Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 4/1996
Rozwój lokalny w teorii i praktyce
Pod tym hasłem odbyła się 22 marca w Biłgoraju konferencja poświęcona problemom rozwoju i wspierania inicjatyw lokalnych w Polsce. Gospodarzem i organizatorem konferencji byla Biłgorajska Agencja Rozwoju Regionalnego. Przybyłych do sali konferencyjnej UM akcjonariuszy l zaproszonach gości powitali - Jrena Gadaj, prezes agencji i Stefan Oleszczak, burmistrz i przewodniczący rady nadzorczej agencji.

Na konferencję przybyli między innymi: przedstawiciele Fundacji Funduszu Współpracy w Warszawie - Grażyna Gęsicka i Ewa Płodzień, Andrzej Piłat - reprezentujący Krajowy Urząd Pracy, Stanisław Rapa -. wojewoda zamojski, posłowie; Henryk Wujec i Jan Byra, Stefan Machowicz - wojewoda chełmski. Obecni byli liczni przedstawiciele samorządów z Włodawy, Bychawy, Frampola, Łańcuta,Szczebrzeszyna, Ustrzyk Dolnych, Kutna.Jarosławla, Lublina i oczywiście naszego miasta i gminy. Obecność tak wielu gości świadczyła o rozmachu, z jakim przygotowano konferencję. Potwierdził to również program. Obejmował on wygłoszenie kilku referatów i krótkich wystąpień poświęconych głównie rozwojowi incjatyw lokalnych, walce z bezrobociem, mechanizmom wspierania małych i średnich przedsiębiorstw i rozwojowi naszego miasta. Przeważały treści teoretyczne z próbami poszukiwania i wskazywania doraźnych półśrodków zmierzających do złagodzenia społecznie negatywnych skutków reformy gospodarczej jakim głównie jest bezrobocie. Problem zasadniczo jest ogólnie znany i niczego rewelacyjnego część prelekcyjna konferencji nie wniosła. Niekiedy zupełnie teoretyczne rozważania nie przystawały do realiów. Z autopsji wiadomo, że do powszechnej aktywizacji i podejmowania inicjatyw w szerokim wymiarze potrzebna jest rzeczywiście dogodna polityka kredytowa dla drobnych przedsiębiorców l podejmujących działalność gospodarczą nielicznych bezrobotnych. Takiej polityki nie ma, a "trudny pieniądz" nie stymuluje rozwoju gospodarczego w takim stopniu jak to oczekuje społeczeństwo. Lęk władz państwowych przed apokalipsą inflacji komplikuje kredytowanie i dalej krąg się zamyka niemrawym wzrostem gospodarczym. I mamy to co mamy, jak mówi współczesne filozoficzne powiedzonko. Banki się bogacą a społeczeństwo biednieje, a że mimo to jest wzrost gospodarczy to świadczy, że jednak nie zdewaluowało się równie filozoficzne powiedzonko, "Polak potrafi". W tej sytuacji mniej warte są wielkie i liczne programy a bardziej, każde nawet niewielkie osiągnięcie w wymiarze choćby Biłgorajskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. O rozwoju rejonu biłgorajskiego na tle województwa mówił bardzo racjonalnie i konkretnie wojewoda zamojski Stanisław Rapa W pierwszej części przedstawiony został rzeczywisty obraz województwa. Wiemy że ma ono wybitnie rolniczy charakter, jest 47 gmin wiejskich, 6 miast-gmin, 4 miasta, i ma również najniższy w Polsce poziom urbanizacji i uprzemysłowienia. Nie wszyscy jednak wiemy, że w rolnictwie pracuje około 60% ogółu zatrudnionych. WIO miastach zamieszkuje tylko 31% ludności województwa. Przemysł dostarcza 0,4% krajowej produkcji przemysłowej, z tego 60% tej produkcji daje przemysł spożywczy. Paradoks w tym, że tenże przemysł nie jest w stanie przetworzyć całości produkcji rolnej województwa, bo Jego zdolność przerobowa sięga około 50 % potrzeb. Pozostałą nadwyżkę wywozi się do innych województw. Na dalszym planie znajdują się inne gałęzie przemysłu, jak przemysł dziewiarsko-odzieżowy, meblowy, materiałów budowlanych i metalowy. Inną cechą charakterystyczną jest wysoki, wyższy niż przeciętna w kraju, udział sektora prywatnego w gospodarce województwa. Sektor prywatny zatrudnia około 70% ogółu zatrudnionych, wytwarza 65% wojewódzkiego dochodu brutto, jego udział w produkcji przemysłowej województwa wynosi 51%, w handlu aż 97%. Ma też województwo zamojskie niską wartość majątku i znacznie niższy niż przeciętnie w kraju , poziom Infrastruktury technicznej. Bardzo nisko notowana jest sytuacja dochodowa mieszkańców zamojszczyzny, szczególnie niskie są wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw - niższe o 25%, niż średnio w kraju. Obok bezrobocia w przemyśle, występuje bezrobocie agrarne. W województwie wyodrębnia się według uwarunkowań ekonomicznych i przestrzennych trzy subregiony. jednym z nich jest subregion biłgorajski. Wyróżnia się w województwie, mimo słabych gleb, lepszą siecią osadniczą i lepszym wyposażeniem w infrastrukturę techniczną. Dlatego chyba największe problemy strukturalne na początku lat dziewiędziesiątych wystąpiły w tym subregionie a szczególnie w Biłgoraju. Upadek rozwiniętego tu przemysłu przyniósł szybko rosnące bezrobocie, nie tylko w mieście, lecz też w sąsiednich gminach, skąd dojeżdżali do pracy w Biłgoraju ich mieszkańcy.

W drugiej części wystąpienia wojewody można poszukać odpowiedzi na pytanie - jakie więc są szansę rozwojowe?

Podstawowe zamierzenia i kierunki rozwoju zamojszczyzny można zestawić kolejno:
1. Wykorzystanie najlepszych w Polsce warunków dla rozwoju rolnictwa i przetwórstwa rolno-spoźywczego, pod warunkiem restrukturyzacji, poprawy struktury agrarnej, likwidacji bezrobocia agrarnego i innych. Konieczne jest wdrożenie koncepcji wielofunkcyjnego rozwoju obszarów wiejskich.

2. Wykorzystanie przygranicznego położenia z Ukrainą, gdzie obecnie znajdują się dwa przejścia drogowe i jedno kolejowe. Jest potrzeba dalszej rozbudowy infrastruktury granicznej l tranzytowej. Planowane jest w br. otwarcie przejścia kolejowego Hrebenne - Rawa Ruska, leżące na trasie Warszawa-Lublln-Lwów. Podjęte są starania o otwarcie kolejnego przejścia drogowego w kierunku Kuśmierz - Wałcz. Na pełne wykorzystanie czeka linia kolejowa hutniczo-siarkowa, czeka też na Instytucję obsługującą wymianę międzynarodową i handel przygraniczny.

3. Poprawa unfrastruktury technicznej województwa. Od lat dziewiędziesiątych notuje się wysoką dynamikę w budowie wodociągów wiejskich, telekomunikacji, gazyfikacji i budowy oczyszczalni ścieków. Dzeje się to nadal przy dużym wkładzie środków i zaangażowaniu społecznym samorządów. Przodują w województwie samorządy biłgorajskie.

4.Przeciwdziałanie bezrobociu. Przewiduje się systematyczny wzrost liczby osób w wieku produkcyjnym -1500 średnio w roku. Włączając to zjawisko do aktualnej sytuacji wysokiego bezrobocia, może powstać sytuacja bardzo groźna społecznie. Wymaga to wszechstronnych działań na rzecz aktywizacji zawodowej l Innych rozwiązań. Program inicjatyw lokalnych realizowany w Biłgoraju stanowi dobry przykład takich działań i powinien być upowszechniany szerzej.

5. Działania na rzecz wzrostu liczby podmiotów gospodarczych, w tym też promocja zamojszczyzny jako regionu atrakcyjnego dla inwestowania przez inwestorów krajowych i zagranicznych. Konieczne jest zakończenie procesu przekształceń własnościowych i restrukturyzacji przedsiębiorstw państwowych.

6. Wykorzystanie środowiska naturalnego dla rozwijania turystyki. Przecież Zamojszczyzna obanżając swoje walory przyrodnicze l tradycje kulturowe, może i powinna stanowić bardziej atrakcyjny region dla Inwestycji w turystykę. Przykładem jest tu budowa jednego z największych po naszej stronie Wisły, zbiornika wodnego w Niellszu. Jest też program budowy i rozbudowy dwudziestu zbiorników wodnych o powierzchni powyżej 10 ha i sześćdziesięciu zbiorników mniejszych. W niektórych gminach województwa realizowany jest program agroturystyki.
W odpowiedzi na pytanie mamy program obejmujący ważniejsze Inicjatywy i choć nie wyczerpuje on kompleksowych rozwiązań problemów województwa, jego raiizacja pozwoli na krok do przodu pod warunkiem, że do tego włączą się poważnie l lokalne samorządy i wojewoda. A program w prawie wszystkich punktach jest adekwatny do sytuacji Biłgoraja i warto go adoptować do realizacji w naszym mieście.

Obiecującym akcentem zakończyła się biłgorajska konferencja, było nim otwarcie wnętrza adoptowanego przez BARR budynku "starej elektrowni" z przeznaczeniem na Centrum Informacji i Obsługi Biznesu. Wypada tylko życzyć inicjatorom, aby utworzenie Centrum i wszystkie inne przedsięwzięcia rzeczywiście przyniosły oczekiwany skutek z pożytkiem dla miasta i rejonu.

M. J. Szubiak
P.S. Pikantną ciekawostką konferencji był jak przeczytałem w programie - "godz. 13.00 - 14,00 Lunch", który całkiem zwyczajnie przypominał nasz polski obiad. Choć na papierze , ale powiało Europą!

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: