Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 5/1996
Przeciw przeznaczeniu
Jedną z najmłodszych instytucji wyższej użyteczności na terenie województwa zamojskiego jest Zamojskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego. Jest to pozarządowa organizacja społeczna istniejąca formalnie od marca 1994 r. Polskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego, Oddział Wojewódzki w Zamościu z siedzibą w Biłgoraju, przy ulicy Tadeusza Kościuszki 28, swoim zasięgiem działalności obejmuje teren całego województwa zamojskiego. Zarząd tej organizacji składa się z 6 osób, a w jego skład wchodzą: Jadwiga Szymańska - przewodnicząca, Wiesława Kyc - zastępca przewodniczącej, Elżbieta Puchacz sekretarz oraz trzech członków zarządu. Według założeń statutowych w skład zarządu mogą wchodzić wyłącznie osoby chore na stwardnienie rozsiane - SM.

Jednakże członkiem towarzystwa mogą być również ludzie zdrowi jako członkowie wspierający lub honorowi. Oddział zrzesza 34 osoby z województwa zamojskiego, zaś przybliżone rozeznanie pozwala przypuszczać, że w województwie znajduje się jeszcze 15 - 20 chorych, którzy nie zgłosili akcesu przynależności do towarzystwa. Zrzeszonych obowiązują składki członkowskie w wysokości 15 zł rocznie z czego 20% odprowadza się na konto Zarządu Głównego, natomiast pozostałe fundusze muszą wystarczyć na zaspokojenie wszystkich potrzeb własnych towarzystwa, i jest to w zasadzie jedyne źródło utrzymania, nie licząc sporadycznych i niewielkich darowizn.

Celem towarzystwa jest niesienie pomocy ludziom nieuleczalnie chorym na SM. Działanie to przede wszystkim jest skierowane na pokonywanie barier psychicznych, informację medyczną, porady na temat rehabilitacji w życiu codziennym; oraz pomoc w uzyskiwaniu środków finansowych i materialnych dla chorych znajdujących się w trudnych sytuacjach rodzinnych i materialnych.

Ponadto uświadamianie środowiska jak ludzie z zewnątrz mogą pomóc chorym na SM. Przybliżanie ludziom chorym wiedzy o problematyce schorzenia, kierowanie chorych do właściwych placówek służby zdrowia, organizowanie cyklicznych, comiesięcznych spotkać dla chorych lub ich rodzin czy opiekunów, na których omawiane są problemy chorych na stwardnienie rozsiane - SM, i próby ich rozwiązywania. Spotkania takie najczęściej połączone są z wymianą doświadczeń, jak sobie radzić w życiu codziennym. Towarzystwo nie posiada żadnych funduszy poza wpłatami ze składek, poszukuje więc i liczy na sponsorów - ofiarodawców, którzy mogliby pomóc towarzystwu, a tym samym i chorym na SM. Według założeń, na rok bieżący, planuje się uruchomienie w niedalekiej przyszłości sali fizykoterapeutycznej i rehabilitacyjnej dla chorych na SM, gdzie będą zatrudnieni: lekarz, fizykoterapeuta, masażysta i rehabilitant. W tym roku również planowana jest zmian dotychczasowego lokum na bardziej sprzyjające do usprawnienia i poszerzenia prowadzonej działalności, dzięki czemu również czas pracy towarzystwa zostanie wydłużony do dwóch dni w tygodniu.

Na ogół niepełnosprawni chorzy sami sobie w miarę możliwości - pomagają materialnie, ponieważ zarząd PTSR nie ma takich możliwości z uwagi na brak funduszy czy dotacji. W przypadku wyjątkowo trudnych sytuacji kieruje chorych z ich potrzebami do Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych. Jeżeli czasem znajdzie się jakiś ofiarodawca, wówczas otrzymane dary, najczęściej produkty żywnościowe; dzieli się na wszystkich chorych, z którymi można się skontaktować. W zasadzie jednak nie sprawy materialne. chociaż i te nie są bagatelne, a najważniejsze jest wspólne wychodzenie chorych z tzw. dołka psychicznego. Próbowano organizować spotkania z lekarzem na tematy poradniczo- informacyjne o chorobie. Odbyło się takie spotkanie z dr Antoniną Łobejkową, jednak z uwagi na brak odpowiednich warunków spotkania czasowo zawieszono.

Tak więc podtrzymywanie się na duchu, wymiana doświadczeń, pomoc. Duchowa, psychiczna jest często ważniejsza od innych spraw. Ludzie otaczający chorego, nawet ci najbliżsi. nie wiedzą niekiedy jak choremu można pomóc, może też i z tej przyczyny stronią od niego. zwłaszcza od tych unieruchomionych w wózku inwalidzkim i zamkniętych w czterech ścianach. Trzeba więc nauczyć się usuwania tych barier. przerwać otaczającą chorego izolację. zbliżyć się, odwiedzić. porozmawiać. wysłuchać, to może znaczyć bardzo wiele. Iluż z tych ludzi chorych, otoczonych nieraz gronem wielu bliskich, jest. lub czuje się osamotniona w swej niedoli i oczekując właśnie na taką życzliwość ze strony drugiego człowieka, nie śmie jednocześnie kogokolwiek prosić o spotkanie, o rozmowę. Rehabilitacja chorego na SM prowadzona przez niego samego, a także. i przez otaczające go środowisko - rodzinę, znajomych. przyjaciół. kolegów - może być częstokroć ważniejsze i skuteczniejsze nawet od używanych leków. W związku z tym PTSR w Biłgoraju zamierza nawiązać kontakty z młodzieżą ze szkół średnich poprzez spotkania informacyjne na temat samej choroby - która najczęściej dotyka właśnie młodych - także informujące jak można pomóc takiemu choremu, i jak może to czynić młodzież. Ponieważ jeszcze wielu chorych z różnych przyczyn nie jest zrzeszona w stowarzyszeniu, przewodnicząca Zarządu Wojewódzkiego PTSR apeluje do tych właśnie ludzi aby nie wstydzili się przyznać do swojej choroby, bowiem wcześniejszy kontakt z towarzystwem będzie im bardziej pomocny w dalszej i późniejszej rehabilitacji. Poza tym towarzystwo chroni zrzeszonych w nim chorych na SM przed zwolnieniem z pracy przez pracodawcę.

Zamierzając utworzyć salę rehabilitacji i fizykoterapii dla chorych na SM towarzystwo ma na celu w szerszym zakresie i w odpowiednich warunkach usprawnić tych ludzi, z których większość jest unieruchomiona. Aby jednak taką salę wyposażyć w potrzebny i odpowiedni sprzęt i urządzenia, potrzebne są jednak pieniądze i to niemałe, dlatego więc zarząd towarzystwa zwraca się do wszystkich ludzi dobrej woli aby zechcieli pomóc finansowo w realizacji tych kosztownych a nieodzownych zmierzeń. Każdy grosz, zostanie wykorzystany na cel przeznaczony dla ludzi tak bardzo potrzebujących pomocy i życzliwości, dla ludzi nieuleczalnie chorych.

Dla życzliwych i chętnych w niesieniu pomocy podajemy konto, na które można dokonywać wpłat pieniężnych: Zamojskie Towarzystwo Stwardnienia Rozsianego. Zarząd Wojewódzki z siedzibą w Biłgoraju, ul. T. Kościuszki 28, konto 95644-61 1613- 132 PKO-BP Biłgoraj. Z obowiązku i wdzięczności, należą się słowa podziękowania, kierowane pod adresem Urzędu Miasta i Burmistrza Stefana Oleszczaka, którzy bardzo wiele pomogli i nadal pomagają towarzystwu. A przy okazji apel do dyrekcji PKS w Biłgoraju o wyrażenie zgody na bezpłatne przejazdy autobusami komunikacji miejskiej przez chorych na stwardnienie rozsiane, legitymujących się niebieską legitymacją z wytłoczonymi literami SM. Ogółem jest tych osób. jak wspomniano na wstępie, 34, ale większość z nich i tak nie korzysta z przejazdów z powodu unieruchomienia. Czy tak niewielka ilość ludzi mogłaby uzyskując ten przywilej narazić przedsiębiorstwo na straty? Czy też stać będzie PKS w Biłgoraju na ten akt dobrej woli a zarazem pomocy drugiemu człowiekowi.

R. Złamański

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: