Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 9/1995
Kontrasty
Biłgoraj to na swój sposób miasto kontrastów. W jednych miejscach się buduje, naprawia. modernizuje, w Innych można powiedzieć, że czas zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu, że zapomniano o jego Istnieniu. Dotyczy to w równym stopniu miejsc przy ulicach pryncypialnych jak i przy bocznych. Bynajmniej nie chodzi tu o uszkodzone i dziurawe chodniki. ani też o liście, które jesienną porą zaścielają ulice, po prostu chodzi o śmieci, w których toniemy.

Kiedyś. Jeszcze kilka lat temu, kiedy opakowania były "prymitywniejsze". czyli Jak to się dzisiaj wyraża, bardziej "ekologiczne", mniej było kłopotu z nimi, z chwilą kiedy stawały się śmieciami, gdyż i asortyment był uboższy i większość z nich podlegała naturalnemu rozkładowi. lub łatwiej było Je zniszczyć czy wykorzystać do powtórnego przetworzenia. Dzisiaj asortyment Jest ogromny a kolorystyką biją na głowę wszelkie ozdoby choinkowe, cóż kiedy uroku miastu nie dodają, zaś z uwagi na swoją niezniszczalność stają się koszmarem, zwłaszcza dla tych wszystkich. którzy śmieci nie lubią. Dlaczego więc na pewnych odcinkach tych samych ulic, bez względu na ich położenie. Jest bardzo przyzwoicie, czysto, zielenieją trawniki, nie wspominając o poprawionych lub nowych chodnikach, a ulice nie zaśmiecone, jak gdyby służby porządkowe umieściły tak zastępy porządkowych czyhających tylko na najmniejszy papierek po cukierku czy inny śmieć. W Innych zaś miejscach wygląda to tak. jak gdyby nigdy nie dotarła tam miotła sprzątającego, a Ilość śmieci nasuwa myśl patrzącemu, że tu się nie sprząta a raczej zaśmieca - przepełnione kosze, wysypujące się z nich dookoła śmiecie, czasem przewrócone.

Nie jest moim celem nauczanie zachowania i przestrzegania norm czystości, nie śmiecenia. nie zanieczyszczania środowiska, ale zwrócenia uwagi na sam problem zaśmieconego l nie wszędzie oraz nie zawsze należycie uprzątanego miasta. Ten problem powinien znaleźć właściwe rozwiązanie. Takie akcje Jak "sprzątanie świata" zdarzają się zbyt rzadko, a pomijając ich efekty rzeczywiste, nie Jest Ich celem zamiatanie miejskich czy wiejskich ulic. Pamiętam, że kiedyś przed prywatnymi posesjami porządek na chodnikach i do połowy jezdni utrzymywali ich właściciele a ulice były zamiecione, krawężniki lub obrzeża pobielone wapnem, zaś miejsca publiczne podlegały sprzątaniu przez służby miejskie. Jak widać z porządków na ulicach, albo te służby nie wszędzie mogą dotrzeć, albo istnieje Jakaś inna przyczyna. A szkoda aby piękniejące miasto szpeciły w niektórych miejscach śmieci.

Ryszard Złamański

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: