Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 5/1996
Klasztor na skraju puszczy
Zdjęcie arch. 1960 r.Franciszek założyciel
Na równinie Umbrii kwitły róże i śpiewało ptactwo. Wąwozem potoku Tescio, ku Asyiowi jechał na rączym koniu, ubrany w wytworne szaty, w towarzystwie kompanów, piękny młodzian. Był nim Franciszek Bernardone syn Piotra di Bernardone, bogatego sukiennika Asyżu. Franciszek wracał z niewoli. Wojna Asyżu z Perugią już się skończyła. W listopadzie 1203 roku podpisany został traktat pokojowy. W mieście witała Franciszka nie tylko rodzina ale cała społeczność Asyżu, bo Franciszek był bardzo lubiany. Niedługo po przebytej chorobie nie pociągają już 23-letniego Franciszka uciechy i zbytki, ani dobrobyt jaki zapewniony miał w rodzinie. W jego sercu coś się zmienia. Zaczyna oddawać się rozmyślaniu i modlitwie.

W maju 1209 roku Franciszek zrzuca bogate szaty, ubiera się w opończę umbryjskich wieśniaków, przepasuje sznurkiem i w towarzystwie jedenastu chętnych do głoszenia ewangelii udaje się do Rzymu. Pada do nóg papieża Innocentego III i przedstawia swe prośby. Wkrótce powstaje zakon Franciszkanów.

W kraju
Jest rok 1603. Na tronie Polski król Zygmunt III Waza. Skraj Puszczy Solskiej sięga pierwszych zabudowań osadniczych zwanych też Puszczą Solską od pobliskiej wsi Sól, a położonych nad rzeką Czarna Ladą na południe od Biłgoraja - już miasta od 1578 roku. Koło wsi Sól znajduje się klucz majątku Ordynacji Zamojskich. Ludność wiejska zatrudniona w majątku to bezrolni poddani. Pasterze wypasają bydło także w lasach. Dwu z nich jest pierwszymi świadkami objawienia.

W Puszczy Solskiej
Sprawą tych objawień zainteresował się Jan Zamoyski, Wielki Kanclerz i Hetman Koronny - był on przecież właścicielem tych terenów. Przybył wraz z kapłanami na miejsce objawień. Postanowiono, że tu zostanie wybudowany kościół. Stanął. Ku radości ludu wiernego Bogu pod wezwaniem św. Marii Magdaleny.

Ale kościół okazał się za mały, nie mieścił wiernych do kościoła przybywających. A przybywało tu wiele pielgrzymów. W roku 1644 ordynat Tomasz Zamoyski wybudował nowy drewniany kościół i klasztor, pod który kamień węgielny położył biskup Chełmski Paweł Piasecki. Sprowadzono z Lublina Franciszkanów. Po trzech latach kościół spłonął w wyniku najazdu wojsk Chmielnickiego.

Następuje budowa nowego kościoła i klasztoru. Po dziesięciu latach, w czasie najazdu szwedzkiego znów pożar niszczy kościół i klasztor.

W roku 1713 zostaje wzniesiony nowy kościół drewniany i dom dla zakonników. W 1778 roku O. Józef Derberdraszewicz, gwardian klasztorny, wystawia klasztor jednopiętrowy a fundusze na budowy czerpie częściowo ze spadku jaki otrzymał po rodzicach, częściowo z darów Konstancji z Czartoryskich Zamojskiej, a także z ofiar pielgrzymów. Wymurowano dzwonnicę i opodal kaplicę św. Marii Magdaleny.

W roku 1794 22 czerwca piorun uderza w drewniany kościółek. Spłonął tak szybko, że ledwie wyniesiono najświętszy sakrament. Spłonął też drewniany dach murowanego klasztoru. Po tym pożarze następuje przebudowa klasztoru, a w jednym skrzydle zostaje urządzona kaplica. Równocześnie zaczęto przygotowywać plany pod budowę nowego kościoła. Parafia liczyła już cztery tysiące wiernych. Przedwczesna śmierć Kolatora Ordynata Aleksandra Zamojskiego nie pozwoliła zrealizować tych planów.

Kraj jest już po trzecim rozbiorze. Ziemia zamojska pod panowaniem carskim. Zakon Franciszkanów w Puszczy Solskiej posiada od roku 1676 zapis gruntów na majątku Czostkowa Góra podarowanych przez Stanisława Koniecpolskiego, hrabiego na Tarnowie i Jarosławiu. Zakon posiada też inne przywileje i zapisy dla klasztoru otrzymane od Tomasza Józefa Zamojskiego. Nowej świątyni nie buduje się. Zakonnicy sprawują troskliwie posługę duszpasterską. Piszą kronikę. Każdy ma wyznaczoną funkcję. Utrzymują kontakty z sąsiednimi parafiami, kwestują dla klasztoru, gospodarują. Często do furty klasztornej trafia pielgrzym, zgłodniały i zmarznięty. Nakarmią, ogrzeją, dadzą nocleg. Ojcowie mają w pobliżu klasztoru kawałek ziemi wyznaczony na cmentarz. Klasztor otoczony murem. Na drewnianym moście na rzece płynącej u stóp klasztoru codziennie stukają kopyta końskie - jest tu główny trakt pomiędzy Lublinem a Jarosławiem.

cdn.

Wiktoria Klechowa

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: