Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 4/2000
Rolniczy gniew
My i oni?Serią rolniczych protestów , blokad dróg i manifestacji rozpoczęła się wiosna 2000 roku.

W Księżpolu koło Biłgoraja, podobnie jak w innych miejscowościach, wielokrotnie protestowali okoliczni rolnicy pozbawieni możliwości kontraktacji tytoniu. Uprawą tej rośliny zajmowało się w roku 1999 ponad 5000 rolników z południowej częśći powiatu biłgorajskiego.

3 kwietnia br. w godzinach przedpołudniowych, spora grupa rolników oczekiwała na parkingu obok mostu na rzece "Tanew" na sygnał do rozpoczęcia manifestacji. Na jezdni, na manifestantów oczekiwało dwie kompanie policjantów, przygotowanych do starcia. Wśród rolników obecny był Pan Leszek Zwierz - członek zarządu Krajowego Związku Zawodowego Rolnictwa "Samoobrona", pochodzący z powiatu krasnostawskiego. Zapytany o problemy będące przyczyną protestu, odpowiedział:
- Przede wszystkim głównym problemem tych rolników, jest brak pieniędzy, tak jak wszędzie, a ten brak pieniędzy będzie jeszcze większy kiedy rolnicy, którzy wyspecjalizowali się w produkcji tytoniu, nie dostaną umów kontraktacyjnych na tytoń w tym roku. Wysłaliśmy dwa tygodnie temu postulaty do Prezesa Rady Ministrów aby spowodował, żeby firmy zachodnie szczególnie "UNIVERSAL", który na tym terenie obsługiwał rolników, kontraktował i skupował tytoń - wszedł z kontraktacją. W dniu wczorajszym wysłaliśmy pismo do "UNIVERSALU", aby wypłacił rolnikom odszkodowania w wysokości 100%, licząc średnią z trzech lat skupu tytoniu, ponieważ zagwarantował ludziom kontraktację na 10 lat. Wprawdzie były to obietnice słowne, ale złożone publicznie, na zebraniach i na to są dokumenty, protokoły - ci ludzie żyją i złożą oświadczenia w tej sprawie. Każdy z wójtów woj.lubelskiego dostanie takie pismo do wiadomości, jak również pismo z prośbą aby tworzyć listy i zbierać oświadczenia o tym, że "UNIVERSAL" gwarantował 10 letnią kontraktację. 10 lat to długi okres, minęło dopiero 3 lata, ludzie zaciągnęli kredyty, kupili suszarnie, zainwestowali w produkcję tytoniu, zlikwidowali inne działy gospodarki rolnej jak np; zboże, uprawy warzyw, truskawek czy ziół, wycofali się z produkcji trzody chlewnej - wierząc "UNIVERSALOWI", że przez 10 lat tytoń będzie kontraktowany. W tej chwili ci ludzie zostali zostawieni sami sobie. Rząd oszukał chłopów, ponieważ odkładał w czasie decyzje, rozmowy z firmami kontraktującymi tytoń. Agencja R.R. obiecywała wykup interwencyjny. W ostatnim tygodniu w czwartek, ze wszystkiego się wycofano. Rząd również wycofał się z interwencyjnego skupu zbóż na ten rok,a więc dopłat do zboża, prawdopodobnie nie będzie. Jeżeli nie będzie takich blokad, takich manifestacji jak w Księżpolu to wieś, lubelska w szczególności, jest skazana na zagładę i uważam że jest zmowa aby Lubelszczyznę jak najszybciej zasadzić lasem.

Rolniczy gniewBlokady, manifestacje, protesty świadczą o ogromnej determinacji rolników - trzeba się aż do tego posuwać?
W dniu dzisiejszym jest to już trzecia blokada. Pierwsza blokada w Księżpolu, w której uczestniczyło około 2 tys ludzi była 22 marca br, druga 31 marca br, uczestniczyło w niej 2,5 tyś ludzi a nie tak jak błędnie podają niektóre media. Proszę sobie wyobrazić - to nie są garstki ludzi, to są tysiące i w dzisiejszej manifestacji, wyraziliśmy jako Związek i jako komitet protestacyjny w skład którego wchodzą wszystkie związki rolnicze, a więc "Samoobrona", "Solidarność", związkowcy z Kółek Rolniczych, wolę użycia do blokady nawet rolniczego sprzętu. Niemniej jednak zostawiamy to na ostateczność. Sprzęt jest przygotowany i w każdej chwili możemy użyć np. ciągników, ale w ostateczności i tylko wtedy gdy policja użyje siły wobec rolników.

Na czym polega dzisiejszy protest?
Chcielibyśmy aby dzisiejszy protest przebiegał w miarę pokojowo, bo nie przyjeżdżamy tutaj aby się szarpać z policjantami - akurat policja nie jest od tego, żeby kontraktować tytoń czy buraki. Rozumiemy, że to nie policja spowodowała, że ludziom na wsi jest bieda. Tylko spowodował to polski Rząd, który coraz częściej zdradza polskich chłopów. Około godz 11,00 zbierze się komitet protestacyjny i podejmiemy decyzję na podstawie negocjacji z policją. Potem zdecydujemy jaka będzie forma protestu. Dla nas jeszcze nie czas iść w pole i w tym tygodniu nie będzie prac polowych, a zresztą nie ma nawet o czym mówić, jeżeli nie będzie umów kontraktacyjnych - jak na tytoń, jeżeli nie będzie właściwej polityki rolnej - to nie ma po co w tym roku wychodzić w pole!

Czy można mówić o "tytoniowej klęsce"?
Nie byłoby klęski tytoniowej gdyby "UNIVERSAL" zakontraktował tytoń na poziomie roku ubiegłego, czyli około 9 tys ton na tym terenie, który jest zagłębiem tytoniowym i produkcja tytoniu dotyczy około 80% rolników.

Będziecie protestować do skutku, czy są nadzieje na porozumienie?
Jutro zbiera się Rząd i w 4 pkt porządku obrad Rządu jest zapisane, taką dostaliśmy informację na zakończenie piątkowej manifestacji, że będzie rozpatrywana sprawa kontraktacji tytoniu i pomocy wsi w zakresie wszelkiej kontraktacji, również na tej Ziemi Biłgorajskiej i Zamojskiej.

Poniedziałkowy protest rzeczywiście zakończył się spokojnie, po negocjacjach z policją, rolnicy rozeszli się , odjechali policjanci - problem jednak pozostał i tak jak od 1989 roku jest nadal sygnalizowany nie tylko Rządowi ale całemu społeczeństwu - rozwiązania tego problemu nie ma. Spodziewać się należy kolejnych blokad, manifestacji, protestów. Czy dojdzie do ofiar?

Już następnego dnia w Tarnogrodzie setki rolników w proteście oczekiwało w "towarzystwie" znacznych sił policyjnych, na wiadomości z Warszawy. Wiadomość nie nadeszła. Powstało poczucie lekceważenia, rozgoryczenie, determinacja - w takich przypadkach, jak uczy historia - chłopski gniew może być groźny.

M.J.Szubiak

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: