Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 3/2001
Raport o stanie BCK
Pragnę przekazać swoje spostrzeżenia i wnioski dotyczące Biłgorajskiego Centrum Kultury w kontekście obecnej reorganizacji. Moja dotychczasowa praca na stanowisku dyrektora utwierdziła mnie w przekonaniu, że wprowadzenie zmian było i jest wysoce zasadne, to konieczność dyktowana zdrowym, rozsądkiem. Zmiany muszą dotyczyć głównie organizacji pracy. Przebywając wewnątrz placówki widać lepiej, ostrzej wszelkie niedomagania i zaniedbania. Swoje spostrzeżenia pragnę zawrzeć w kilku płaszczyznach tematycznych a bazować będę głównie na odniesieniach liczbowych z roku 1999 z powodu posiadania kompletnej dokumentacji. Płaszczyzny, do których chcę się odnieść to:

I. Dotychczasowa struktura organizacyjna.
II. Działalność merytoryczna.
III. Współpraca ze stowarzyszeniami twórczymi i ZZPK.
IV. Polityka kadrowa i płacowa.
V. Administrowanie majątkiem BCK.

Ad. I W BCK pracuje łącznie 26 osób w różnym wymiarze czasu pracy:

  • instruktorzy etatowi - 5 osób 5 - etatów
  • instruktorzy godzinowi -4 osoby l - etat
  • administracja - 3 osoby 3 - etaty
  • obsługa -6 osób 4 1/4 - etatu
  • BTK + gazeta "TANEW" - 8 osób 6 - etatów
  • kino - 3 osoby 2 - etaty
Są to pracownicy świadczący pracę na rzecz BCK na podstawie umów o pracę zawartych na czas nieokreślony. Zakresy czynności dalece odbiegają od realnie wykonywanych czynności przez poszczególnych pracowników, są zbyt ogólnikowe, nieprzystające do stanowiska pracy: np. zakres czynności i kompetencji kierownika artystycznego jest niemal równy z kompetencjami dyrektora.

Zakresy czynności w przypadku instruktorów w swych zapisach najważniejsze zadania tj. prowadzenie zespołów artystycznych ujmują marginalnie, symbolicznie. Nie określają ile grup ma prowadzić instruktor, ani proporcji czasowych w stosunku do innych zajęć i obowiązków.

Obecna struktura, pasywna postawa ówczesnego dyrektora, niechęć do jakichkolwiek zmian spowodowały, że faktycznym dyrektorem stał się kierownik artystyczny, marginalizując tym samym rolę oficjalnego dyrektora. To kierownik artystyczny dekretuje pisma, rozdziela zadania, ocenia, nagradza, zaprasza, reprezentuje placówkę na zewnątrz jest wręcz omnibusem. Do dyrektora normalnym trybem nie dociera wiele informacji, pism, ustaleń i innych dokumentów. Nawet łącze telefoniczne jest pod kontrolą kierownika artystycznego. Bywały i takie sytuacje, że np. chórowi nie przekazano zaproszenia do wzięcia udziału w uroczystościach miejskich. Przykłady despotycznej i aroganckiej postawy kierownika zakończę opisem zdarzenia dotyczącego mojej osoby.

Pewnego dnia Pani kierownik pojawiła się w moim gabinecie i podniesionym głosem wykrzyczała: "...Jesteś nikim, oddawaj klucze i wynoś się". Są to przykre, ale niestety prawdziwe zdarzenia. Ta dziwna sytuacja tworzy dwuwładzę, to państwo w państwie. Szeregowi pracownicy nie wiedzą jak mają się zachować. W rozmowach indywidualnych wykazują chęć do pracy, ale także obawy przed dotychczasowym utrwalonym nieformalnym systemem podległości. Istniejące w dokumentacji regulaminy w większości są nieaktualne, często z lat siedemdziesiątych. Na normalnym poziomie funkcjonuje księgowość, która obsługuje finansowo także bibliotekę. Księgowość dostosowuje prowadzenie rachunkowości do wymogów zmienionej ustawy "O prowadzeniu i organizowaniu działalności kulturalnej". BCK od 01.01.2001 stało się instytucją kultury. W sposób prawidłowy pracuje i funkcjonuje kino realizując własne zadania. W ramach BCK funkcjonuje Gazeta Samorządowa "TANEW" wydawana w cyklu miesięcznym. Obecnie trwają przygotowania do rozszerzenia zasięgu jej oddziaływania i przekształcenia w dwutygodnik. Drugim nośnikiem informacji lokalnych jest Biłgorajska Telewizja Kablowa usytuowana ze względów technicznych w lokalu SM "LADA" przy ul. Nadstawnej 56 a. Zajmując powierzchnię 65m2 . BTK utworzono w 1994 r. z planami rozbudowy, samofinansowania, tworzenia nowych redakcji. Sytuacja dzisiejsza dalece odbiega od planów zakładanych do realizacji w 1994 r. Telewizja nie utworzyła nowych redakcji, nie produkuje w satysfakcjonującej ilości nowych programów, bazując głównie na odtwarzaniu z różnym powodzeniem niektórych wydarzeń w mieście. Dopiero teraz udało się dokonać inwentaryzacji znacznego przecież majątku. BTK wspomaga "Redakcja Telewizji Młodych" działająca przy Młodzieżowym Domu Kultury wzbogacając ofertę programową własną, cykliczną audycją ukierunkowaną na młodego widza. Natomiast stałymi audycjami BTK są: wieści "Z tygodnia na tydzień", transmisje Mszy Świętej oraz sesji Rady Miejskiej.

Ad. II - działalność merytoryczna.
To najtrudniejsza do realnej oceny sytuacja wynikająca z wielu uwarunkowań, przyzwyczajeń i zmian, jakie wokół nas zachodzą. W przeszłości członkowie zespołów artystycznych, ludzie dorośli świadczący gdzieś pracę bez większych przeszkód byli na prośbę organizatorów zwalniani przez swoich pracodawców na próby generalne, występy czy też koncerty. Dzisiaj jest to trudne, nawet ryzykowne. Wynika z obawy o utratę miejsca pracy nie licząc utraconej dniówki. Dlatego, coraz głośniej zespoły dopominają się o pieniądze za utraconą dniówkę, za udział w próbie, za występ, za koncert. Wolny rynek spowodował, że duże zakłady pracy wycofały się z bezpośredniego wspomagania kultury, rezygnując z prowadzenia własnych zespołów artystycznych, klubów zainteresowań czy świetlic. Tak więc sytuacja uległa wielkiej zamianie. Dziś jedynie Samorząd wspomagany sponsoringiem mieszkańców naszego miasta i działalnością wolontariuszy został głównym źródłem finansowania kultury. Sytuacja ta dopinguje do nowego ułożenia relacji w kulturze. W Biłgoraju daje się wyraźnie zauważyć trend do powstawania różnorakich stowarzyszeń. Być może ta nowa forma relacji międzyludzkich także w dziedzinie kultury sprawdzi się w Biłgoraju. W realiach Europy zachodniej odniosła sukces.

Niektóre z zespołów artystycznych działających przy BCK stworzyły sobie rodzaj wspomagającej struktury - stowarzyszenia artystycznego działającego na rzecz zespołu z własnym kontem bankowym, statutem i władzami. Powstały mini instytucje kultury, które w sposób czytelny podkreślają swoją niezależność. W tej nowej sytuacji BCK pozostaje sprawowanie funkcji czegoś w rodzaju mecenatu nad taką działalnością i koordynacji działań artystycznych. Zakres działalności merytorycznej BCK określa jego Statut. Moje spostrzeżenia dotyczące działalności merytorycznej są niepełne, wynikają z krótkiego okresu pracy. W swoich sformułowaniach zechcę porównać oficjalne sprawozdanie z działalności merytorycznej za rok 2000 przygotowane przez kierownika artystycznego z moimi obserwacjami i przedstawić własny wariant oceny.

Zadania statutowe realizowane są w sposób niepełny, wyrywkowy podobnie zresztą jak i kalendarz imprez. Ilość zapisywanych od wielu lat w dokumentacji istniejących zespołów jest w dużym stopniu fikcją. 1. Orkiestra dęta - to grupa 40 osób dorosłych i młodzieży szkolnej. Około 15 osób to orkiestranci dojeżdżający z różnych miejscowości powiatu Biłgorajskiego, najczęściej to najstarsi członkowie orkiestry. Drugą grupę stanowią mieszkańcy Biłgoraja, wśród nich młodzież ucząca się, a więc grupa podlegająca ciągłej rotacji. W orkiestrze między innymi grało 5 pracowników BCK w tym 4 instruktorów.

Dużą bolączką było to, że nie zdołano wyłonić drugiego dyrygenta, mimo że na rzecz orkiestry pracowało dwóch etatowych instruktorów i dyrygent. Ta sama grupa pracowników BCK stanowiła także trzon Kapeli "Wygibusy". Zdarzały się sytuacje, że wyjeżdżający na występ z Kapelą "Wygibusy" pracownicy BCK, w tym dyrygent orkiestry, uniemożliwiał tym samym udział orkiestry w innych uroczystościach. Te podwójne obsady zespołów były często powodem wielu nieporozumień i nieobecności orkiestry w uroczystościach miejskich. Przy orkiestrze istnieje Stowarzyszenie Przyjaciół Orkiestry Dętej z odrębnym kontem bankowym i Zarządem w skład, którego jak nietrudno się domyśleć wchodzą także pracownicy BCK. Z chwilą odejścia na emeryturę dyrygenta orkiestra zawiesiła swoją działalność. Organizowane spotkania z Zarządem Stowarzyszenia nie doprowadziły do wznowienia prób. Na zwołane przez Prezesa Stowarzyszenia nadzwyczajne spotkanie Zarządu Towarzystwa Przyjaciół Orkiestry i Zarządu Miasta w dniu 26. 01.2001r. poza zwołującym i stroną samorządową nie pojawił się nikt z Zarządu Orkiestry. Nie trudno odnieść wrażenie, że orkiestra została zawłaszczona. Jeśli Zarząd orkiestry unika spotkań to oznacza, że nie ma woli rozmowy, to oznacza, że nie zależy mu na normalnym funkcjonowaniu zespołu, zależy mu natomiast na tworzeniu niesprzyjającej, wrogiej atmosfery wokół kultury. Nie ma żadnych przeszkód organizacyjnych czy finansowych, aby orkiestra mogła funkcjonować normalnie. W 1999 roku roczne utrzymanie orkiestry wraz z dotacją dla Stowarzyszenia wyniosło 57 275zł. Podzielone przez 43 członków orkiestry pokazuje, że utrzymanie jednego orkiestranta kosztowało ponad 1300zł. Wszyscy członkowie orkiestry za udział w próbach pobierali dietę wypłacaną za pośrednictwem Towarzystwa Przyjaciół Orkiestry Dętej. W 2000 roku orkiestra występowała publicznie według własnej hierarchii ważności, nie realizując kalendarza uroczystości miejskich. W dniu wczorajszym podpisałam umowę o pracę z nowym dyrygentem orkiestry. (20 lutego 2001 przyp. red.)

2. Chór "ECHO" - Chór skupia 29 śpiewaków - amatorów. W roku 2000 koncertował we Frampolu, Goraju, Zamościu, Chełmie i Świdniku. Dał szereg koncertów muzyki sakralnej w kościołach na terenie miasta i rejonu, a także koncerty z okazji rocznic i świąt państwowych. Znaczącym osiągnięciem jest współorganizacja, już po raz drugi, Koncertów Cecyliańskich, a także " Koncertu kolęd i pastorałek" w biłgorajskich kościołach, w których udział brały chóry parafialne z Biłgoraja, Frampola i Gora- ja. Jak przekazał Zarząd problemem chóru jest jego wiek i brak chętnych nowych członków. Wizyta Ojca Świętego w Zamościu zmobilizowała chór do dalszej pracy, gdyż noszono się z zamiarem rozwiązania zespołu.

W tym roku chór obchodzić będzie 40 - lecie swojego istnienia. Nową sytuacją chóru jest podjęcie decyzji o powołaniu Towarzystwa Artystycznego. Instruktor prowadzący zatrudniony jest na 1/2 etatu. Utrzymanie chóru w roku 1999 to kwota 11 744 zł.

3. Kapela "WYGIBUSY" - występują w 6 -cio osobowym składzie. Rzadko pokazywała się na scenie pod szyldem BCK, zawieszała i odwieszała swoją działalność świadcząc głównie prywatnie usługi komercyjne, angażując się w meandry polityczno-sceniczne. Kapela realizowała prywatny harmonogram występów. W BCK nie ma dyplomów, zaproszeń, delegacji wyjazdów świadczących o koncertowej aktywności grupy poza Biłgorajem pod szyldem BCK. Nie ma także dziennika zajęć zespołu - podstawowego dokumentu pracy instruktora. Instruktor zatrudniony był na 1/4 etatu. Od 2001 roku Kapela usamodzielniła się organizacyjnie.

4. Big - Band - przez pięć miesięcy tj. od marca do lipca działał zespół instrumentalny zbudowany na bazie członków orkiestry dętej. To bardzo atrakcyjna i zarazem trudna forma artystyczna. Wielka szkoda, że nie udało się zespołu utrzymać. Za zespół odpowiedzialni byli dwaj etatowi instruktorzy BCK.

5. Dziecięce zespoły taneczne nie mają stałych, stabilnych składów osobowych. Pracują w oparciu o kalendarz szkolny tj. od września do czerwca. Corocznie odnawiając składy poprzez nowe nabory. Obecnie pracuje jedna grupa Tańca nowoczesnego. Grupę tę prowadzi etatowy instruktor BCK.

6. Teatr Piosenki i Poezji oraz grupa teatralna ZGT. Teatr prowadzony jest przez kierownika artystycznego BCK. Realizuje tzw. autorski program nawiązujący w propozycjach scenicznych bardziej do polityki, w ramach formuły "teatru moralnego niepokoju", niż poezji. W Dzienniku zajęć zapisanych jest łącznie 12 osób w tym 4 pracowników BCK i 2 instruktorów. Do niedawna zespołem opiekowało się dwóch instruktorów, obecnie jeden etatowy. Jak miałam okazję zaobserwować na scenie, grupy występują łącznie tworząc 8 - osobowy zespół razem z instruktorami. W 1999 roku koszty utrzymania zespołu to kwota 12 211 zł. Wokół zespołów funkcjonuje Towarzystwo " Teatr i Muzyka". Od 2001 roku zespół postanowił usamodzielnić się organizacyjnie. Członkowie zespołu aktywnie uczestniczyli przy organizacji imprez o charakterze teatralnym a szczególnie przy organizacji "Biłgorajskich Spotkań z Poezją Śpiewaną i Piosenką Autorską" imprezie do niedawna sztandarowej, cieszącej się dużą popularnością. Wielka szkoda, że ta dobra w zamyśle impreza w ostatnich dwu latach straciła zupełnie popularność a tym samym widownię. Teatr nie uczestniczył w żadnych przeglądach, konfrontacjach czy festiwalach popadając w rutynę. Można odnieść wrażenie, że się zagubił, wielokrotnie powtarzając te same programy nikogo już nie interesujące. Prowadząca postanowiła odbudować poziom ogłaszając nowy nabór do zespołu.

7. Dziecięce zespoły plastyczne funkcjonują zgodnie z planem pracy nasilając ofertę programową w zależności od zapotrzebowania środowiska.

8. Kluby i sekcje zainteresowań.
a) Sekcja szachowa dynamicznie działająca z dużymi osiągnięciami. 35 osób tworzy dwie grupy wiekowe.
b) Klub Seniora.
c) Klub Brydżowy.
d) Klub Melomana.
e) Biłgorajskie Towarzystwo Literackie.

Ad. III. Współdziałanie ze stowarzyszeniami twórczymi i ZZPK.
Przy BCK zarejestrowane są stowarzyszenia twórcze i Związek Zawodowy Pracowników Kultury. Nie istnieją konkretne umowy określające zasady współpracy ze stowarzyszeniami. W większości to ustalenia ustne lub rodzaj pisemnego listu intencyjnego. Tak jest ze Stowarzyszeniem "Teatr i Muzyka". Z bardzo ogólnego zapisu wynika, że stowarzyszenie może korzystać z obiektów BCK, biura, telefonów, faksu, sali widowiskowej, nagłośnienia itd. w sposób nieograniczony, niekontrolowany o każdej porze dnia i nocy. Brak czytelnej umowy zamazuje odpowiedzialność w relacjach pomiędzy stowarzyszeniem a BCK. Sytuację tę zaciera dodatkowo fakt, iż wielu etatowych pracowników działa w stowarzyszeniach będąc ich Prezesami lub członkami. Zdarza się, więc często, że ta sama osoba współpracuje sama ze sobą reprezentując różnych organizatorów na tej samej imprezie. Trudno zorientować się czy świadczy pracę, czy z pozycji mieszkańca będąc członkiem stowarzyszenia występuje w jego roli, czy też w charakterze artysty realizuje się scenicznie.

Te zawiłe, niejasne relacje powodują i to, że wciąż jedna osoba wypowiadając się z pozycji kilku funkcji zamazuje realny obraz np. opiniowanego dokumentu. Ta wielość funkcji w obrębie miejsca pracy tworzy jeszcze inne nieprawidłowości - np. instruktorzy, którzy w swoich zakresach czynności mają obowiązek prowadzenia orkiestry dętej odbywając próby świadczyli pracę. Nie przeszkadzało to w tym, że wpisywali się na listę płac członków orkiestry po to, żeby Stowarzyszenie zapłaciło po raz drugi za tę samą czynność tj. za odbycie próby tzw. dietę. Wszystkie te nieprawidłowości stworzyły niezdrową sytuację, z którą dotychczasowi dyrektorzy nie umieli lub nie chcieli sobie poradzić. Związek Zawodowy Pracowników Kultury działa na terenie BCK od 1999 roku. Mimo wielu próśb do dnia dzisiejszego nie zostały przedstawione dokumenty świadczące, że Związek działa legalnie. Brak Statutu, potwierdzenia rejestru, wykazu członków Związku i ich funkcji powoduje wiele zamieszania. Każde pismo kierowane w imieniu Związku zaczyna się od ogólnych impertynencji, pouczeń i ocen negatywnych wszystkiego. Według opinii Związku wszyscy wokół na niczym się nie znają bez względu na swoje kwalifikacje, profesję i osiągnięcia. W piśmie z dn., 26.01.2001. które było odpowiedzią opiniującą Regulamin Organizacyjny BCK już na wstępie czytamy: "... stwierdzamy, że Pani nie ma pojęcia o funkcjonowaniu jakiejkolwiek instytucji kultury. Pani po prostu nie nadaje się do takiej pracy i jak najszybciej powinna pani złożyć rezygnację." Inny fragment pod adresem Komisji Oświaty: "... Dziwi nas, że taki projekt Regulaminu został pozytywnie oceniony przez Komisję Oświaty, ale jaka Komisja taki projekt." ZZPK jest głuchy na różnego rodzaju pisma kierowane pod jego adresem będące odpowiedzią merytoryczną na wcześniejsze zarzuty. Udaje, że nie otrzymał odpowiedzi. Pisma wychodzące z ZZPK nie posiadają znaków ewidencjonowania. Związek natomiast bardzo chętnie udziela wywiadów prasowych, radiowych jest szalenie aktywny aktywnością tzw. rzecznika prasowego. Informacje pojawiające się w gazetach, w których piszący powołują się na wypowiedzi Związku są zmanipulowanie, nieprawdziwe, budujące fałszywy obraz. Organizowane z mojej inicjatywy spotkania, a było ich już kilka, w trakcie których przedstawiałam kierunki reorganizacji, plany przebudowy i rozbudowy BCK były także próbami szukania wspólnego języka. Dominująca i tutaj rola kierownika artystycznego, a w Związku rzecznika prasowego, uniemożliwiała normalne relacje, mimo że w rozmowach indywidualnych z członkami Związku takowe istnieją. Wszystkie dotychczasowe propozycje strukturalne i personalne, naruszające błogi spokój, wywołują u "rzecznika prasowego" wręcz agresję wyrażającą się głównie w korespondencji związkowej. Chociaż jedyną pozytywną jaskółką nadziei jest pismo z dnia 01.02.2001 pisane już inną ręką, w którym Związek po raz pierwszy dostrzega brak staranności i zaniedbania w substancji BCK. Związek zaczyna interesować się Regulaminem premiowania. Z satysfakcją dostrzegłam ten pozytywny objaw i mam nadzieję, że to przebudzenie będzie trwałe.

Ad. IV Polityka kadrowa i płacowa.
W tym zakresie nieprawidłowości narosło sporo. Można śmiało stwierdzić, że nie istniała żadna polityka kadrowa. Z pośród 5 etatowych instruktorów tylko jeden posiada wykształcenie wyższe. Pozostali to: średnie plastyczne - dwie osoby, średnie zawodowe - jedna, podstawowe - jedna osoba. Nie przykładano właściwej wagi do uzupełnienia wykształcenia i podwyższania kwalifikacji, do zdobywania uprawnień instruktorskich tzw. weryfikacji instruktorskich. Zaistniała paradoksalna, kompromitująca instytucję kultury sytuacja. Instruktorowi posiadającemu wykształcenie podstawowe w zakresie obowiązków powierzono zadanie udzielania konsultacji, porad metodyczno - repertuarowych. Oznacza to w praktyce, że np. nauczyciel szkoły średniej z wykształceniem wyższym kierunkowym może być pouczany przez instruktora BCK z wykształceniem podstawowym.

Brak właściwej polityki kadrowej mści się szybko. Nie wychowano drugiego dyrygenta orkiestry, nawet obecnie dyrygent chóru z niechęcią przyjmuje ofertę współpracy drugiego dyrygenta z pełnymi kwalifikacjami zawodowymi. Te dziwne zawłaszczenia zespołów przez niektórych instruktorów rodzą niepotrzebne konflikty. Trudno oprzeć się wrażeniu, że instruktorzy boją się konkurencji. Ta bardzo wrażliwa i delikatna materia wymaga także racjonalnej polityki płacowej. Tu także popełniono wiele błędów i zaniedbań. Zróżnicowanie płac jest ogromne.

  • Instruktor z pełnymi kwalifikacjami zarabia 2 282 zł brutto.
  • Instruktor z wykształceniem podstawowym zarabia l 281 zł brutto.
  • Instruktor z wykształceniem średnim zawodowym l 226 zł brutto.
Tak duże zróżnicowania nie mają uzasadnienia wynikającego z oceny jakości pracy, nie wynikają też ze sztywnych zapisów ze stawek w układach tabelarycznych.

Instruktor godzinowy w umowie o pracę ma zawyżona stawkę nie mieszczącą się w żadnej nawet najwyższej tabeli - 16 zł za godzinę.

Inny instruktor z takimi samymi kwalifikacjami za godzinę pracy otrzymywał stawkę o połowę niższą -8 zł.

Zdarzały się sytuacje, gdy do prowadzenia jednego, kilkuosobowego zespołu delegowano dwu instruktorów z dużymi limitami godzinowymi. Te nieprawidłowości ukształtowały przez wiele lat funkcjonujący układ płacowy.

Dzisiaj od instruktorów oczekiwać należy wysokich kwalifikacji i pełnego profesjonalizmu. Realizując to wyzwanie od 10.02.2001 roku zatrudniłam czterech instruktorów łącznie na 3/4 etatu:
1. absolwenta Akademii Sztuk Pięknych z doświadczeniem scenograficznym zdobytym w trakcie realizacji filmów w wymiarze l etatu,
2. mgr humanistę z doświadczeniem scenicznym do prowadzenia zespołu teatralnego w wymiarze 1/8 etatu,
3. mgr muzykologii prowadzącego zespół muzyki dawnej w wymiarze 1/8 etatu
4. doświadczonego instruktora zespołów rockowych z drugą kategorią instruktorską w wymiarze 1/8 etatu. W ramach 3/4 etatu funkcjonować będzie pięć grup artystycznych. W starej strukturze jeden etat to jedna grupa.

Ad. V Administrowanie majątkiem.

Bezpośrednie otoczenie budynku głównego i sali widowiskowej BCK sprawia ponury i przykry widok. Sterty gruzu, śmieci, nie zużytego piasku, odpadający tynk, urwane rynny to zewnętrzny obraz instytucji kultury. Przychodząc do pracy w charakterze dyrektora poleciłam zarejestrować na taśmie magnetowidowej stan techniczny, jaki zastałam tak wewnątrz obiektu jak i na zewnątrz. Jest to dokument świadczący o wielkiej niegospodarności, o wielkich zaniedbaniach, które w konsekwencji doprowadziły do dużej dewastacji. Brak odruchów elementarnej gospodarności to główny grzech gospodarza, świadczy ponadto o braku wyobraźni.

Od ponad 15 lat nie naprawiane, pourywane, dziurawe rynny spowodowały, że wody opadowe wchłaniane były i są nadal przez mury. Nie odprowadzane zagrzybiły budynek. Karygodnym przejawem niegospodarności było rozsadzenie muru przez ścieki wypływające z uszkodzonej rury kanalizacyjnej, przeciekającej od kilku lat , tzw. opaska odwadniająca nieszczelna i w wielu miejscach załamana. A przecież w odpowiednim czasie usunięta usterka zapobiega dewastacji. Nieszczelny, cieknący w wielu miejscach dach w sali widowiskowej, w kabinie projekcyjnej stwarza przygnębiające wrażenie.

Na jedyne pytanie, które w tych okolicznościach może postawić każdy, w odpowiedzi usłyszałam, że tych zadań nie zatwierdzono w budżecie.

Mnie, kobiecie nasuwa się, więc proste pytanie: "Czy wymiana urwanej rynny wymaga zapisu w budżecie? Czy raczej zapisu w podręcznym notatniku kierownika administracyjno - gospodarczego?"

Przebudowy i specjalistycznego wyposażenia wymaga sala widowiskowa, którą należy dostosować do reżimów i wymogów związanych z bezpieczeństwem ppoż. Wyposażenie sal ćwiczeń, tzw. sali klubowej, pomieszczeń biurowych dalece odbiega od standardów przyjętych w podobnych placówkach w naszym otoczeniu. Meble z lat 70- tych, wielokrotnie przemalowywane świadczą o bardzo niskim standardzie. Proponowany w pokoju metodycznym materiał dźwiękowy to kilkudziesięcioletnie płyty analogowe, popularne 20 lat temu czarne krążki - dziś nikogo nie zadowalają, często nie nadają się do użytku. Podobnie jest z biblioteką. Bardzo dokuczliwym staje się brak współczesnej płytoteki z urządzeniami odtwarzającymi. Na poziomie dobrym i bardzo dobrym wyposażone jest BCK w sprzęt nagłaśniający dużej mocy i niewielkie uzupełnienia pozwolą z niego korzystać przez kilkanaście lat. Wyeksploatowany samochód dostawczo - osobowy Żuk należy także zastąpić nowym. Te i inne zaniedbania możliwe są do odrobienia. Wymagają już jednak znacznych nakładów finansowych.

Tak więc, podejmując pracę chciałam Wysoką Radę zapoznać z moja oceną stanu BCK. Mieszkańcy Biłgoraja zasłużyli sobie na to by Centrum Kultury było własnością wszystkich biłgorajan, wszystkich grup społecznych i zawodowych, by było miejscem, do którego przychodzi się z przyjemnością i świadomością, że spotkamy tu ludzi kompetentnych i przyjaznych.

Dlatego też w sposób szczególny zwracam się do Wysokiej Rady z propozycją i prośbą. Stwórzmy wspólnie lobbing na rzecz rozwoju i rozbudowy Biłgorajskiego Centrum Kultury. W 2003 roku w lipcu minie 50 lat od chwili oddania do użytku ówczesnego Domu Ludowego -spróbujmy wspólnym wysiłkiem wszystkich mieszkańców uczcić tę rocznicę rozbudowując dzisiejsze Centrum Kultury.

Dyrektor Ingrida Sokołowska

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: