Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 7/2000
Przyjechałem słuchać
Z LECHEM WAŁĘSĄ rozmawia Marek J.Szubiak. 14 czerwca br. w Biłgoraju przebywał Lech Wałęsa, skorzystaliśmy z tej okazji.

MJS - Panie prezydencie, w listopadzie 1995r, w Biłgoraju wygrał Pan wybory z prezydentem Kwaśniewskim stosunkiem: 33,72% do 31,36%, różnica więc niewielka. Biłgoraj to małe miasto Polski "B", ludzie żyją tu z nadzieją na poprawę bytu, chcieliby żyć lepiej, godniej. Tymczasem, jak w całej Polsce, żyje się tu, poza wyjątkami, biednie; bezrobocie, rosnące koszty utrzymania etc. Czy zakłada Pan dzialania zmierzające do poprawy poziomu życia i jak by pan to zrobil?
L.W. - Zapomniałem powiedzieć, że nie jestem jeszcze w kampanii wyborczej. Dopiero w niedzielę mam zjazd partii, która może mnie wybrać lub nie na kandydata na prezydenta.
Tym objazdem chcę wpłynąć na napisanie programu przedwyborczego, chcę posłuchać jaka jest szansa dla mnie, jakie są możliwości, czy moje pomysły odpowiadają tym ludziom, czy w ogóle warto się męczyć. Dlatego bardziej będę słuchał i dyskutował, niż proponował. Ponieważ pan zapytał, to powiem, że kiepski to byłby przywódca, który chciałby wygrywać tylko dla siebie. Chcę chociaż mieć prawo, uznanie czy szacunek, chcę oyć wpisany w księgę historii, a więc zrobię wszystko, by to co teraz mamy się zmieniło. Zakładałem dwie kadencje i właśnie w drugiej kadencji miałem się zabrać za to i Polska by inaczej wyglądała, ale nie miałem drugiej kadencji. Zrobiłem wszystko co trzeba na zewnątrz, wszystko co było możliwe, natomiast wewnątrz w Polsce nie dało się tego zrobić w tych warunkach, w których mnie było dane być prezydentem. Zrobię wszystko, by na Zachodzie wymusić plan Marschala nowej generacji. W Polsce ma to załatwić wszystkie drogi i arterie i nic więcej nie chcę. Natomiast chcę, żeby mądrzej wydawali pieniądze dla Rosji, Ukrainy i Białorusi, nie tak jak teraz, bo z tego powstały czarne strefy. Kontrolować to i dążyć do tego, by Rosję, Ukrainę i Białoruś uruchomić do pracy. Jak oni będą pracować, kupią wszystko u nas, a za to my sobie poprawimy cywilizację i technikę. To jest bardzo prosty plan, był przygotowany wcześniej i miał być realizowany w drugiej kadencji. Miałem wszystkich na Zachodzie już przekonanych do tego planu, tylko nastąpiła zmiana prezydenta USA, przyszedł Clinton i nie zdążyłem jego przekonać do tego planu. To jest część planu zależna od zewnątrz. Natomiast wewnątrz będę proponował przyjrzeć się każdemu rodakowi. Popatrzcie jaka jest Rosja a jaka Europa Zachodnia. Nie ma porównania! Popatrzcie gdzie są interesy, na pewno nie na Zachodzie tylko na Wschodzie, a jeśli tak, to oni muszą z Moskwy do Berlina i na pewno przez Polskę bo jest najbliżej. Więc postawię na przygotowanie Polski przez uruchomienie wielkich koncepcji, które będą się nam naprawdę opłacały. Trzeba będzie też poradzić sobie z rolnictwem. Wiemy jacy są rolnicy, oni nie opuszczą ziemi dopóki mają siły do pracy. Trzeba zrobić wszystko, żeby oni zostali na tej ziemi, ale żeby nie uprawiać V i VI klasy, bo to się nie opłaca i nie wytrzymamy konkurencji. Zachód stosuje chemię i inne środki z tym nasz rolnik nie ma szans. Dlatego trzeba mu dać pieniądze, on musi być gospodarzem, leśniczym, wszystkim - szefem tego terenu, gdzie mieszka, którego nie wolno mu zabrać. Musi dostać pieniądze, żeby przeżyć i musi inaczej się ustawić, by przynosił pożytek, albo chociaż "remis" a nie straty dla siebie. Więc chodzi o taką pomoc, jaką mają np. górnicy, taka musi przyjść dla rolnictwa, wtedy będziemy mogli poważnie rozmawiać. Ja będę próbował coś takiego uruchomić, a więc mam plany z tym, że ja nie przyjechałem jeszcze z planami, ja na razie przyjechałem przyjrzeć się jakajest w ogóle szansa, ale te plany są bardzo realne.l00 milionów też były realne, to też był dobry plan, zakładał uwłaszczenie sprawiedliwe. Ten pomysł zniszczono. Tym razem nie pozwolę zniszczyć pomysłów, ale... no właśnie, zobaczę czy moje pomysły są podobne do tych, które mają ludzie, którzy tutaj mieszkają.

Czy uważa Pan, że powinniśmy bronić naszego rolnictwa przed Unią Europejską ?
Niektóre rzeczy da się obronić, a niektóre nie. Nie da się obronić, jeśli oni chcą na kilogramy, na wydajność, a z ziemi V i VI klasy nie da rady, jeszcze jak Ukraina wejdzie, to tam ziemia bez nawozu rodzi trzy razy więcej niż nasza. Więc nie będziemy w tym zakresie partnerami. Nie damy rady.

Czy zgodzilby się Pan na wykup naszej ziemi przez obcokrajowców z Zachodu ?
Gdyby procesy szły równo, to jest kiedy Zachód się otwiera dla nas i Wschód również się otwiera dla nas. Tam sprzedajemy za 1000 złotych pół hektara a kupujemy 20 hektarów na Wschodzie za te same pieniądze. Jestem za koncepcją równego startu w rozwoju Europy do Uralu. W tej koncepcji dopiero jeśli my oddajemy komuś, to nam też oddają, jeśli my mamy prawo sprzedawać, to również mamy prawo kupować, a więc trochę inaczej były ustawione plany - ja je mam, tylko do ich realizacji zabrakło czasu.

Telewizja, prasa, coraz częściej pokazuje zaplakane kobiety - matki, żony ofiar zabójstw, napadów. Jest coraz bardziej niebezpiecznie przy rosnącej zuchwałości bandytów i maraźmie sądów i prokuratur. W Bilgoraju też - możemy się "pochwalić"- mieliśmy strzelaninę na ulicy. To wszystkich bulwersuje i na pewno Pana również. Co w tym zakresie Pan zamierza ?
Nie wiem czy pan pamięta proponowałem kiedyś system prezydencki, w którym widać wyraźnie kto za co odpowiada, odpowiada konkretna jedna osoba. Jest jedna wioska i jeden sołtys wszyscy mu podlegają ale on za nich odpowiada. Prezydent miasta, burmistrz, wszyscy mu podlegają - główny lekarz, kurator szkolny, komendant policji, wszyscy ale on odpowiada za wszystkich. Chciałem władzy czytelnej i proponowałem nawet powołanie gwardii narodowej, gdyby to rozbójnictwo się panoszyło. Przewidzialem dekrety, aby zdążyć za przestępcą, a nie żeby oni byli szybsi od prawa. Wszystko to , upadło, a więc do tego będę wracał na drodze parlamentarnej dlatego powołałem partię i jednocześnie chciałbym to rozgrywać partią i wladzą prezydencką, ponieważ nie dostanę systemu prezydenckiego. W ten sposób chcę przyśpieszyć pracę, zdążyć za zlodziejami i gangami, które mamy. W Warszawie wprowadzono zarząd komisaryczny, ja planuję wprowadzenie takiego systemu w calej Polsce, aby wygnieść wszystkie gnidy, które nam nie pozwalają wyjść spokojnie na ulicę, dzieci nam gwałcą czy zabijają. Oczywiście taki system można wprowadzać etapami, miastami, czy inaczej. Na obecny stan bezpieczeństwa się nie zgadzam, także w tym temacie jestem przygotowany i nie boję się i nie dam się przekupić. Tylko najpierw trzeba wygrać wybory.

Dziękuję za rozmowę.

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: