Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 4/1996
Dwa zdania o budżecie
Zdanie pierwsze
burmistrza Stefana Oleszczaka.
Budżet jest dosyć wysoko ustawiony, to jest ponad 24 miliony złotych. Jest to jeden z większych w tym regionie. Jest zdominowany Inwestycją -oczyszczalnią ścieków. Budowa oczyszczalni finansowo opiera się o Fundusz Ochrony Środowiska. Z dochodów miasta nie będzie wydawanych więcej środków ponad to co wydaliśmy w 1995r. Będzie to kompozycja przychodów poza kredytem preferencyjnym, który jest wskazany w budżecie. Będziemy się starali pozyskiwać środki z innych źródeł, liczymy tu na Fundację Polsko-Niemlecką i Fundusz Urzędu Wojewódzkiego. Inwestycja Jest nieporównywalna w swej wielkości z żadną dotychczas przeprowadzoną, pochłonie około 14 min zł. Budujemy to w oparciu o najnowsze zdobycze techniki, z pełną automatyzacją i wymogów 2000 roku i przede wszystkim z oszczędnymi kosztami eksploatacji. Dlatego spojrzenie na budżet roku 1996 jest trochę jednostronne, zdecdowanie dominuje oczyszczalnia ścieków.

Czy sądzi Pan, że ta inwestycja załatwi w Biłgoraju sprawę ścieków kompleksowo?
Kompleksowo nie załatwi tej sprawy. Skanalizowanie miasta to budowa kolektorów sanitarnych, ale oczyszczalnia ścieków umożliwi skanalizowanie miasta w 100 procentach. Dla przykładu; trudno mówić o dachu budynku, gdy nie ma się Jeszcze fundamentów. Następną sprawą będzie budowa kolektorów sanitarnych. Widzę przynajmniej dwa. które winny być budowane w pierwszej kolejności i one umożliwią skanalizowanie osiedli. Łącznie sama budowa kolektorów to następne 6 min zł. I skąd wziąć pieniądze? Przy aktywnym Zarządzie poszukującym środków z zewnątrz, Jest to możliwe, ale tylko pod tym warunkiem. Jeden z radnych powiedział, że ten budżet Jest bardzo konsumpcyjny, 90% dochodów własnych Idzie na konsumpcję i tu rzeczywiście przyznaję rację, na to wskazują cyfry.

Czy uważa Pan, że ten budżet jest adekwatny do potrzeb społecznych miasta i wychodzi naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców?
Bardzo zróżnicowane są oczekiwania mieszkańców i tu występuje ciągle dylemat wyboru priorytetu. Budżet obejmuje wszystkie podstawowe zadania jakie miasto powinno spełniać. Bardzo trudna jest praca tej kadencji Zarządu, dlatego że nazbyt rozbudziliśmy oczekiwania ludzi. Przy bardzo dużych zapóźnieniach w rozwoju miasta i dysproporcjach między rozbudową a rozwojem Infrastruktury. Każde osiedle ma swój priorytet i domaganie się Jego realizacji jest tak ostre, że aż konfliktogenne i to jest kłopotliwe. Musimy względnie równomiernie rozłożyć środki na rozwój osiedli. Poza tym, powstają różnego rodzaju Instytucje, organizacje społeczne, czy sama aktywność mieszkańców jest tak duża, że musimy wspierać te Inicjatywy społeczne i to niekoniecznie z zakresu inwestycji. Należy zwrócić uwagę na zadania z zakresu zdrowia społecznego. Dla przykładu wspieramy pięć klubów sportowach, w tym dwa kluby trzonowe "Łada" i "Znicz", i to wcale nieprawda, że małymi środkami, są to spore środki. Pamiętać trzeba, że miasto bierze na siebie koszty utrzymania obiektów sportowych, a więc energia elektr. ogrzewanie itp. W Innych miastach jest to rozwiązane Inaczej, z większą samodzielnością klubów. Rozwija się też sport w osiedlach, gdzie trzeba przygotować boiska, ich wyposażenie i tak dalej.

Jaki był współudział czy pomoc rad osiedlowych w budowie budżetu?
W tym roku niewielki był wkład rad osiedlowych w budowle budżetu. To nawet nie Jest sprawa samych rad osiedlowych, bo pewnie rady te zarzuciłyby nas pomysłami różnego typu, tylko ciągle jeszcze nie mamy ustalonego kalendarza spotkań z radami osiedlowymi. Nie zostały urządzone siedziby rad i Jest brak takiego łącznika. Życzyłbym sobie, żeby w każdym osiedlu była siedziba rady, żeby był kalendarz spotkań z radnym, czy zarządu z radnym, żeby część pieniędzy była przeznaczona do zagospodarowania przez radę osiedla i wtedy więcej zrobiono by z zakresu np. estetyki mniejszymi nakładami i bardziej celowo. Uzasadnienie jest proste - Biłgoraj liczy ponad 26 tyś. mieszkańców zajmuje ponad 21 km2 -czy wszędzie urzędnik wskaże miejsce najbardziej racjonalne do zagospodarowania w pierwszej kolejności? Oczywiście, nie. Jeżeli tak, to można wydzielić część środków, nawet Jeszcze w tym roku, bo mamy trochę środków zabezpieczonych na utrzymanie miasta. Tylko muszą powstać bardziej aktywne osiedlowe samorządy.

Czy Biłgoraj będzie ładniejszy, są pieniądze na estetyzację?
Tak. Utrzymujemy to co już jest i dokładamy następną cegiełkę. Trzeba poprawić skrzyżowanie Lubelska-Kościuszki. Na wprost LO Jest newralgiczny punkt wymagający przebudowy parkingu. Uporządkowanie terenu dworca PKS, choć nie jest wprowadzone do budżetu, ale może uda się to wykonać kosztem innych zadań bardziej odległych. Przybędzie sygnalizacja świetlna na skrzyżowaniu ulic Bora-Komorowsklego i Bohaterów Monte Cassino. Zamiary sięgają budowy parkingu przy Urzędzie Skarbowym, Urzędzie Rejonowym i obok poczty. Chcemy zrobić regulację rzeki od mostu do mostu i przynajmniej jedną kładkę. Teren obiektu młyńskiego na Różnówce wymaga uporządkowania i wykonania mostu może z kaskadą. Może uda się urządzić na terenie miasta ścieżki dydaktyczno-turystyczne według pomysłu prezesa PTTK M.Kurzyny dla szkól podstawowych w celu nauki historii, plastyki czy innych przedmiotów.

Dziękuję za rozmowę.

Zdanie drugie
przewodniczącego Komisji Budżetowej Zbigniewa Kity
Bardzo Istotnym elementem w przygotowaniu i opracowaniu budżetu jest fakt rzetelnego zestawienia
wszystkich danych po stronie dochodów l wydatków w takim terminie, żeby poszczególne komisje mogły spokojnie nad tym pracować. Karygodną rzeczą jest fakt, który miał ostatnio miejsce przy opracowywaniu budżetu, kiedy w przeddzień podjęcia uchwały budżetowej, następują znaczne korekty w budżecie. To są kwoty niebagatelne w granicach 700 tyś zł. Trudno jest przyjmować na siebie takie ogromne ryzyko, żeby w dniu sesji nie podjąć uchwały o budżecie. Niemniej istotne jest to aby wszelkie poprawki, które były i będą miały miejsce, były podawane w terminie umożliwiającym nad nimi pracę komisji. Taki incydent jest naganny i to przynaję samokrytycznie. Teoretycznie jako Rada Miejska mamy bardzo ładnie opracowaną i podjętą uchwałę o harmonogramie przygotowania budżetu, ale w praktyce nie jest ona przestrzegana. W odniesieniu do konstrukcji budżetu, jego wielkości i założeń dochodów i wydatków - trzeba powiedzieć że jest to budżet z jednej strony bardzo wagórowany w dochodach a z drugiej strony zakładający olbrzymie wydatki. Wynoszą one ponad 24 min zł. Na skalę Biłgoraja są to wielkie wydatki. Jestem zaniepokojony o realizację tego budżetu, choć z natury jestem optymistą patrzącym wprost z dużą dozą nadziel. Wszystkie założenia, które chce się osiągnąć, są możliwe tylko przy zrozumieniu problemów, zaangażowaniu społecznym i inicjatywie tych osób, którzy są za to odpowiedzialni i biorą duże pieniądze za załatwianie tych wszystkich spraw .które znalazły się w budżecie.

Jakie głównie niebezpieczeństwo widzi Pan w dochodach?
Niebezpieczeństwo jest takie: dochody są możliwe do osiągnięcia, jeśli nie wystąpią nieprzewidziane przypadki, ale wiadomo z góry, że wszystkie "dziury" budżetowe łatać będziemy kredytem na oczyszczalnię. Problem leży w tym,że dziś będziemy łatać kredytem wydatki bieżące, a odsetki będą tak duże, że za nie załatalibyśmy niejedną potężną dziurę w mieście od przysłowiowej dziury w drodze do wszystkich innych potrzeb.

Czy ma to być takie, finansowe - pyrrusowe zwycięstwo?
Z jednej strony założenia takie są chwalebne i wspaniałe, ale z drugiej , konsekwencje biją w tych samych ludzi. Nie wiem czy to Jest nieświadomość konsekwencji, zwracam na to uwagę l często takie pytanie zadaję na zebraniach zarządu, podnoszę temat odsetek, kredytowania, kosztów łącznie z nakładami na jednostki budżetowe, o które jesteśmy zobowiązani dbać. Biorąc łącznie kredyty miasta i jego jednostek budżetowych, to jest dla mnie kwota przerażająca. Planowane odsetki nie wystarczą na pokrycie zobowiązań kosztów kredytowania w tym roku przy takiej polityce gospodarczej. Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że w pewnym stopniu pokryliśmy Jakoby część wartości urządzeń od Schumachera własnymi środkami a rzeczywiście pokryliśmy je środkami z kredytów.

Czy miasto stać na tak wysokie odsetki od kredytów, czy nie?
Jeżeli powiedzielibyśmy sobie tak, że budujemy oczyszczalnię ścieków, a poza tym wstrzymujemy się ze wszystkimi wydatkami do niezbędnego minimum, a więc realizując tylko wydatki socjalne i wynagrodzenia a wszystkie inne wydatki pominąć - to może, z niemałym wysiłkiem, miasto udźwignęłoby ciężar budowy oczyszczalni. W moim odczuciu miasto nie było przygotowane do takiej inwestycji na tym etapie. Idziemy siłą rozpędu, może to dobrze, ale są tego l minusy, którzych można by uniknąć drogą niewielkiej korekty czasowej. Myślę że zaczynamy się bać podjęcia niektórych tematów Inwestycyjnych, to dotyczy na przykład kanalizacji większych osiedli. Takie zadania są odkładane na dalszy plan i pozostają w sferze obiecanek. W tym budżecie są elementy, które powinny być przejrzane bardziej skrupulatnie. Po stronie dochodów nie są aktualizowane podatki od osób fizycznych i od osób prawnych. Nie metoda w wysokości podatków, ale w tym aby każdy należny grosz był zapłacony, czyli w skuteczności podatku. Ogólnie biorąc ściągalność podatków od osób fizycznych jest wysoka, natomiast od osób prawnych jest różna i tutaj służby finansowe urzędu miejskiego mają jeszcze coś do zrobienia. Jestem też zaniepokojony tym ,że te inwestycje, które z wielką trudnością i nichęcią wprowadzono do załącznika nr 3 uchwały budżetowej, mogą nie być podjęte w najmniejszym wymiarze. Generalnie uważam że Zarząd Miasta ucieka od tego problemu, mówię to z całą świadomością skutków tej wypowiedzi. Wiąże pewne nadzieje na skuteczność działania naszych przedstawicieli w Sejmiku Samorządowym w uzyskaniu dostępu do wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska, gdzie złożyliśmy już odpowienie wnioski. Moim marzeniem jest aby problemy osiedli były dobrze zrozumiane, są to problemy wielu ludzi, tam stoi ponad 1400 domów i ci mieszkańcy powinni mieć jakiś wpływ na to co dzieje się na ich osiedlu.
Trzeba by też obliczyć jaki udział danego osiedla Jest w dochodach do budżetu a co uzyskuje w ramach wydaków z budżetu. Takie dane też powinny być brane pod uwagę przy różnych decyzjach. W osiedlach ludzie robią więcej czynami społecznymi niż dostają pomocy z urzędu miasta. Tak jest na osiedlu "Sitarska" i dlatego apeluję do naszej przedstawicielki w Sejmiku, Pani Krystyny Król, aby wesprzeć inwestycje osiedlowe środkami z zewnątrz. Problemów osiedlowych jest sporo, mamy przecież jeszcze polne drogi na ulicach osiedli i tego problemu się nie widzi.

Jak to rzeczywiście jest z tą aktywnością rad osiedlowych?
Byłem jednym z inicjatorów powołania rad osiedlowych, byłem nawet przewodniczącym komisji do opracowania statutu rad osiedlowych i nadal uważam, że to był dobry krok na drodze wyzwolenia aktywności społecznej i wykonywania konkretnej roboty dla siebie. Dzisiaj w tych osiedlach, gdzie są jeszcze chęci do pracy społecznej, gdzie są działacze to i tam rady osiedlowe są prężne. Przykładem może być właśnie osiedle "Sitarska", "Nadstawna". Mamy w Biłgoraju osiem rad osiedlowych na jedenaście osiedli. Są osiedla gdzie, samorząd osiągnął jakiś poziom, ale też i takie gdzie go w ogóle nie ma. Problemem jest brak lokalu dla siedziby rady, brak tablic informacyjnych itp.

Czy budżet, który uchwaliliście wychodzi naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców miasta?
Obserwując radnych na sesjach, wiem, że są oni wyrazicielami dążeń poszczególnych osiedli czy ulic, które reprezentują. Kierują potrzeby i wnioski inwestycyjne w sprawach tych terenów, ale wszystko wiąże się z zasobami środków i możliwościami inwestycyjnymi miasta. Jest inwestycja główna i bez wątpienia będzie olbrzymim osiągnięciem dla miasta, lecz jest też ocena specyficzna ludności - ta inwestycja jest zakopana w ziemi, tego się nie widzi, "nie wpada w oko" jak np. 100 m.b. czerwonego chodnika, ale przecież na co dzień z tego się korzysta.

Czy, kończąc naszą rozmowę, można krótko scharakteryzować budżet jako taki, który ma wystarczyć na najbardziej niezbędne wydatki bieżące a głównie jest przeznaczony na oczyszczalnię?
Trudno ml się odnieść do tezy, że budżet jest konsumpcyjny czy Inwestycyjny ze względu na pewną specyfikę. Porównując na przykład wydatki na wynagrodzenia pracowników urzędu miasta, to nie mamy tu porównania z Innymi miastami, te wynagrodzenia nie są wygórowane a nawet zaniżone jak na możliwości Biłgoraja. Z drugiej strony rozpędzenie procesu inwestycyjnego, też poprzedniego jakim była gazyfikacja, który wymaga spłacania kredytów odsetek, obciąża konsekwencjami finansowymi lata następne i odbija się ujemnie w niektórych dziedzinach życia miasta. Nie może być tak, że prowadząc inwestycje wpadamy w pełne zadłużenie, bo inwestujemy z kredytu i pędzimy nadal z inwestycjami nie patrząc na skutki finansowe, które pochłaniają większość budżetu. Potrzebny jest okres spowolnienia tempa inwestycji dla poprawienia sytuacji finansowej i po tym okresie wchodzić w następny etap inwestowania, bez ujemnych skutków dla bieżących potrzeb.
Na etapie konstrukcji budżetu zbierając wszystkie materiały ze wszystkich szczebli widzi się że są to "pobożne życzenia" zmuszające do wprowadzenia hierarchii potrzeb . Z drugiej strony trzeba pamiętać że jest się radnym na którego ludzie liczą i oczekują realizacji ich potrzeb, którego za dwa lata będą rozliczać przy następnach wyborach i tu trzeba postępować z pełną tego świadomością.

Dziękuję za rozmowę. Zdanie trzecie może dopisać do naszych rozmów każdy zainteresowany życiem naszego miasta. Czekamy na listy lub wizytę w redakcji.

rozmawiał M. J. Szubiak

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: