Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 8/1999
Spotkanie w Castel Gandolfo

Spotkanie z Ojcem Świętym, jest tak silnym przeżyciem osobistym dla każdego katolika, że nie sposób opisać tego słowami, by wiernie oddać jego atmosferę i treść.

Jechaliśmy z Biłgoraja do Rzymu z wielką nadzieją na spotkanie z Janem Pawłem II. Nasze nadzieje jednak przygasły, gdy dowiedzieliśmy się, że wszystkie audiencje są odwołane. Toteż niezmiernym szczęściem wypełniła nas wiadomość, że w sobotę 24 lipca, o godz.7,30 będziemy przyjęci przez Jana Pawła II w Castel Gandolfo. Czekaliśmy w sobotni poranek na placu przed wejściem do rezydencji papieskiej czujnie obserwowani przez straż szwajcarską. Na polecenie szefa osobistej ochrony Jana Pawła II, udaliśmy się, ku naszemu zdziwieniu - bez żadnej kontroli, do Sali Papieskiej. Podnieceni, z bijącymi sercami, czekaliśmy na pojawienie się naszego Wielkiego Rodaka. I oto wszedł. Powitali Go organizatorzy szkoły. Spojrzał na tarcze szkolne uważnym wzrokiem i przeczytał wygrawerowany napis - Prywatne Katolickie Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcące im. Jana Pawła II w Biłgoraju. Podniósł prawą dłoń i błogosławił mówiąc: "Szczęść Boże nowej szkole".

Ojciec Święty wspominał w rozmowie z nami swój pobyt w Zamościu, ale dodał z uśmiechem, że w Biłgoraju jeszcze nie był. Zaprosiliśmy Go, a On odpowiedział; "Kto wie?... Kto wie?..."

Przy fotografowaniu wszyscy byliśmy bardzo poważni, napięcie rosło, aż nagle Papież oznajmił - A teraz zróbcie ładne miny! Zapanowała ogólna radość, na twarzach pojawił się uśmiech. Jan Paweł II był bardzo szczęśliwy. Żegnając się z nami raz jeszcze zrobił znak krzyża na tarczy i błogosławił naszej szkole.

Po wyjściu od Ojca Świętego w naszych oczach pojawiły się łzy szczęścia. Ten dzień pielgrzymki pozostał w naszej pamięci szczególnie - był zupełnie inny niż pozostałe.

Po audiencji udaliśmy się w powrotną podróż do Wenecji. Te kilka godzin spędziliśmy modląc się, rozważając duchowo i w spokoju spotkanie z Piotrem naszych czasów.

Organizatorzy i nauczyciele

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: