Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 1/1997
Ostatni weteran 1863

"Rok 1863 stoi na przełomie naszych dziejów; stara Polska umiera - nowa się rodzi. Na przełomie dziejów staje epokowe zdarzenie - powstanie narodu, walka orężna, długo zalewająca krwią i pożogą ziemię naszą. Na progu nowoczesnego życia społecznego stoją wydarzenia 1863 roku. Wyrasta mur olbrzymi, dzieląc pokolenia od pokoleń, czyniąc nowe życie, zamykając stare - mur, na którym tryskają ogniem pisane cyfry 1,8,6,3. Płonęły te cyfry świadomie dla myślących, bezwiednie dla wszystkich, tworząc i kształtując duszę nowego, popowstaniowego Polaka - nowe zjawia się załomy duszy, inne nerwy, całkiem odmienny sposób odczuwania i reagowania. Pod wpływem roku 1863 rodzi się inna Polska, z innym ujęciem życia i jego zadań" - tak oto pisał o tym szczególnym roku w dziejach Naszego Narodu Józef Piłsudski.

A co po tamtych wydarzeniach z roku 1863 pozostało w Biłgoraju? Dla wielu chyba wydawałoby się że nic, albo bardzo niewiele. Jest jednak coś i to specyficznego - Mogiła OSTATNIEGO WETERANA POWSTANIA STYCZNIOWEGO żyjącego w Biłgoraju: Franciszka Wincentego Janusa.

Być może żyją jeszcze ludzie, którzy go znali. Być może żyją jeszcze ludzie, którzy pamiętają tę wielką patriotyczną manifestację w jaką przekształcił się Jego pogrzeb, prowadzony prze ks. Czesława Koziołkiewicza. Być może. Jednak większość z nas niewiele mogłaby powiedzieć o powstaniu styczniowym.

Franciszek Wincenty Janus nie był biłgorajaninem z urodzenia. Pochodził z Chrzanowa koło Goraja, a urodził się w 1847 roku jako syn Wojciecha i Katarzyny Janus. Jako młodzieniec przyuczał się terminował do zawodu szewca.

Gdy w roku 1863 wybuchło powstanie - mając zaledwie 16 lat dołączył do oddziału sławnego pułkownika "Lelewela", Marcina Borelowskiego, który z zawodu był blacharzem. Franciszek uczestniczył w kilku bitwach tego oddziału - w zwycięskiej pod Batorzem 6 września 1863. W tej ostatniej bitwie poległ waleczny płk. "Lelewel", a nasz Franciszek Wincenty Janus odniósł cztery rany i dostał się do niewoli.

Po odzyskaniu wolności osiadł w Różnówce, wówczas wsi opodal Biłgoraja, gdzie założył rodzinę i dożył 86 lat. Zmarł 17 sierpnia 1933 roku o godzinie 7 rano. Był ostatnim Weteranem 1863 w Biłgoraju.

Pochowano go z honorami na cmentarzu wojennym obok mogił żołnierzy z I wojny światowej. Na jego mogiłce stanął skromny pomniczek, który ostał się przez następne burze dziejowe, ale, niestety nie tak dawno został usunięty, a obok (dosłownie) postawiono "nowy" i jak na mój gust "szczególnej wartości artystycznej" pomnik jako wyraz naszej czci i pamięci o ludziach i wydarzeniach roku 1863. Czy tylko na to nas stać?

Tomasz Brytan

P.S.
Prosimy P.T. czytelników o jakiekolwiek informacje dotyczące weteranów powstania styczniowego.

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: