Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 5/1999
Znowu w szkole
"Przeżyjmy to jeszcze raz" - takie hasło towarzyszyło przybyłym do Biłgoraja, do swojej szkoły, absolwentom Liceum Pedagogicznego.

II Zjazd Absolwentów LP odbył się l maja br. w murach dawnego Liceum, a dziś Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektrycznych, jutro (od 1 września) Regionalnego Centrum Edukacji Zawodowej. Uroczystość rozpoczęła się od Mszy św. w kościele św. Marii Magdaleny, po czym wszyscy spotkali się w szkolnej sali gimnastycznej. Po przekroczeniu progu szkoły ciekawość i tęsknota wiodła przybyszy, do dawnych klas, gdzie kiedyś uczyli się, a teraz choć przez chwilę chcieli tam zajrzeć. Przyjechali z różnych miast Polski, nawet zza oceanu. Maturzystka z roku 1958, Pani Alicja Mirkowska-Kurzawska przyjechała z Filadelfii. Mniej było tutejszych abiturientów.

Z Liceum wychodzili "w świat" nauczyciele szkół podstawowych. Część kontynuowała naukę w szkołach wyższych. Dziś są to już znani pedagodzy, naukowcy. Przyjechali na zjazd, między innymi, profesorowie UMCS, Stanisław Grabias - językoznawca i Roman Tokarczyk - prawnik.

Spotkanie otworzył przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Zjazdu Zygmunt Dechnik, przypomniał krótko historię Liceum i postacie nauczycieli. Obecnych na zjeździe nauczycieli obdarowano kwiatami i gorąco dziękowano za naukę i wychowanie. Z życzeniami wystąpili: burmistrz Stefan Oleszczak, dyrektor ZSME Czesław Bakota i Jan Gałan reprezentujący Starostwo Powiatowe. Były też chwile wspomnień nauczycieli i uczniów. Pani profesor od pedagogiki Stanisława Wrońska, przypomniała lata pracy w szkole i idee o nauczaniu "miłości, którą trzeba umieć dawać drugiemu, a przede wszystkim rodzinie", z takimi ideami opuszczali szkołę przyszli nauczyciele. Wspomniała pełną szacunku postać dyrektora szkoły Edwarda Margieli, a symbolem tego były kwiaty ofiarowane córce dyrektora Pani Annie Ludwik. O roli ówczesnych wzorców osobowych, godnych naśladowania, mówił Marian Ledwójcik. Przypomniał, że właśnie takim wzorcem był dyrektor Edward Margiela, nie tylko nauczyciel i dyrektor, ale patriota, oficer WP, uczestnik wojny obronnej 1939 r. i więzień obozu jenieckiego w Murnau. Po wojnie twórca szkoły. Przypomniał kilka epizodów z życia dyrektora potwierdzających jego wyjątkową osobowość - człowieka wielkiej uczciwości, dobroci, honoru i pełnego oddania pracy. Wspomnieniami też dzielili się uczniowie, choć dziś już poważne panie i panowie, dowcipnie i szczerze wspominali piękne lata swojej młodości w Liceum.

Z kroniki szkoły - znakomicie opracowanej monografii pt. "Ocalić od zapomnienia..." przytoczmy kilka faktów. Liceum funkcjonowało w Biłgoraju od 1953 do 1969 r.

26 października 1957 r. otwarto budynek Liceum Pedagogicznego z 12 izbami lekcyjnymi. 35 pierwszych abiturientów opuściło szkołę w 1958 roku. W 1969 roku szkołę ukończyło 111 osób. Dlaczego Liceum Pedagogiczne zostało zlikwidowane? Czy szkoła spełniła swoje zadanie? "Na to pytanie dała odpowiedź w dniu 26 marca 1965 roku Krajowa Konferencja Zakładów Kształcenia Nauczycieli w Warszawie, poświęcona likwidacji liceów pedagogicznych. Na konferencji podkreślono dorobek liceów pedagogicznych w okresie ostatniego XX-lecia, wskazano na dalsze zadania tych zakładów oraz konieczność przygotowania nauczycieli przez Studia Nauczycielskie, ze względu na zwiększone zadania w szkole ośmioklasowej. Rok szkolny 1965/66 będzie ostatnim rokiem rekrutacji młodzieży do liceów pedagogicznych. Od następnego roku nastąpi stopniowa likwidacja tych zakładów. Licea Pedagogiczne będą zamieniane na licea dla wychowawczyń przedszkoli, na licea ogólnokształcące, lub szkoły zawodowe." - zapisano w kronice szkoły. W czasie szesnastoletniej działalności Liceum Pedagogiczne wykształciło 780 nauczycieli szkół podstawowych. Los skierował ich w różne strony kraju. Dziś wielu już nie żyje. Ci najwierniejsi szkole 164 absolwentów i 23 nauczycieli -przybyli na zjazd.

W części artystycznej wystąpił Zespół Tańca Ludowego "Tanew" i zespoły artystyczne Młodzieżowego Domu Kultury.

O "spotkaniu po latach" dla "ocalenia od zapomnienia" i "przeżycia tego jeszcze raz", można mówić i pisać wiele, jednakże kiedy wraca się do swojej szkoły, trudno się oprzeć wzruszeniu, bardzo intymnemu, a zarazem też radości jaką daje spotkanie kolegów, koleżanek, nauczycieli. Wtedy biegną wspomnienia...wspomnienia jakby na przekór upływających lat, mijającego czasu. To chyba najwspanialsze chwile spędzone znowu w szkole.

Marek J. Szubiak

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: