Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 7/2000
Tradycje czasopiśmiennicze w regionie biłgorajskim cz. I
Niedawny jubileusz 10-lecia "Tanwi" jest znakomitą okazją do przypomnienia, przynajmniej w zarysie, dziejów lokalnej, regionalnej prasy oraz istniejących na tym terenie drukarni i papierni.

W tym względzie najstarsze tradycje niewątpliwie ma Józefów. W miasteczku w XIX wieku istniała bowiem słynna w całym Królestwie Polskim drukarnia żydowska. Założył ją około 1820 roku Szaja Wax. Był to dość duży jak na ówczesne warunki zakład zatrudniający ponad 100 mieszkańców miasteczka. Ta żydowska drukarnia drukowała książki wyłącznie w języku hebrajskim oraz druki urzędowe i cyrkularze. W czasie swej świetności zużywała ponad 100 ryz papieru miesięcznie. W latach 50-siątych przestała funkcjonować.

Drukarnia korzystała z papieru wyprodukowanego w pobliskiej papierni w Hamerni. W miejscowości tej, opodal Józefowa nad rzeczką Sopot, w XIX wieku istniała obok zakładu produkującego m.in. blachę miedzianą, kotły, rury ale też rondle i patelnie, ordynacka papiernia o której najstarsze informacje zachowały się już z 1741 roku. Do lat 30-stych XIX wieku papiernia była dzierżawiona m.in. na początku wieku właśnie przez rodzinę Waxów, właścicieli józefowskiej drukarni. Papiernia zapewniała papier nie tylko im, kupowali go także pracownicy Ordynacji Zamojskiej ale także Rząd Gubernialny Lubelski czy inni. Podstawowym surowcem do produkcji papieru były szmaty dostarczane przez włościan i Zydów, do wyrobu chemikaliów niezbędnych przy produkcji papieru używano ałunu, potażu oraz barwników, zaś zapotrzebowanie na klej zapewniały dostawy nóżek baranich. W papierni dopiero pod koniec jej istnienia zaczęto produkować papier z masy drzewnej (najlepsze było drzewo osikowe chociaż produkowano także z jodły czy świerka). Na papierze umieszczano filigran w postaci herbu Zamoyskich lub monogramu ordynata np. S.O.Z. (Stanisław Ordynat Zamoyski).

W latach 30-stych XIX wieku zarząd na krótko przejęła sama Ordynacja Zamojska, by szybko przekazać papiernię na powrót w dzierżawę. Niestety ta zaczęła powoli podupadać, do czego przyczyniało się położenie papierni blisko granicy zaboru austriackiego, niedostatek siły roboczej, napływ tańszego papieru z zagranicy czy konkurencja innych papierni np. w Jeziornie ale też z powodu licznie nawiedzających zakład klęsk żywiołowych- pożarów i powodzi. Ostatecznie przestała działać w 1883 roku.

Dziś papiernia jest tylko niezwykle malowniczą ruiną, którą będąc w okolicach Józefowa na pewno warto obejrzeć.

W samym Biłgoraju w drugiej połowie XIX wieku również istniały zakłady typograficzne. Wiadomo, ze już w 1881 roku działała przez krótki okres czasu żydowska drukarnia, którą prowadził Mordko Werner oraz druga, kierowana przez Maksa Kaminera, buchaltera Towarzystwa Pożyczkowo Oszczędnościowego. Były to zakłady o niewielkim znaczeniu.

Prasa wydawana na tym terenie ma nieco późniejsze tradycje. Niewątpliwie najwcześniejszą metrykę ma "Głos Ziemi Zamojskiej", przemianowany wkrótce na "Głos Ziemi Zamojskiej i Chełmskiej", pismo redagowane w Józefowie, którego redaktorem był Tadeusz Łuczycki, nadleśniczy Ordynacji Zamojskiej, członek Stronnictwa Narodowo - Demokratycznego. Było to pismo nielegalne, wydawane początkowo jako miesięcznik a następnie jako dwutygodnik. Pierwszy numer miał nakład 300 egzemplarzy. Pismo wydawane w latach 1906-1907 rozchodziło się po całej południowej Lubelszczyźnie. Pierwsze dwa numery odbito na hektografie, następne były już drukowane we Lwowie. "Głos" był jedynym pismem w języku polskim wydawanym w regionie biłgorajskim przed I wojną światową.

Dla porządku można dodać, że już w 1867 roku zaczął się ukazywać w języku rosyjskim urzędowy "Cyrkularz Powiatu Biłgorajskiego", zawierający wyłącznie rozporządzenia i informacje urzędowe w którym bardzo rzadko pojawiały się niektóre zarządzenia po polsku.

Z kolei w latach I wojny, w czasie gdy Biłgorajszczyzna znalazła się pod okupacją austriacką, inicjatywę wydawniczą podjęły władze okupacyjne, które zaczęły wydawać od jesieni 1915 roku "Gazetę Urzędową Obwodu Biłgorajskiego" (Amtsblatt des Kreises Biłgoraj), przemianowaną w tym samym roku na "Dziennik Urzędowy Cesarstwa i królestwa Komendy Obwodowej w Biłgoraju", zaś od sierpnia 1917 r. na "Dziennik Urzędowy Cesarstwa i Królestwa Komendy Powiatowej w Biłgoraju". Początkowo gazeta była drukowana w dwu kolumnach- w języku niemieckim i polskim, ale już od trzeciego numeru zaczęto wydawać osobno gazetę w języku polskim i języku niemieckim oczywiście o tej samej treści. W piśmie zamieszczano wszelkie rozporządzenia, wyroki sądowe, listy gończe, wszelkie zakazy i nakazy dla ludności itp. Dziennik był drukowany do jesieni 1918 roku.

Dorota Skakuj

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: