Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 3/1995
"Zniszczyć raka w całości"
Prezes Rady Głównej Unii Polityki Realnej - Janusz Korwin-Mikke, gościł w Biłgoraju 12 lutego br.

Spotkanie z członkami partii, sympatykami i ciekawskimi odbyto się w sali konferencyjnej Urzędu Miasta. Przybyło tak wiele osób, że część z nich nie mieściła się w sali. Przyczyną takiej frekwencji były nie tylko idee programowe partii, ale zapewne sama osoba lidera, który jest politykiem bardzo oryginalnym. Pan Janusz Korwin-Mikke mówił o programie partii, przytaczając liczne przykłady zta i jego naprawy w życiu codziennym. Usłyszeliśmy też wiele ciekawostek z życia politycznego i gospodarczego kraju. Program UPR nie zmienił się i nadal jest dążeniem do radykalnych zmian - "zniszczyć raka w całości, a nie wycinać po kawałku" mówił lider. Partia dąży do wytępienia wszelkiego zła w polityce, gospodarce, administracji, gdzie występuje biurokracja, złodziejstwo, łapownictwo i marnotrawstwo. Proponuje natomiast: wolność gospodarczą, reprywatyzację, szeroką prywatyzację, zmniejszenie podatków, zmiany w szkolnictwie i systemie ubezpieczeń, zmiany w ordynacji wyborczej według zasady, "Jeden okręg - jeden poseł", zwiększenie wydatków budżetowych na wojsko i policję, zmniejszenie administracji - "mały, sprawny rząd" składający się z sześciu ministerstw etę... UPR uważa swój program za konserwatywno-liberalny, a Jego realizacja pozwoli na rozwój gospodarczy, wzrost wolności, szersze bezpieczeństwo i rozstanie się z socjalizmem, który, jak mówił pan Korwin-Mikke. .głośno mówi że dale, a po cichu odbiera".
Równie oryginalna jest ocena polityki zagranicznej, odznaczająca się krytycyzmem kierunku prozachodniego.

Związek z Zachodem nie da nam, niestety, wiele, bo panuje tam krótkowzroczna i tchórzliwa biurokracja, wyzyskująca obywateli przez podatki. UPR dąży więc do radykalnej zmiany systemu.
Po wystąpieniu gościa padło wiele pytań i uwag, na które usłyszeliśmy rzeczowe odpowiedzi, choć nie zawsze panowała zgodność poglądów. Pan Janusz Korwin-Mikke okazał się sympatycznym
rozmówcą w rozmowie z "Tanwią":

Czy obecność Pana w Biłgoraju należy tłumaczyć jako dążenie władz partii do rozbudowy jej szeregów w terenie?
Ja jeżdżę po całej Polsce i również do Biłgoraja, który jest miastem szczególnym. W Biłgoraju jestem po raz drugi, a dziś wyjątkowo.

Czy chodzi o kroki w kierunku wejścia do parlamentu?
Ja myślę, że właśnie dzięki temu UPR w Biłgoraju dostanie odpowiednią ilość głosów. Program jest jasny i klarowny, ludzie zobaczą co można zrobić, bo bardzo dużo ludzi mówi: .macie zupełną rację tylko tego nie da się zrobić", otóż nie jest dobrze, jeżeli ludzie myślą, że ten program nie da się zrobić da się zrobić i tylko ludzie jeszcze w to nie wierzą. Trzeba w to uwierzyć.

Czy jest jakiś szczególny program partii do realizacji w terenie, w małych miastach?
Nie, program jest jednolity, ale np. weźmy podatki, zwłaszcza podatek od alkoholu, powoduje on, że pieniądze z Biłgoraja uciekają do Warszawy, proponujemy, by te pieniądze zostały na miejscu, w Biłgoraju i wtedy będą wydawane na co Biłgoraj chce, czego potrzebuje.

Wszystkich irytują podwyżki cen, najpierw paliw, energii, artykułów spożywczych, czy myśli Pan, że chodzi tu o jakiś cel?
Podwyżki cen są konieczne, ponieważ rząd podniósł cenę energii i podatki. Co ma zrobić biedny piekarz, kiedy cena energii wzrosła o 30 procent - musi podnieść cenę chleba, a ludzie narzekają na piekarzy. Więc domagamy się obniżki podatków. Zawsze podatki płaci konsument, nigdy producent, bo on zawsze dolicza podatek do ceny. Jeżeli zechcemy radykalnej obniżki podatków, wtedy ceny spadną. Wtedy np. gmina może sobie ustalić własne podatki, choćby na budowę drogi, pozostanie to kwestią lokalną.

Czy uważa Pan że powiaty są zbędne?
Ja uważam, że w tej sytuacji po to by je robiono, żeby administrację obsadzić swoimi ludźmi - to jest szkodliwe. Natomiast istnienie w ogóle pewnych urzędów powiatowych jest zupełnie rozsądne. Weźmy np. prawa jazdy, dlaczego tego nie można uzyskać na miejscu? Ludzie zamiast jeździć do województwa zdawać egzaminy, zrobią to tu. Przyjedzie w tym celu odpowiedni inspektor i przeprowadzi egzamin na miejscu. Należy władzę przybliżyć do ludu. Jeżeli powiaty przybliżałyby władzę do ludu, to dobrze, ale ja się obawiam, żeby powiaty nie odebrały władzy gminom i przeniosły ją wyżej.

Liczy Pan w perspektywie na wejście UPR do parlamentu?
Wejdziemy na pewno, bo z każdym rokiem przyrasta nas około jednego procenta i dużo mamy ludzi młodych.

Czy ta wizyta - to już kampania prezydencka? Będzie Pan kandydował na prezydenta?
Nie! Nie, absolutnie. ja nie chcę kandydować na prezydenta, daję słowo honoru.

Może zmieni Pan kiedyś zdanie?
Kiedyś może zmienię zdanie, jak będę stary, z brodą...

Zdąży Pan, wybory już niedługo?
Zobaczymy jak to będzie.

Dziękuję za rozmowę.
Relacjonował i rozmawiał: M.J. Szubiak

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: