Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 8/2000
Pozdrawiam Biłgoraj
Z Kazimierzem Węgrzynem, 20 - krotnym reprezentantem Polski w piłce nożnej, wychowankiem Łady Biłgoraj, obecnie grającym w pierwszoligowej Pogoni Szczecin - rozmawia Andrzej B. Miazga.

Który z dwudziestu meczów rozegranych w reprezentacji kraju najbardziej utkwił w Pana pamięci ?
Było to przed laty, ale pamiętam to spotkanie dokładnie. Pomimo przegranej na wyjeździe 2:1 z Norwegią za swój występ zebrałem wiele pochlebnych recenzji.

Dawno opuścił Pan macierzysty klub, jak potoczyły się losy piłkarskiej kariery ?
Zauważony przez trenera Lesława Cimkiewicza przeniosłem się do Hutnika Kraków, potem był GKS Katowice i epizod w austriackim SV Ried.

Wiele wskazywało, że na dłużej opuścił Pan kraj.
Takie były zamiary, ale upomniała się o mnie Wisła Kraków, która budowała silny zespół z myślą o mistrzostwie Polski i europejskich pucharach.

Polubił Pan klimat morski...
Od nowego sezonu jestem zawodnikiem Pogoni Szczecin. Prężny zarząd klubu na czele Sabri Bekdasem sprowadził wielu piłkarzy o znanych w Polsce nazwiskach i ja znalazłem się wśród nich. Naszym celem jest wywalczenie tytułu mistrzów Polski i zadanie to realizujemy z powodzeniem.

Po drodze w Pucharze Ligi pokonaliście w dwumeczu zamojskiego Hetmana.
Nasze zwycięstwo 5:0 w Szczecinie okazało się wystarczającą zaliczką, by awansować. Chcę pochwalić piłkarzy Hetmana za ambitną grę na własnym, pięknym obiekcie. W środę gospodarze zasłużyli na zwycięstwo.

Wielu kibiców oczekuje Pana powrotu w rodzinne strony.
Jeszcze kilka lat temu było to realne, ale życie przyniosło zmiany, powrót jest mało prawdopodobny. Zapewniam sympatyków piłki w Biłgoraju, że śledzę poczynania Łady i cieszę się, że ponownie występuje w III lidze. Przy okazji pozdrawiam piłkarzy, działaczy i kibiców bliskiego mi klubu.

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: