Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 9/2000
Biłgoraj w moich wspomnieniach cz. IV
Administracja gestapo mieściła się w drewnianym budynku tuż przy kościółku św. Jerzego - mieszkał tam wcześniej starosta i rektor tego kościółka ks. Jan Samolej.

Na przesłuchanie aresztowanych gestapo zajęło pobliską kamienicę.

W mieście zaczęły się aresztowania. Do więzień i obozów zesłano wielu zacnych obywateli Biłgoraja: urzędników państwowych, nauczycieli, księży. Więzienie miejscowe zapełniło się też aresztowanymi, nie tylko mieszkańcami Biłgoraja. Jakże często o świcie pędzono więźniów pod eskortą uzbrojonych Niemców, z więzienia na żydowski Kirkut znajdujący się po za miastem w dzielnicy Piaski i tam rozstrzeliwano.

Pewnego dnia rozeszła się po mieście wieść, że został zastrzelony starosta Biłgoraja - Niemiec. Stało się to przez pomyłkę. Miał zginąć któryś z gestapowców. Pogrzeb starosty stał się wielka manifestacją. W pogrzebie wzięło udział cale społeczeństwo Biłgoraja. Pochowany został na cmentarzu w Puszczy Solskiej.

Dla Żydów Niemcy urządzili getto. Zamieszkali w domach przy ulicy 3-go Maja ( wówczas Kościelnej ). Część Żydów wypędzono z miasta i pod eskortą policji wywieziono do obozów zagłady. W dniu 2 listopada 42 roku rozpoczęła się ostateczna zagłada biłgorajskich Żydów. Zastrzelonych chowano na żydowskim Kirkucie. Do wywożenia zwłok angażowano mieszczan posiadających konie.

Następowały coraz częstsze wywiezienia zdolnych do pracy na przymusowe roboty do Niemiec. Zdarzały się łapanki ludzi, szczególnie na obrzeżach miasta. Młodzież Biłgoraja podejmowała każdą pracę, aby uchronić się przed wywiezieniem do Niemiec.

W Biłgoraju zawiązał się komitet zajmujący się działalnością charytatywną. Pomocy udzielano biednej ludności, zarówno w żywności jak odzieży. Bardzo ofiarnie pracował personel szpitala, którym kierował dyrektor dr. Stanisław Pojasek. Leczyli tu swe rany także partyzanci i wojskowi.

Żandarmeria niemiecka sprawdzała, na rogatkach miasta wjeżdżających i wyjeżdżających - szukano żywności. Powstawały już takie sytuacje, że trzeba było wywieźć z miasta żywność dla partyzantów.

Wielu Niemców sprowadziło do Biłgoraja swe rodziny. Niemcy posiadali przeznaczone dla siebie sklepy, kasyno szkołę dla swych dzieci. Do pewnych obiektów Polakom wstęp był wzbroniony, o czym głosiły napisy "Nur fur Deutsche" - "Tylko dla Niemców".

Z ładnego domku o stylu zakopiańskim została przez Niemców wypędzona Bronisława Hulakowa wraz z córką Haliną - mąż Wacław aresztowany wcześniej zginął w obozie. Swe domy byli zmuszeni opuścić Bentkowscy, Trojanowscy, Wojtasiewiczowie i inni. Biłgoraj w czasie okupacji, po zagładzie ludności żydowskiej liczył niewiele jak trzy tysiące mieszkańców. W mieście wybuchła epidemia tyfusu plamistego - wiele osób zmarło. Brak było leków.

We wrześniu 43 roku oddziały Armii Krajowej uwolniły z więzienia biłgorajskiego wszystkich więźniów. Wśród więźniów znajdował się sławny naukowiec prof. dr Ludwik Erlich, aresztowany w Hucie Krzeszowskiej.

Ludność biłgorajska, mimo różnych nakazów, okrutnych rządów okupanta nie traciła wiary. W kościele odbywały się nabożeństwa, pierwsze komunie dzieci - w wielkim skupieniu i ciszy. Nabożeństwa Wielkiego Tygodnia, Wielkanocy odbywały się w godzinach rannych. W Wigilie Bożego Narodzenia dzielono się opłatkiem, dzieci cieszyły się z choinek, chociaż w wielu rodzinach opłakiwano uwięzionych i zaginionych. Kondukty żałobne często szły z kościoła na cmentarz ulicami miasta.

Wiosną 44 roku słychać było w Biłgoraju odgłosy armat. Biłgoraj opuściły rodziny niemieckich funkcjonariuszy - żony z dziećmi. Wśród tych cierpień, głodu, chorób i strachu Niemcy utworzyli w Biłgoraju w maju 44 roku przejściowy obóz dla schwytanych partyzantów, ale umieszczono też w nim wiele ludności cywilnej. Ludność cywilną wywieziono do obozu zagłady na Majdanek koło Lublina, partyzantów po torturach w gestapo rozstrzelano pod Biłgorajem na Rapach. W czasie bitwy pod Osuchami, jaka rozegrała się 23 czerwca 44 roku poległo wielu mężczyzn pochodzących również z Biłgoraja - żołnierzy Armii Krajowej.

W lipcu Niemcy z Biłgoraja uciekli. Gestapowcy podpalili drewniany budynek, który zajmowali. Spłonął, chociaż mieszkańcy ratowali, nosząc wodę z pobliskich studni.

O miasto nie było boju. 24 lipca 1944 roku do Biłgoraja weszły wojska radzieckie. Z tym dniem skończył się dla Biłgoraja okres niemieckiej okupacji.

Wiktoria Klechowa

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: