Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 8/1997
Michał Pękalski cz. II
Tak więc pracując jeszcze przez pewien okres jako nauczyciel, pozostały wolny czas poświęcił innej pasji - etnografii, wnosząc swoją pracą wielkie zasługi dla Ziemi Biłgorajskiej. Wędrował pieszo, rowerem lub motorowerem wzdłuż i w poprzek przez Biłgorajszczyznę penetrując jej zakątki, odkrywając i zachowując od zniszczenia, to co było i jest historią tej ziemi, tradycją, folklorem. Gromadził archiwalia , wytwory sztuki ludowej, rękodzieła. Zgromadził wiele cennych zbiorów, przekazując je następnie miejscowemu muzeum, którego był współzałożycielem. Opracował w rękopisie monografię Biłgoraja, której druku, niestety nie doczekał się. Opublikował odkrywcze prace etnograficzne "Tajny język sitarski", "O sitarstwie i sitarzach biłgorajskich", "Biłgorajskie budownictwo drewniane", "Panjezusik Frasobliwy na biłgorajskich drogach", "Drewniane tabliczki nagrobne w powiecie biłgorajskim", "Materiały do magii, przesądów i wróżb w Biłgorajskim", "Znaleziska neolityczne z okolic miasta Biłgoraja", "Nad Tanwią i Ładą" monografia Biłgorajszczyzny (w maszynopisie) i wiele innych.

Dzięki Michałowi Pękalskiemu i jego pasji wzbogaciły się nie tylko zbiory muzealne, ale także i nasza wiedza o Ziemi Biłgorajskiej. Nie sposób w kilkunastu zdaniach opisać pracę, działalność i zasługi tego człowieka dla miasta Biłgoraja i całej Ziemi Biłgorajskiej, były one wielkie i niezaprzeczalne. Nie sposób nie wspomnieć, że zainteresowania Michała Pękalskiego były o wiele szersze, interesowała go również historia i archeologia, posiadał znajomość kilku języków obcych: niemieckiego, angielskiego, włoskiego, francuskiego i esperanto prowadził w tych językach szeroką korespondencję, z różnymi mieszkańcami świata, dużo publikował, pisał wiersze a także przekładał je z innych języków. Wymownym znakiem minionej epoki jest fakt, że niepokorny Michał Pękalski nie otrzymał żadnego państwowego odznaczenia, jednakże Biłgorajanie uczcili jego zasługi nadając jednej z ulic swego miasta jego imię. Niestety, przedwczesna śmierć przerwała jego działalność, wiedząc o jej nieuchronności mówił: "To mnie uwiera i boli, żem się urodził i umrę w niewoli". Umarł 16 sierpnia 1967 roku - 30 lat temu. Spoczął na biłgorajskim cmentarzu, w tej ziemi, którą tak bardzo ukochał i której poświęcił dwadzieścia lat swojego życia. Jego pogrzeb był manifestacją ludzkich uczuć i szacunku. Na miejsce ostatniego spoczynku odprowadzały go liczne rzesze mieszkańców Biłgoraja, dawnego powiatu i sąsiednich. Żegnało go liczne grono przyjaciół i byłych uczniów przybyłych z Urzędowa. Wspominając dziś po trzydziestu latach tę nietuzinkową postać człowieka, który niczym zwora łączy sobą historie dwóch nieodległych miast Biłgoraja i Urzędowa. Tu w Biłgoraju pozostawił po sobie wiele cennych pamiątek i pamięć, tam również. Jego pamięć, do dzisiaj jest bardzo żywa. Wyraża się w licznych i dość częstych publikacjach wspomnie-niowych poświęconych jego pobytowi i pracy w Urzędowie. Upamiętnia to w tablica pamiątkowa wmurowana w ubiegłym roku w Domu Kultury w Urzędowie, z okazji setnej rocznicy urodzin.

Ryszard Złamański

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: