Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 8/1995
O tym jak powstała Tanew
Od lewej: H. Mielniczuk i R. SokalZ okazji skromnego jubileuszu związanego z wydaniem setnego numeru " Tanwi" spotkali się twórcy naszego pisma, członkowie pierwszego zespołu redakcyjnego: Roman Sokal, Józef Skakuj, Henryk Mielniczuk. Wspominaliśmy czasy tworzenia pisma, które dziś ma 6 letni okres w historii Biłgoraja.

Marek J. Szubiak: W tym gronie, wspominając okoliczności wydania pierwszego numeru "Tanwi", można postawić jedno ogólne pytanie: Jak powstało pierwsze czasopismo w Biłgoraju, które przetrwało aż do setnego numeru?

Roman Sokal: - red. naczelny.
Pomysł powołania w Biłgoraju pisma lokalnego zrodził się podczas pobytu za granicą w czasie pamiętnych wydarzeń 1988 i 1989 roku.

Dyskutowaliśmy w kręgu ludzi związanych z "Solidarnością". Po powrocie do kraju w październiku 1989 przystępujemy do realizacji. Dzięki zaangażowaniu pp. Krystyny i Marka Kamieniaków - układ graficzny, Bożeny i Henryka Mielniczuków - redakcja techniczna, Józefa Skakuja - kolportaż oraz pomocy ówczesnego Zarządu Oddziału "Solidarności" w Biłgoraju pierwszy numer ukazał się już 15.11.1989. Kierowałem całością prac. Pracowałem społecznie przez pierwsze siedem miesięcy.

Dziś trudno to pojąć, wtedy byliśmy wszyscy w euforii niepowtarzalnego w naszej historii ruchu społecznego.

Pismo miało od początku charakter związkowy i jednoznacznie solidarnościowy. Winieta, którą projektowali Kamieniakowie miała oczywiście chorągiewkę wyrastającą z literki "N" w tytule "TANEW" i motto z ks. prof Józefa Tischnera: "Solidarność to ludzie, którzy sobie zawierzyli" (n.b. następną redakcję motto to, widać, uwierało, skoro rychło pozbyła się go)

Wszystko, co zdarzyło się z tym pismem później nie ma już nic wspólnego z tamtym niepowtarzalnym klimatem szans i nadziei, tak idiotycznie, w moim odczuciu zaprzepaszczonych.

Henryk Mielniczuk - red. techniczny i korektor
Pierwszym redaktorem technicznym, jeśli tak można powiedzieć. była moja córka I3ożena, obecnie Grzechowiak. Po jej wyjeździe z Biłgoraja sam zaangażowałem się do pracy w "Tanwi".

J. SkakujPierwsze egzemplarze pisane były na maszynie następnie składane ręcznie i kopiowane na kserokopiarce.

Pierwszy egzemplarz drukowany ukazał się 13 maja 1990 r. jako 11 numer dwutygodnika "Tanew". Druk wykonany był w drukarni "Ares". Na początku sporo pracy miałem też jako korektor, ale powoli nabieraliśmy doświadczenia i kolejne egzemplarze wyglądały coraz lepiej. Obecnie brak czasu nie pozwala mi na pełną współpracę z "Tanwią", ale w miarę możliwości staram się coś napisać, szczególnie upodobałem sobie fraszki.

Józef Skakuj - Głównymi inspiratorami powstania czasopisma regionalnego byli Roman Sokal i Janusz Różycki. Oni poprosili mnie abym się włączył do pracy przy wydawaniu gazety. Głównym motywem powstania czasopisma regionalnego była chęć pokazania, że Biłgoraj jest w stanie wydawać takie czasopismo. To mnie najbardziej ujęło, ponieważ ja dla sprawy Biłgoraja zawsze byłem gotowy poświęcić wszystko. Na łamach tego czasopisma można było pokazać dorobek Biłgoraja i całej Ziemi biłgorajskiej. Tytuł czasopisma został ustalony z tych właśnie przesłanek, że rzeka Tanew zbiera wody ze wszystkich strumyków płynących przez Ziemię Biłgorajską.

Zorganizowanie redakcji i wydawanie gazety nie było takie łatwe jak myśleliśmy, a szczególnie w początkowym okresie. Ja pisałem, drukowałem i zajmowałem się kolportażem. Gazety trzeba było roznosić do kiosków. zbierać zwroty i rozliczać. Mimo że gazeta nie miała koloru ani pięknej oprawy graficznej było mało zwrotów. Z zebranych pieniędzy rozliczałem się przed zespołem redakcyjnym. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży gazet przeznaczaliśmy na zakup materiałów potrzebnych do druku. Wszystkie prace związane z wydawnictwem gazety wykonywaliśmy społecznie bez żadnych honorariów,. Były nawet takie sprzedawczynie w kioskach, które nie brały prowizji za sprzedane gazety. Wszystko to świadczy o tym, że był wtedy wśród ludzi duch patriotyzmu i chęć budowania czegoś nowego bezinteresownie. Gazeta nasza była skierowana do wszystkich czytelników, zarówno do młodzieży szkolnej jak i do dorosłego społeczeństwa. Dzięki determinacji i dużemu zaangażowaniu zespołu redakcyjnego gazeta przetrwała najtrudniejszy początkowy okres i zaczęła się rozwijać. Nakład gazety zaczął się zwiększać. Skład redakcji się powiększał, zmieniali się redaktorzy naczelni, gazeta umacniała się w treści i formie.

Po wyborach samorządowych w 1989 r. nowo wybrana Rada Miejska uznała, że gazeta regionalna jest potrzebna i uznała ją jako gazetę samorządową. Znalazły się pieniądze na dofinansowanie gazety. Wydawnictwem gazety zajęli się profesjonaliści a amatorzy już byli niepotrzebni.

J. Skakuj

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: