Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 8/1997
Dziejopis Biłgoraja
Postać Michała Pękalskiego jest tak ważna dla biłgorajan, że wydaje się, iż sam biogram już nie wystarczy aby każdy czytelnik mógł sobie wyrobić opinię o tak zasłużonym dla naszego miasta i regionu człowieku.

Każde szanujące się miasteczko ma z reguły swojego dziejopisarza, dla Biłgoraja takim niewątpliwie starał się być M.Pękalski. W jego wspomnieniu pośmiertnym napisano: "... jako pedagog obserwował nie tylko młodzież, którą kształcił i wychowywał, ale i starsze społeczeństwo, badał jego braki, potrzeby i zainteresowania, badał też szerzej pojęte środowisko, łącznie z terenem i jego przeszłością. Stąd też wywodziły się zainteresowania Pękalskiego, którym czas wolny od pracy zawodowej poświęcał."

On sam tak wyjaśniał zainteresowania naszym regionem:

"Losy rzuciły mnie w Biłgorajskie. Pokochałem tę ziemię jak żadną inną. Wydaje mi się, że nie potrafiłbym żyć bez biłgorajskich rozłogów i łęgów, borów i wydm, wąwozów i nasłonecznionych zboczy Roztocza, bystrych potoków, błękitnej Tanwi i malowniczej Łady (...) byłem tu w każdej wiosce, w każdym osiedlu, nawet najbardziej ukrytym wśród lasów. Zachodziłem do chat przysadzistych o wielkich słomianych czapiskach dachów sięgających ziemi (...) Wdychałem zapach igliwia i odurzają woń macierzanki, która zalega piaszczyste skraje lasów obok runa fioletowych wrzosów. Czyniłem to wszystko w dni wolne od nauczycielskiej pracy, w święta i wakacje."

Niewiele lat zresztą musiało minąć od jego przyjazdu do Biłgoraja w 1947 roku, a już w całym ówczesnym powiecie wiedziano o pasji pana profesora - bo tak go powszechnie tu nazywano. Pękalski bowiem z wielkim entuzjazmem zainteresował się swoim nowym miejscem zamieszkania. On zwiedzał okolice, ale też gromadził przedmioty, które uznał za cenne. Jego zasługi dla naszego regionu są niewymierne, zwłaszcza w dziedzinie etnografii miał szansę i wykorzystał ją w pełni żeby zebrać to co jeszcze w kulturze ludowej istniało lecz szybko tzw. cywilizacja to wypierała. Zbierał a raczej zapisywał przejawy kultury duchowej - pieśni, legendy, opisywał obrzędy i wierzenia, jednym słowem to wszystko co składa się na miejscowy folklor. Jego interesowało właściwie wszystko: dawne stroje, przedmioty codziennego użytku, ale też ceramika, kamienie wyorywane w polach czy stare dokumenty, dla których - co warto wspomnieć - nauczył się języka łacińskiego.

Z pewnością ze względu na to, iż był pedagogiem dużą wagę przykładał do popularyzacji wiedzy. Swoje przyczynki i prace drukował już od 1932 roku; początkowo pisał o problemach związanych z nauczaniem i wychowaniem. W 1934 roku wydał tomik poezji "C-mol". Wtedy też zaczął pisać prace dotyczące przeszłości regionu Zaklinowa i Urzędowa, później, po II wojnie, oczywiście także w Biłgoraju. Wśród nich obok artykułów o charakterze wybitnie etnograficznym m.in. o pieśniach, kapliczkach czy zwyczajach sitarzy ogłaszał też artykuły i rozprawy mające podbudowę historyczną.

W sumie wydrukowano kilkadziesiąt jego prac, w tym spora część dotyczy regionu biłgorajskiego i to właśnie biłgorajanie powinni docenić wartość jego opracowań zwłaszcza z dziedziny szeroko rozumianej etnografii. O ile można polemizować co do wartości jego prac pod względem merytorycznym - przede wszystkim dotyczących historii i archeologii, jego warsztat pracy jako historyka z pewnością nie zawsze był wystarczający, zresztą stan badań, sposób chociażby określania chronologii w archeologii uległ zmianie, nauka przeorientowała też wiele zagadnień będących kilkadziesiąt lat temu w sferze hipotez, to w niczym nie umniejsza zasług Pękalskiego, który w owym czasie był chyba najlepszym znawcą Biłgorajszczyzny i znakomitym regionalistą, co systematycznie udowadniał w swoich kolejnych artykułach. Jego trud pracy pedagogicznej, popularyzacji wiedzy o regionie i szerokie poszukiwania naukowe z pewnością nie poszły na marne, bo ślad jaki po sobie pozostawił jest bardzo trwały, a jego dorobek znakomity i tak duży, że każdy, kto chce zapoznać się z przeszłością regionu po prostu musi przeczytać prace M. Pękalskiego.

Michał Pękalski zrobił dla Biłgoraja więcej. Eksponaty, które systematycznie gromadził stały się zalążkiem muzeum regionalnego utworzonego początkowo przy Włosiankarskiej Spółdzielni Pracy w latach pięćdziesiątych jako Punkt Muzealny. Później, gdy w latach sześćdziesiątych, tworzono obecne Muzeum Rzemiosł Ludowych wiele przedmiotów ofiarował on sam, a po jego śmierci jego najbliżsi.

Muzeum Rzemiosł Ludowych w związku z 30 rocznicą śmierci M. Pękalskiego przypadającą 16.08.1997 zorganizowało czasową wystawę monograficzną poświęconą tej postaci, pragnąc chociaż w taki sposób uczcić pamięć człowieka tak zasłużonego dla biłgorajskiego muzeum i całego Biłgoraja. Na niewielkiej, niestety, powierzchni zgromadzono dokumenty, zdjęcia i rysunki jakie pozostały po M. Pękalskim, pokazały również wybrane eksponaty z jego zbiorów - starając się ukazać ich różnorodność - poprzez archeologię, etnografię, numizmaty i historię. Można więc zobaczyć tu m.in. stroje biłgorajskie, dokument cechu tkackiego biłgorajskiego z 1785 roku czy też monety pochodzące z tzw. skarbu księżpolskiego oraz rzymskie denary znalezione w Biłgoraju. Wystawę uzupełniają niektóre z jego publikacji. Można ją zwiedzać do końca października.

Dorota Skakuj

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: