Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 7/1996
Otwarcie biznescentrum
15 czerwca br., a więc w okresie "Dni Biłgoraja" w budynku przy ul. Kopernika 4, zwanym popularnie "starą elektrownią", obecnie w użytkowaniu Biłgorajskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, otwarta została wystawa wyrobów biłgorajskich i podbiłgorajskich firm. Otwarcie wystawy zbiegło się z oddaniem do użytku budynku, który przeszedł gruntowny remont i adaptację do nowych potrzeb. Koleje losu "starej elektrowni" wybudowanej w latach 1928-1930 wiodły ją przez różne metamorfozy. Kiedy przestała być elektrownią, służyła Zakładom Przemysłu Terenowego "Bitra". Po likwidacji "Bitry" był tu Wojewódzki Ośrodek Dokumentacji Geodezyjno - Kartograficznej. "Staruszka" służyła potrzebom miasta stale, lecz dopiero 1995 roku budynek został rzeczywiście przejęty przez Urząd Miasta. Dziś mieści Centrum Informacji i Obsługi Biznesu i dalej będzie służył miastu. Adaptacja budynku, która zupełnie rozminęła się z wyobrażeniami wielu "ojców" miasta i większości obywateli Biłgoraja, liczących na restaurację budynku, dla których przecież był to zabytek - doprowadziła do tego, że "stara elektrownia" urosła, wydłużyła się a otwierając podwoje ukazała eleganckie 500 metrowe wnętrze wykończone w europejskim stylu.

Mimo "gwałtu" popełnionego na jej zabytkowości wygląda zupełnie dobrze, choć to nie to co było.

W wystawie uczestniczyło 31 firm prywatnych, spółdzielczych, akcyjnych, prezentując swoje wyroby w różnych asortymentach, a więc: materiały budowlane z Zakładów Ceramiki Budowlanej w Markowiczach i Zakładów Wapienno- Piaskowych z Hedwiżyna. Ostatni sitarz Biłgoraja, pan Mieczysław Mazur, zaprezentował swoje wyroby. Największa była kolekcja odzieży szczególnie damskiej , wszak ta produkcja dominuje w Biłgoraju. Prezentowały ją między innymi takie firmy jak: "Mewa", "Prma", "Splot". Meble z Chmielka cieszyły się sporym zainteresowaniem. Były też wyroby szczotkarskie ze Spółdzielni Niewidomych "Tanew". W kąciku stały zadumane kolorowe krasnale produkowane przez zakład pani L. Mizak ,a też rzadko spotykane na naszym rynku za to cenione za granicą wyroby wikliniarskie Spółdzielni "Wikliniarka". Wzrok gości przyciągała cała gama artykułów spożywczych z winem wszędobylskiej "Ambry", wyrobami piekarniczymi, cukierniczymi i wędliniarskimi wielu biłgorajskich firm. Nie sposób jest wymienić wszystkich, ale w porównaniu do roku ubiegłego obserwuje się wyraźny ich wzrost na rynku. Bardzo korzystne to zjawisko i jeżeli to tempo będzie utrzymane, to może będziemy mieli wreszcie prawdziwe biłgorajskie targi, bo z pewnością już dziś jest się czym pochwalić.

Organizatorem wystawy była BARR SA, o tym jak będzie wykorzystywany obiekt po wystawie rozmawiałem z panią prezes BARR - Ireną Gadaj:
Obiekt jest przeznaczony na Centrum Informacji i Obsługi Biznesu. Będziemy wydzierżawiać pomieszczenia konkretnym firmom, które będą zajmować się usługami dla przedsiębiorstw. Mamy też podpisaną umowę na dzierżawę pomieszczeń na bar w lokalu na parterze. Kilka umów już zostało podpisanych jest jeszcze jedno wolne pomieszczenie do wydzierżawienia.

Za jaką cenę?
17 zł. za m2

Czy Agencja będzie tu prowadziła jakąś własną działalność?
Tak. Pomieszczenie na parterze będzie rzeczywiście pełniło rolę centrum, szczególnie informacyjną pod nieobecność przedstawicieli firm, a ponadto różne usługi komunikacyjno- administracyjne, pośrednictwa itp. Zapoczątkowaliśmy już pracę w zakresie tworzenia centrum informacji o działalności gospodarczej, szczególnie dla rozpoczynających tą działalność. Będziemy dysponować też kompleksową informacją dla wszystkich zainteresowanych. Dotychczas największym powodzeniem cieszą się informacje o wolnych pomieszczeniach na terenie miasta, do wynajęcia bądź kupienia z przeznaczeniem na produkcję. W ten sposób pozyskał halę produkcyjną pan Miazga dla firmy "Black Red White" w BZNS.

Czy oprócz nowych form w, nazwijmy to w skrócie, " biznescentrum" zmieni się coś w dotychczasowym profilu, czy nie ustanie pozostała działalność - Oczywiście , nie ustanie. W dalszym ciągu prowadzimy poręczenia kredytowe, rozbudowujemy ten system. Do tej pory nie wspieraliśmy handlu a mamy nadzieję, że walne zgromadzenie akcjonariuszy zezwoli nam na zmianę regulaminu funduszu i będziemy również poręczać kredyty na działalność handlową. Takie są życzenia naszych przedsiębiorców. Prowadzimy nadal szkolenia i będziemy rozszerzać ich zakres o ostatnio pożądane szkolenia z zakresu BHP - też spełniając życzenia naszych przedsiębiorców. - Kiedy przyjdzie młody człowiek potencjalny przedsiębiorca, który ma niewiele gotówki, to również może liczyć na pomoc Agencji? - Jak najbardziej, może do nas przyjść. Służymy rozmową, aby utwierdzić go w przekonaniu, że jego przedsięwzięcie jest warte zaangażowania. Poprzez system pytań pomożemy mu podjąć tę ostateczną decyzję, jak również dostarczymy informacji z zakresu postępowania w celu załatwienia wszelkich formalności. Służymy też informacjami o uzyskaniu środków na sfinansowanie przedsięwzięcia, o tanich liniach kredytowych. Osobiście uważam za dobre warunki pożyczki bezprocentowej w wysokości 10 tyś zł. na tworzenie nowych miejsc pracy na wsi. Koszt tego kredytu to 6 % prowizji płatnej na początku i chyba nie ma na naszym rynku nic bardziej atrakcyjnego. Może tylko pożyczki dla bezrobotnego na rozpoczęcie działalności gospodarczej, ponieważ może być w 50 % umarzana.

Wszystko to jest kuszące, ale jest pewien niepokój, przecież można nie trafić z tą działalnością w popyt. Czy robiliście jakieś badania marketingowe, by wiedzieć w jakiej dziedzinie młody przedsiębiorca mógłby zainwestować i korzystnie na tym wyjść ?
Badania marketingowe są bardzo trudne, raczej sugerujemy kandydatowi na przedsiębiorcę żeby on sam zrobił te badania. To czy się to przedsięwzięcie powiedzie, czy nie , zależy w dużym stopniu od sytuacji rynkowej- to fakt, ale w bardzo dużym stopniu zależy od samego przedsiębiorcy - czy on jest przekonany do tej działalności. Zupełnie inaczej prowadzi się przedsięwzięcie jeżeli jest się przekonanym do powodzenia. Nie może to być na zasadzie powiedzenia, "oni mi powiedzieli, że mi się uda, ale ja im nie wierzę".

Chodzi o to aby po rozmowie przedsiębiorca sam nabrał przekonania, że to musi być jego własna decyzja, że to warto robić i zaangażować się samodzielnie.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w nowym obiekcie, a wszystkim klientom BARR zadowolenia z waszych usług !

M. J. Szubiak

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: