajobrazów tamte, zatrzymane w pamięci, powinny być talizmanem na to nie-odgadnione co nadchodzi, zaś agrarne składniki obrzędowości Bożego Narodzenia: siano, słoma, "król" w kącie izby, zabiegi magiczne związane z zapewnieniem pomyślności w życiu domowym, przyszłymi plonami, powodzeniem w hodowli nie powinny nam przeszkodzić w przyjmowaniu tego, co niesie postęp cywilizacyjny.

W ten czas skierowania uwagi ku sprawom pozaziemskim, skierowania wzroku ku niebu mamy też najpiękniejszy ze wszystkich pór roku gwiazdozbiór zimowego nieba. Pilot z "Nocnego lotu" Saint-Exupery'ego widząc światełka domostw rozsypanych gdzieś tam w dole w krajobrazie, obejmuje ciepłym spojrzeniem ten pejzaż a wyobraźnia jego przywołuje siedzących w kręgu lampy członków rodziny. I ten fragment utworu autora "Małego Księcia" mam zawsze w pamięci, myśląc o tym szczególnym czasie oczekiwania i radości - Bożym Narodzeniu.

Roman Sokal

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: