Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 6/1996
Klasztor na skraju puszczy cz. II
Wiek XIX
Mijają lata. Jest wiek dziewiętnasty. Skończyła się wojna napoleońska a z nią nadzieja na odzyskanie niepodległości. W roku 1856 zostaje odbudowana kaplica św. Marii Magdaleny darem Kolatora i z ofiar parafian. W roku 1863 wybucha w kraju powstanie. Kościoły nie pozostają obojętne. Także ojcowie klasztoru w Puszczy Solskiej włączają się w nurt spraw narodowych. Współpracują z powstańcami. Wspierają. Są w kontakcie z nami. Głoszą kazania, by podtrzymać ducha wolności w narodzie. Ale za to są szykanowani. Powstanie trwa. Bitwy toczą się też na Ziemi Zamojskiej. Którejś letniej nocy, do karczmy, która stoi za murem klasztoru wpadają uzbrojeni kozacy. Ścigają powstańca. W karczmie są jeszcze goście - wyglądają na żebraków. Kozacy pytają o zbiega. Nikt nie zdradza. Milczą. Tak. był tu przed chwilą, napoił konia l popędził w stronę Soli. Jeden z gości wie co zrobić. Wyciąga zza pazuchy butelkę gorzałki i stawia na ławie. Kozacy przysiadają się. Ścigany powstaniec skryje się wkrótce w dworku Malkommów w Soli. Tej nocy Ojciec Aleazar Wyszomirski, gwardian klasztoru, modli się w swojej celi. Przeczuwa klęskę. Ma przecież odezwy rewolucyjne. Władze carskie znalazły te odezwy. Tym razem zapłacił tylko karę w wysokości 100 rubli. Ojciec Dionizy Tronowski za wygłoszone kazanie został przez władze carskie pozbawiony praw obywatelskich, został mu skonfiskowany osobisty majątek, a jego samego zesłano na Sybir.

Dopiero w roku 1875 za pozwoleniem carskim otrzymuje paszport emigracyjny. Zmarł w klasztorze franciszkańskim w Haliczu w 1885 roku.

Po klęsce powstania styczniowego następuje kasata klasztoru franciszkańskiego w Puszczy Solskiej. Zarząd parafii obejmują księża diecezjalni. Zakonników już nie ma. Stoi budynek klasztorny a przy nim kaplica. Nadchodzi rok 1921. Polska niepodległa. Puszcza Solska to już znana osada, rozłożona wokół klasztoru. Tu ma już swą siedzibę gmina. Jest też posterunek policji. Nowy cmentarz. Teraz nadszedł czas, by wybudować zaplanowany wcześniej kościół. Jest już plan inżyniera - architekta Jerzego Siennickiego. Styl romański Budowę kościoła rozpoczęto w 1921 roku.

Nowy kościół, nowi ludzie
Ówczesnym proboszczem w Puszczy Solskiej był ksiądz Władysław Bargieł. On to jest budowniczym tego kościoła. Poza fachowcami przy budowie pracują młodzi parafianie bezpłatnie. Budowa trwała osiem lat. W roku 1929 ksiądz Bargieł opuszcza Puszczę Solską, by w Tomaszowie budować następny kościół.

Zmieniają się kapłani. Nowa świątynia pod wezwaniem św. Marii Magdaleny. Główny odpust 22 - lipca. Wystrój świątyni raczej skromny. Stare obrazy, stara chrzcielnica poklasztorna. W krużganku, gdzie umieszczono feretrony noszone w czasie procesji, stała jeszcze nie tak dawno stara drewniana skrzynia a na niej napis "rok 1732".
Nadchodzą czasy okupacji. Proboszczem jest ksiądz Stachurski. W kaplicy poklasztornej okupant urządza salę widowiskową. W Biłgoraju mieszkają nie tylko funkcjonariusze wojskowi czy urzędnicy niemieccy, ale też wiele ich rodzin. Jakie były nasze dzieje w czasie okupacji wie ten. kto okupację przeżył... Ale jeden szczegół warto wspomnieć. Był wrzesień 1943 rok. Jakiś interesujący film zgromadził wszystkich (chyba wszystkich) Niemców w kinie w kaplicy podklasztornej. Klasztor przecież daleko za miastem. W tym czasie partyzanci dokonują napadu na więzienie przy ulicy Zamojskiej i uwalniają wszystkich więźniów.

Po wyzwoleniu spod niemieckiej okupacji, w latach pięćdziesiątych proboszczem kościoła św. Marii Magdaleny w Puszczy Solskiej zostaje ksiądz Jan Mróz. Długo przyszło księdzu Janowi sprawować posługę duszpasterską w tamtejszej parafii. Zmarł 6 grudnia 1995 r. mając 89 lat. Kościół pod wezwaniem św. Marii Magdaleny jest największym kościołem Biłgoraja. Po klasztorze pozostał tylko budynek.

Wiktoria Klechowa

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: