Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 8/1996
Dożynki '96
Zimny i deszczowy był dzień 8 września br. Dzień Diecezjalno -Wojewódzkich Dożynek Zamojszczyzny w Biłgoraju. W ubiegłym roku odbywały się w Hrubieszowie, a w 1994 w Tomaszowie Lubelskim.

Do Biłgoraja przyjechało 90 delegacji z woj. zamojskiego i większej obszarem diecezji zamojsko-lubaczowskiej wchodzącej w woj. tarnobrzeskie i przemyskie. Wśród delegacji reprezentowane były różne organizacje - najliczniej Koła Gospodyń Wiejskich , Ochotnicze Straże Pożarne i Ludowe Zespoły Artystyczne. Niektóre pojawiły się na takich dożynkach po raz pierwszy np. Zespół KGW z Ciotuszy Nowej gm.Susiec z 30 - letnim rodowodem. Przybyły , oczywiście te najlepsze, wśród nich; "Aleksandrowiacy", zespół z Rudy Solskiej - zdobywca "Baszty Kazimierza", czy zespół z Bukowej o profilu teatralno-obrzędowym. Były też te najstarsze, jak zespól z Łukowej sięgający okresu międzywojennego w początkach swej działalności. Wśród najliczniejszych były zespoły z Grabowca - Chór Ziemi Grabowieckiej i Kapela Ludowa. Nie sposób jest wymienić wszystkich.

Przed dożynkami, które odbyły się na stadionie sportowym, przeszedł ulicami miasta barwny, blisko 850 osobowy korowód z wieńcami i darami ziemi tego roku. Tuż za Orkiestrą Dętą BDK i pocztami sztandarowymi reprezentującymi też związki i organizacje rolnicze, paradowali starostowie tych dożynek - Czesława Kurowska z Łukowej i Józef Makowski ze Smorynia. Na stadionie zgromadziło się około 5 tyś osób. Wszystkich przywitał bardzo gorąco burmistrz Stefan Oleszczak, a
szczególnie gospodarzy dożynek - ks. bp. Jana Śrutwę i wojewodę Stanisława Rapę, oraz licznych gości; posłów, senatorów reprezentację 6 Brygady Obrony Terytorialnej, przedstawicieli administracji państwowej i samorządowej z województw zamojskiego przemyskiego i tarnobrzeskiego, jak również Jana Izdebskiego - wiceministra rolnictwa, Lesława Podkańskiego, Ryszarda Stanibułę i Stanisława Bajdę - wojewodę przemyskiego. Przybyło duchowieństwo ze wszystkich parafii diecezji z ks. Bolesławem Zwołanem duszpasterzem rolników.
Obrzędy rozpoczęły się tradycyjną pieśnią "Plon niesiemy plon" w wykonaniu Chóru Męskiego "Echo" z BDK. Gospodarze dożynek przyjęli od starostów bochen chleba upieczonego ze zboża zebranego w tym roku. Podziękowania i słowa uznania za rolniczy trud złożył Lesław Podkański w imieniu zamojskiej organizacji PSL. Powiedział między innymi; "Niech towarzyszy nam refleksja nad przyszłością wsi i państwa. Sprawiedliwie należy ocenić wszystkie siły i ugrupowania polityczne, które zyskiwały dotychczas chłopskie glosy w wyborach parlamentarnych i samorządowych. PSL jako partia chłopska mogła zrobić tyle na ile uzyskała poparcie chłopów i ludzi związanych z wsią i rolnictwem. Przyszłość Polski, przyszłość polskiego rolnictwa zależeć będzie od tego czy i w jaki sposób wykorzystamy stuletnie tradycje ruchu ludowego w służbie naszej Ojczyźnie. Dziś ważą się jej losy. Chłopi muszą więc odgrywać w tworzeniu, przyszłości kraju stosowne do ich siły i znaczenia role. Muszą żywić, muszą bronić, muszą rządzić". Na zakończenie L.Podkański złożył życzenia rolnikom i gościom dożynek.

Wojewoda Stanisław Rapa w swoim przemówieniu powiedział między innymi: "Spotykamy się na Ziemi Biłgorajskiej będącej od wieków integralną częścią Zamojszczyzny, ziemi nietypowej dla regionu, nie szczycącej się czamoziemem, ziemi piaszczystej i lesistej, ale jednocześnie ziemi ludzi dobrej pracy... Dziś wszyscy przyznamy szczerze jak inaczej, lepiej prezentuje się Ziemia Biłgorajska. Ziemia o stosunkowo dobrze rozwiniętej infrastrukturze, gęstej sieci dróg bitych, ładnej zabudowie i w 70% zwodo-ciągowanej, podczas gdy np. wieś hrubieszowska w 20 %. Na to złożył się głównie trud i wysiłek mieszkańców tej ziemi. Możecie biłgorajanie mieć satysfakcję, że dobrze wykorzystaliście lata istnienia województwa zamojskiego i nie tylko. Tegoroczne dożynki obchodzimy w trudnym dla rolnictwa okresie- długa i mroźna zima, opóźniona wiosna i przeokropne lato sprawiły, że praca rolników była mozolniejsza niż zwykle. Do tego doszło oberwanie chmury w pierwszej połowie maja. oraz kolejne ulewy i gradobicia czyniące straty na obszarze 15 gmin. Spadł skup mleka z uwagi na brak możliwości odbioru, co też wpłynęło na zmniejszenie się opłacalności pracy na roli Spodziewać się można nieco niższych zbiorów niż w latach ubiegłych"
W dalszej części przemówienia wojewoda omówił aktualne problemy wsi w sensie pozytywnym i negatywnym. Wskazał na konieczną aktywność w wyborach do Izb Rolniczych a później w wyborach parlamentarnych. Wystąpienie swoje S.Rapa zakończył tymi słowami:
"Chcę zwrócić uwagę na piękny bochen chleba, jaki przynieśli starostowie, jest to symbol mówiący że nie powinno go nikomu zabraknąć, że trzeba sprawiedliwie go dzielić, że Jak bochen chleba jest jeden tak niech wieś będzie jedna, silna jednością zrozumienia w służbie sobie Bogu i Ojczyźnie"
Po zakończeniu przemówień rozpoczęła się msza św., którą celebrował ks.bp. Jan Śrutwa. Homilię wygłosił ks. Edward Ludwicki z Tamogrodu. W czasie mszy św. ks.biskup w bardzo serdecznych słowach mówił o wiekowych związkach wsi polskiej z wiarą l Jedności chrześcian w Chrystusie. Ceremonia poświęcenia tak wielkiej ilości wieńców przez ks. biskupa przeciągała się. Koncertował więc Chór Męski Ziemi Biłgoraj sklej ECHO.

Przyszła następnie kolej na składanie darów dożynkowych na ręce ks. biskupa. Dary przeznaczone zostały przez gospodarzy dożynek dla Wioski Dziecięcej w Biłgoraju i Domu Pomocy Społecznej w Teodorówce k/ Biłgoraja. Na zakończenie liturgii ks. biskup udzielił błogosławieństwa i wyraził nadzieję na przyszłoroczne podobnie udane spotkanie na dożynkach w innej miejscowości.

W części artystycznej dożynek wystąpiły zespoły artystyczne z charakterystycznym ludowym repertuarem tańców .pieśni, przyśpiewek i ludowej poezji. Część publiczności pozostała przy estradzie, a inni zwiedzali wystawę rolniczą i sztuki ludowej. Można tam było obejrzeć maszyny rolnicze, ciągniki - w tym nowy mikrociągnik. Na stoiskach rozgościły się rozmaite instytucje, przedsiębiorstwa i organizacje związane z rolnictwem. Najszerszą gamę produktów rolnych, w tym szczególnie tzw "zdrowej" żywności, pokazał Zamojski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Sitnie. Dostępna była bogata literatura z zakresu rolnictwa , hodowli jak też ekonomiki, finansowania i kredytowania produkcji rolnej. Udzielano też wielu porad fachowych rolnikom. Znakomicie prezentowały się płody rolne i owoce. Zainteresowanie powodowały rzadko spotykane na biłgorajskich targach duże dobre ziemniaki , których pokazano 15 odmian, szczególnie "Drop", "Aster", "Ania", "Lawina". Można było obejrzeć olbrzymią holenderską marchew "Bajro" o wadze ok. 1,5 kg sztuka. Przyciągała wzrok wielka cebula "Oporto", kilkanaście odmian pszenicy, szczególnie "Kobra" i "Elena". Z ciekawością oglądano orginalny ogórek kolczasty "Kiwano". Nad głowami zwiedzających kiwały się na wietrze kolby kukurydzy "Milpa". Nie jeden rolnik czy działkowiec patrzył z zazdrością na to wszystko. W wystawie uczestniczył też Wojewódzki Związek Pszczelarzy z siedzibą w Tomaszowie Lub. Na swym stoisku zaprezentował kilka gatunków miodu oraz produkty pochodne. Zaprezentowano też wiele środków ochrony roślin i nawozów mineralnych. Wystawa rolnicza choć może zbyt skromna bo ujmująca fragmenty tej dziedziny stanowiła przecież ważny elemant dożynek. Obok stoisk rolniczych ulokowali się ludowi artyści prezentując wyroby ze słomy i rzeźbę w drzewnie, którą wykonał pan Jan Kitka z Niedzlelisk. Atrakcją dla dzieci były przejażdżki wierzchem na kucykach i dorożką.

Dożynki w Biłgoraju to okazja do oceny zamojskiego rolnictwa . Plony z tegorocznych zbiorów przewiduje się niższe od lat ubiegłych nawet do 10%. Z ponad 248 tyś hektarów obsianych to pszenice, a zbiór zbóż przewiduje się na około 730 tyś. ton. Jakość zboża obniżyły choroby grzybowe. Uboższa będzie też jakościowo pszenica glutenowa.. Gorszy też jest materiał siewny. Innym zjawiskiem o społecznych skutkach jest mniejszy skup zbóż. Podniesiona cena skupu zbóż, choć jeszcze nie zachęca zbytnio rolników do sprzedaży, już powoduje spekulacje we wzroście cen mąki. Z tego prosty wniosek - znowu wzrosną ceny chleba. Czy to dobrze?. Mimo ogólnie obniżonych plonów nieźle są wyniki w uprawie buraka cukrowego w czym zamojszczyzna przoduje w kraju, nadzieje budzi też uprawa tytoniu, tak więc powodów do dramatyzowania chyba nie ma.
Wśród rzeszy rolników - uczestników dożynek byli też rolnicy z Biłgoraja. Jest ich jeszcze 438. Gospodarują na terenach wokół miasta o powierzchni około 795 ha. Na grunty orne przeznacza się 461 ha., łąki stanowią 298 ha.

Dożynki w Biłgoraju odbyły się przy niesprzyjającej pogodzie taka też była dla całego rolniczego roku aż do zbiorów. Miejmy nadzieję, że w przyszłym roku pogoda zamojskim i naszym biłgorajskim rolnikom będzie sprzyjać a korzyści z tego przyjmiemy wszyscy jak cząstkę dożynkowego chleba.

tekst i foto: M. J. Szubiak

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: