Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 3/1999
Markowe zadośćuczynienie
W okresie okupacji ludność Ziemi Biłgorajskiej wiele wycierpiała; egzekucje, pacyfikacje, obozy zagłady, ale też sporo osób wywieziono do Rzeszy na roboty przymusowe. Dziś, do modrzewiowego dworku, w Biłgoraju przy ul. Kościuszki 28, gdzie mieści się Biuro Rejonowe Stowarzyszenia Polaków Poszkodowanych przez III Rzeszę, zgłaszają się setki ludzi z wnioskami o odszkodowanie.

Pierwsze odszkodowania zostały wypłacone w latach 1990-1991 z Fundacji Polsko-Niemieckiej. Odszkodowania otrzymywali praco-wnicy przymusowi zatrudnieni w Niemczech, więźniowie obozów koncentracyjnych i innych obozów hitlerowskich. Na terenie byłego województwa zamojskiego wnioski i dokumentację do odszkodowań prowadziło i prowadzi nadal Stowarzyszenie Polaków Poszkodo-wanych przez III Rzeszę i Stowarzyszenie "Dzieci Zamojszczyzny". Kolejny etap odszko-dowań wystąpił w roku 1998 i również z tej samej Fundacji jest wypłacana jakby "druga rata" odszkodowań. Aktualnie czynione są przygotowania do nowych odszko-dowań, tym razem już ostatecznych. Przewiduje się, że ich wysokość może sięgać kwoty 10-12 tyś. marek na Uprawnioną osobę. Podobnie jak poprzednio uprawnieni są robotnicy przymusowi i więźniowie obozów koncentracyjnych. Ostateczność odszkodowań rozszerza tym razem zakres odbiorców, gdyż przewiduje się ujęcie do odszkodowań spadkobierców uprawnionych. Sekretarzem Zarządu Terenowego Stowarzyszenia Polaków Poszkodo-wanych przez III Rzeszę w Zamościu i jednocześnie szefem Biura w Biłgoraju jest Pan Henryk Skubisz.

- Biuro Rejonowe SPPPIIIR w Biłgoraju jest otwarte dla interesantów z powiatu biłgorajskiego oraz mieszkańców gminy Harasiuki we wtorki i środy od godz; 8,00 do 12,00. Dziennie przyjmujemy około 100 osób. Przygotowujemy się do obsługi tych odszkodowań od października ubr. Na terenie b.woj,zamojskiego jest około 12 tyś. członków Stowarzyszenia. Dokumenty w sprawie odszkodowań byty składane w latach 1989-90-91 i w tym czasie bardzo dużo osób otrzymało nowe dokumenty z Niemiec, ale tych dokumentów w aktach brak. Dlatego od października prowadzona jest weryfikacja dokumentów każdego członka, dla ustalenia czy te dokumenty się kwalifikują do odszkodowań. Jeżeli występują braki, to wysyłamy w tej sprawie zawiadomienie do każdego członka. Jeśli ktoś składał wcześniej dokumenty o odszkodowanie i nie dostał zawiadomienia o ich uzupełnieniu, to oznacza, że może spokojnie oczekiwać na tę ratę odszkodowania. Ci, którzy otrzymali zawiadomienie o braku w doku-mentacji muszą uzupełnić swoje akta do końca kwietnia, jeśli tego nie zrobią, to nie będą miały podstawy do ubiegania się o odszkodowanie. Dość dużo osób stara się o odszkodowanie po raz pierwszy, dlatego że fundacja w latach 1990-91 odmówiła odszkodowań około 1000 osobom ze względu na brak dokumentów. Fundacja wymagała i za wiarygodne uważała zeznanie świadka, gdy pracował on razem z ubiegającym się w tym samym miejscu pracy - powiedział Henryk Skubisz.

Do opracowania trybu odszko-dowań powołano w Warszawie "naczelny sztab" złożony z przedsta-wicieli 11 stowarzyszeń komba-tanckich i osób poszkodowanych. W tym celu upoważniono dziś już byłego szefa Kancelarii Premiera -Wiesława Walendziaka, do reprezentowania tych stowarzyszeń w Niemczech w sprawach odszkodowań. Przyjęto granicę kwot odszkodowań, które spełniłyby zadośćuczynienie i uznano, że kwota 400-600 marek miesięcznie dla osoby, w zależności od czasu pracy przymusowej, spełniałaby oczekiwa-nia, to odstąpiono by od roszczeń w drodze sądowej. Jeżeli te kwoty byłyby niższe, to nastąpią roszczenia odszkodowawcze na drodze sądowej.

- Odnośnie spadkobierców, których jest dość dużo, sprawy są czasami skomplikowane, byty nawet skargi do Zarządu Głównego Stowarzyszenia i postanowiono w tej sprawie, że spadkobierca w prostej linii -małżonek, dzieci zmarłego, powinni gromadzić dokumenty, jakie są dostępne w sprawie, szczególnie arbeitsbuch i arbeitskart i zgłosić się do naszego biura. Będziemy ich przyjmowali i na miejscu będziemy wydawać postanowienia weryfikacyjne. Jeżeli ktoś ze spadkobierców zechce być naszym członkiem, to od razu zostanie przyjęty i otrzyma legitymację Stowarzyszenia. Tu jest prośba, by osoby takie jak najszybciej w marcu lub kwietniu zgłosiły się do biura. Spadkobiercy automatycznie mogą się stać członkiem wspierającym Stowarzyszenia - dodaje Henryk Skubisz.

Markowe zadośćuczynienie obejmie prawdopodobnie 530 tyś. osób w Polsce, istnieją pewne niedomówienia co do robotników przymusowych zatrudnionych w rolnictwie, wielu więźniów obozów koncentracyjnych ma problemy w ustaleniu w jakich firmach niemieckich pracowali, mogą wystąpić jeszcze inne problemy. Przewiduje się, iż od l września uruchomiony zostanie fundusz odszkodowawczy w RFN utworzony głównie przez koncerny niemieckie zatrudniające w okresie II wojny światowej robotników przymusowych i więźniów obozów koncentracyjnych. Prawdą jest ,iż po ponad pół wieku od zakończenia wojny wypłata tych odszkodowań jest zbyt spóźniona i wielu już zmarłym żadne zadośćuczynienie nie pomoże

Marek J. Szubiak

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: