Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 1/1995
Czerwone" i "białe" figury
Styczniowe długie wieczory sprzyjają refleksjom i wspomnieniom. nieodparcie kojarzącym się z obchodzoną corocznie w tym miesiącu, kolejną. 132 rocznicą wybuchu powstania styczniowego. O rozmowę na ten temat poprosiliśmy red. Romana Sokala -etnografa i muzealnika.
"Tanew" - Polskie drogi i ścieżki wiodące ku wolności przez kolejne zrywy powstańcze nie omijały terenów powiatu biłgorajskiego. w rzeczywistości byty wydeptywane przez kolejne pokolenia powstańców w naszych okolicach. W swojej pracy badawczej napotkał Pan wiele Śladów pozostawionych przez ludzi tamtych czasów. Jacy oni byli? Co po nich pozostało?
Roman Sokal - Tak się składa, że na tę wielką narodową historię nakłada się nasza. Jak pisał Żeromski: "najściślejsza ojczyzna", która uczestniczyła po raz pierwszy w wielkim zrywie narodowym jakim było powstanie styczniowe w 1863 roku.
Powstanie kościuszkowskie i listopadowe nie objęto swoim zasięgiem tych terenów.

Co po tych wspaniałych ludziach zostało?
Na szczęście, wdzięczna pamięć o Mieczysławie Romanowskim. poecie -powstańcu. który poległ pod Józefowem 24 kwietnia 1863 zgłosiwszy się jako ochotnik do osłaniania wycofującego się macierzystego oddziału Marcina Lelewela - Borelowskiego. Dlaczego to akcentuję?
Z prostego nader powodu. Biograf Romanowskiego - Konrad Bartoszewski - "Wir" - legendarny dowódca Armii Krajowej, wspaniały człowiek, tak o tym pisze:
"Literatura polska nie cierpi na brak twórców. których życie może być wzorem do naśladowania. Mimo to trzeba stwierdzić, że tak pięknych postaci jak Mieczysław Romanowski nawet w naszej literaturze nie za wiele można naliczyć... Miłość ojczyzny i podporządkowanie życia osobistego ideałom szlachetności i piękna ukształtowały osobowość Romanowsklego"
Czy można coś do tego dodać? Romanowski a raczej jego legenda jest wciąż żywa w Józefowie, można to sprawdzić.

Przypomnijmy fakty.
O 5 nad ranem 4 września 1863 r. umiera w lazarecie w Zwierzyńcu węgierski baron Edward Nyary - dowódca jazdy w oddziale Lelewela - Borelowskiego.
Nyary to postać - symbol: uczestnik Wiosny Ludów, żołnierz wojsk Garibaldiego, budowniczy kolei w Turcji.
Czy trzeba szukać bardziej wymownego przykładu realizacji idei: "Za Waszą i Naszą Wolność"
Pozostała legenda i dziwna, irracjonalna zbieżność miejsc i faktów.
Jak wspomniałem. Mieczysław Romanowski ginie pod Józefowem. Legenda, ta nowsza, sięgająca okupacji, każe w tym miejscu ulec postrzałowi w nogę Konradowi Bartoszewskiemu - "Wirowi". Postrzał ten uczynił go inwalidą do końca życia. W rzeczywistości "Wir" został ranny w zupełnie innym miejscu. Dla legendy jednak nie jest ważny detal. Ą czy to nie irracjonalne, że właśnie temat pracy doktorskiej K. Bartoszewskiego brzmi: "Mieczysław Romanowski. poeta - powstaniec". Powtarzam, nie ma potrzeby poprawiać legendy: wielkie symbole w ogólnych zarysach wystarczą dla podtrzymywania ciągłości idei. Inny znowu przykład.
Wiemy, że w uroczysku Maziarze w Puszczy Solskiej rozegrał się ostatni akt tragedii oddziałów AK i BCH w czerwcowych walkach 1944 roku. W tymże uroczysku w kwietniu 1863 r. Lelewel oczekiwał na amunicję zza kordonu. Sytuacja równie dramatyczna i ta sama dramatyczna samotność i niepewność.
W widłach Tanwi. Sopotu i Studziennicy rozgrywały się powstańcze i partyzanckie potyczki.
Albo jeszcze inna zbieżność: w czasie powstania przestają istnieć małe śródleśne osady. spacyfikowane. jakbyśmy to dziś nazwali, przez Moskali. Odżyły na pewien czas ale ostatecznie przestały istnieć w czasie drugiej wojny światowej.
Ścieżki, którymi chodzili powstańcy styczniowi w okolicach Józefowa później były ścieżkami partyzantów. To jednak da się tłumaczyć; leśne tereny sprzyjały i partiom powstańczym i oddziałom partyzanckim. Ówczesna granica między zaborem rosyjskim i austriackim, przebiegająca tędy, narzucała określoną topografię walk. Oddziały powstańcze formowane w zaborze austriackim, poruszały się najczęściej wzdłuż kordonu lip. wyczekując na uzupełnienie zapasów amunicji.
Żyje pamięć i pieśń - ta "arka przymierza między dawnymi t młodszymi laty". W Ciosmach - Kipiel stoi do dziś budynek gajówki, w której schronili się powstańcy styczniowi. Nie powiem, ze świadomość tego faktu jest w Ciosmach powszechna; wystarczy pamięć przekazywana wnukom. W tych samych Ciosmach, sporej i ładnej dziś śródleśnej wsi, w roku 1971 nagrałem pieśń o bitwie pod Banachami. Pamiętała ją 81 - letnia wówczas Agnieszka Tutka, matka sołtysa. Przecież tej prostej kobiety nikt nie uczył patriotyzmu, nie uczestniczyła w akademiach "z okazji ... lecia". A jednak pamiętała; w sposób -typowy zresztą dla folkloru: dawny okrutny carski oficer dobijający rannych na polu walki teraz chodzi dumny po ulicach wielkiego miasta.
W okolicach Lipin i Krzeszowa może nadal jest znana legenda opowiadająca o córce leśniczego z Borowiny skazanej na rozstrzelanie za ukrywanie powstańców. Od śmierci uratował ją młodzieniec przysięgając jej ślub. Prawo zwyczajowe okazało się silniejsze niż wyrok carski. Jak w "Krzyżakach" Henryka Sienkiewicza?
Pamięć ludowa przechowuje bardzo wiernie szczegóły. W Ciosmach, Bukowej. Andrzejówce i Banachach mówiono mi zgodnie, że pod , Banachami poległo "15 powstańców i jeden ksiądz". Ale też pamiętano, że mieszkańcy Huty Krzeszowsklej początkowo nie pozwolili, zgodnie z nakazem władz carskich pochować poległych na miejscowym cmentarzu. A jednak do dziś w centralnym punkcie cmentarza znajduje się mogiła powstańcza.
W północno - zachodniej części powiatu biłgorajskiego. na leśnych bezdrożach i w śródleśnych wsiach istnieje tradycja "białych" l "czerwonych" figur. Te ostatnie miały być stawiane na miejscach walk powstańczych, "białe" - w miejscach zwyczajowo przyjętych np. na skrzyżowaniach dróg, gdyż, jak to nazywa Czesław Hernas, był to "kiedyś symboliczny element symbolicznego rozdroża, niepotrzebny na niesymbolicznym asfaltowym skrzyżowaniu"
A wydarzenia historyczne przedstawiały się następująco: Te oddziały, które walczyły w głębi Kongresówki, wykonywały kilkutygodniowe rajdy w stronę kordonu i dawnej granicy powiatu biłgorajskiego w walkach i potyczkach. Oddział Leona Czechowskiego 21 marca walczył między Banachami i Ciosmami. Wcześniej oddział ten, wykrwawiony w potyczkach koło Potoka i Suszki, oczekuje na dostawy broni i amunicji. W trzygodzinnym boju pod Banachami poległo 17 powstańców. Mieszkańcy Tarnogrodu śpiesząc na pomoc walczącym powstańcom, zostają otoczeni w jednym z wąwozów i cały stuosobowy oddział zostaje rozniesiony na kozackich szablach. Od tego czasu wąwóz ten nosi
nazwę Siekane. Czy to nie przykład zbratania i solidarności rodaków?
"Tanew" - Powstańcy pod względem społecznym stanowili piękny przykład integracji, gdy chodziło o losy Ojczyzny, walczyli obok siebie mistrz blacharski płk. Lelewel - Borelowski i inteligent - poeta Romanowskl. Jaki był udział szlachty na naszych terenach w powstaniu?
R. S. - Obok bohaterskiej postaci Romanowsklego. którego ciała nie znaleziono, ginęli również przedstawiciele szlachty i arystokracji Pod Kobylanką, to jest między Łukową. Borowcem i Olchowcem, Oddział Lelewela - Borelowskiego stoczył kilkugodzinną bitwę, w której poległo 48 powstańców, wśród nich hrabia Tyszkiewicz. Pod Banachami poległ przedstawiciel arystokratycznego rodu Jabłonowskich. Czyli : udział szlachty i arystokracji jest bezsprzeczny, należy pamiętać o jej wkładzie materialnym na rzecz powstania np. we wsi Kąty znajdował się magazyn amunicji, który prowadził właściciel majątku hrabia Juliusz Puchała. Możniejsze rody z Galicji wyposażają na własny koszt w broń. amunicję i ekwipunek całe oddziały powstańcze.
"Tanew" - Wróćmy jeszcze na teren naszego miasta, ówczesna inteligencja jak: aptekarz Jasiński. poczmistrz Trębicki. burmistrz Maluszkiewicz, rejent Podbielski. ksiądz Chwała i inni zostali pozyskani dla powstania jeszcze przed jego wybuchem, a bezpośrednio za broń chwyciło dziesięciu biłgorajan, młodych rzemieślników, którzy niezbyt długo "zabawili" w partii Lelewela -Borelowsklego. Byli też przeciwnicy powstania, jak późniejszy burmistrz Duchiński. czy donosiciel, bogaty Żyd Szwerdszarf. Świadek tamtych wydarzeń. Bryczkowski. pisze w swoich wspomnieniach. iż byli przyjmowani w lesie bojarskim przez "obywatelstwo biłgorajskie i słynne z piękności i zgrabności biłgorajanki". Czy w tej sytuacji można powiedzieć, że ogół mieszkańców sprzyjał powstaniu? Czy też większość odnosiła się do powstania z rezerwą?
R. S. - Nie mam na ten temat informacji. Na pewno powstańcy co pewien czas zabierali część prowiantu dla partii z miasta. Koordynatorem działań spiskowych był burmistrz Maluszkiewicz, zaangażowany był kancelista sądowy Koziejowski. naczelnikiem okręgu. jednego z czterech. był Julian Trębicki. W ostatnich dniach sierpnia połączone oddziały Ćwieka Cieszkowskiego i Lelewela -Borelowskiego stoczyły pod Bojarami zwycięską bitwę z licznym oddziałem Moskali: nie ma przykładów jak w tym momencie zachowywało się społeczeństwo. Z pamiętników pod redakcją T. Mencla można wymienić parę nazwisk. Jest pamiętnik Bednarskiego. mieszkańca Księżpola. który przewoził z Rzeszowa broń dla oddziałów powstańczych. Pamiętników mieszkańca Biłgoraja chyba nie ma. Trudno powiedzieć jak zachowywało się społeczeństwo- Biłgoraj był parę razy szturmowany bez powodzenia. Były tu 4 setnie kozackie i dragoni, szansę były więc niewielkie. Może trzeźwa kalkulacja wtedy zwyciężyła, nie wiadomo czy była pełna świadomość zdarzeń, które tu się rozgrywały.
"Tanew" - Wracając do mojego pytania, proszę powiedzieć - co pozostało po bohaterach powstania? Jakie pamiątki udało się Panu uchronić od zapomnienia? Co jeszcze należy zrobić by pamięć o powstaniu była żywa?
R. S. W Józefowie, bo tamten teren jest najbardziej reprezentatywny dla przebiegu walk powstańczych w Biłgorajskiem udało się zorganizować Izbę pamięci poświęconą Romanowskiemu w szkole podstawowej noszącej jego imię. Jest to piękne dopełnienie tego. co jesteśmy winni poecie -powstańcowi
Mogiły powstańcze znajdują się na cmentarzach: w Łukowej - bitwy Lelewela - Borelowsklego i gen. Antoniego Jeziorańskiego pod Kobylanką i Borowcem w dniach 16 kwietnia, i 16 maja 1863 r.
Józefowie - bój Lelewela - Borelowskiego w dniach 23 - 24 kwietnia 1863 r. pod Józefowem.
Hucie Krzeszowskiej potyczka gen. Jeziorańskiego w dniu 11 maja 1863 r.
Zwierzyńcu (naprzeciwko Fabryki Mebli) - walki Lelewela - Borelowskiego pod Panasówką w dniach 3 - 4 września 1863 r.
Potoku Górnym - potyczka płk. Leona Czechowskiego w dniu 20 marca 1803 r-
Banachach (droga Biłgoraj - Krzeszów) pochowano sześciu powstańców z oddziału płk. Leona Czechowskiego z boju w dniu 21 marca 1863 r.
Kilku poległych w okolicach Biłgoraja i wsi Banachy pochowano za ówczesnym kordonem na cmentarzu parafialnym w Kurzynie. m. In. Józefa Dąbczańsklego słuchacza Wszechnicy Lwowskiej, który był żołnierzem płk. Leona Czechowskiego. Miejsce jego śmierci upamiętniono reprodukowaną na str. i kapliczką stojącą obok dawnej gajówki Szlak na rozdrożu; Biłgoraj - Banachy Ciosmy.
Boję się. że ciągle jeszcze żywa tradycja powstania. nie podtrzymywana na spotkaniach rocznicowych i patriotycznych uroczystościach z czasem będzie zanikać, bo już np. teraz stan wiedzy na temat walk partyzanckich w Puszczy Solskiej, kształtowany w okresie PRL. jest żenujący.
Wiedzę o okresie powstania trzeba upowszechniać: mogłyby to być popularne opracowania do wykorzystania na godzinach wychowawczych w szkołach; mogłyby to być spotkania w terenie. w miejscach związanych z powstaniem.
Doskonale do tego nadawałaby się praca magisterska o powstaniu, nauczyciela z Soli. Edwarda Maksymiaka; jest przystępnie napisana, dobrze udokumentowana, są fotografie. Jest sporo materiału do rozszerzenia w przypisach i bibliografii - warto po nią sięgnąć. Jeśli mówimy o "małych ojczyznach", o znajomości najbliższej okolicy to tam to znajdziemy.
Marzy mi się ponadto utworzenie szlaku tradycji walk narodowych w okolicach Józefowa. Wzrusza mnie to, że pamięć o powstaniu przetrwała do naszych czasów, natomiast teraz, przy natłoku informacji w mediach zaczyna się ona zacierać; należałoby zrobić wszystko, by w umiejętny sposób tę pamięć o powstaniu podtrzymać.
Istniejąca w biłgorajskim muzeum ekspozycja historyczna ukazująca, siłą rzeczy skrótowo m.in. walki powstańcze 1863 r. i ruch oporu w Biłgoraju w okresie II wojny światowej została arbitralną decyzją zlikwidowana. Nie mogę pojąć dlaczego tak postąpiono.
Dziękuję za rozmowę, myślę że łamy naszej gazety służyć będą nadal podtrzymywaniu pamięci i narodowej tradycji.

Rozmawiał: M. J. Szubiak

P.S. 5.01.95 w czasie wycieczki do gajówki w Ciosmach-Kniel. nasz przewodnik, młody mieszkaniec wsi Ciosmy. student socjologii KUL powiedział mi. że przez miejsce bitwy, między Ciosmami i Banachami przepływa strumyk o nazwie Krwy (od wielkiej, wg legendy ilości krwi płynącej strumieniem po walce). Wskazał też jedną z "czerwonych" figur; wiedział. dlaczego jest tak nazwana.

W pobliżu wspomnianej gajówki, na figurze stojącej na skraju lasu. z piękną jeszcze, choć zniszczoną rzeźbą Ukrzyżowanego, odczytałem napis: "Boże wspieraj Ojczyznę"!!!

R.Sokal

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: