Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 9/1996
Solidnie z perspektywą
czyli o realizacji największej obecnie biłgorajskiej inwestycji -oczyszczalni ścieków
rozmowa z kierownikiem Referatu Planowania Inwestycji Urzędu Miasta w Biłgoraju -Kazimierą Grosiak.
Tanew: O oczyszczalni mówi się w Biłgoraju wiele, często fragmentarycznie, zacznijmy od początku. Dlaczego właściwie ta inwestycja?
K.G. - Obecnie pracująca oczyszczalnia jest dla miasta za mała, pokrywa około 40% potrzeb. Powstały przekroczenia dopuszczalnych norm z zakresu ochrony środowiska dotyczących zrzutów ścieków do rzeki Czarna Łada, były naliczane kary. W 1991 roku zostało cofnięte pozwolenie wodno-prawne na zrzut ścieków. Wymusiło to częściową modernizację oczyszczalni. Dobudowano zbiornik do napowietrzania ścieków, wprowadzono chemiczną metodę dodawania polielektrolitów, koagulantów wspomagających wytrącanie się osadów. Jednak zbiornik główny okazał się o dwa razy za mały. Inne urządzenia podobnie w 40-50%. Taki stan nie mógł być w nieskończoność utrzymywany, zwlekanie z budową pogarszało tylko sytuację, blokowało rozwój miasta i rozbudowę zakładów przemysłowych ze względu na obowiązujące rygorystyczne przepisy z zakresu ochrony środowiska. Ogólnie mówiąc, brak odpowiedniej wielkości i sprawnej oczyszczalni byłby dla miasta barierą rozwoju.

A więc życie wymusiło tę decyzję?
Tak, ale również racjonalne podejście do problemu. Choć są to przecież przeogromne koszty i na pewno burmistrz niejednokrotnie się nad tym zastanawiał czy taką decyzję podjąć, czy nie. Rozpatrywano też inne możliwości: np. z wykorzystaniem istniejącej "nitki" kanalizacyjnej i dobudowy nowej aby obie pracowały niezależnie, a to na zasadzie tzw. "łatania" problemu. Nie wykluczało to kłopotów eksploatacyjnych. W tej chwili są nowe technologie o wysokim stopniu automatyzacji i komputeryzacji w sterowaniu nowoczesnymi obiektami, które trudno jest stosować do dawnych rozwiązań technicznych. Dlatego pomysł budowy nowej oczyszczalni, choć wiąże się to z wydatkami, umożliwi miastu przynajmniej na 20 lat przyjmowanie ścieków z miasta i okolic bez zagrożeń w sferze ochrony środowiska. Przy decyzjach na budowę każdego obiektu tworzącego ścieki prawo budowlane wymaga bezwzględnego rozwiązania gospodarki ściekowej przez budowę własnej oczyszczalni lub przyjęcie ścieków na oczyszczalnię miejską. Racjonalny wybór wskazuje na to drugie rozwiązanie.

Mówimy o przemyśle, ale przecież tą sprawą jest bardzo duże zainteresowanie właścicieli domków mieszkalnych. Czy jest szansa podłączenia wszystkich budynków mieszkalnych do kanalizacji?
Oczyszczalnia przyjmie wszystkie ścieki, jakie powstaną w mieście, barierę stanowi tu sieć kanalizacyjna. Łącznie z budową oczyszczalni ta sieć jest rozbudowywana. Rzeczywiście zainteresowanie mieszkańców jest ogromne, ale ogranicza się do kanalizacji, a oczyszczalnia ich nie interesuje. Problemem są nieszczelne szamba zagrażające środowisku, często z winy samych mieszkańców, skontrolować tego wszystkiego i podjąć odpowiednie postępowania nie jesteśmy w stanie. Powstaje konieczność budowy kanalizacji. W pierwszej kolejności dotyczy to osiedli "Bagienna", "Sitarska I", "Sitarska II", "Kępy". Zaawansowane jest przygotowanie dokumentacji i przy końcu tego roku rozpoczęte będą roboty wykonawcze, a widoczne już będą w przyszłym roku.

Jaka jest dalsza perspektywa w kanalizacji miasta?
Najtrudniejsze w tych pracach jest osiedle "Piaski". Była tu już w 1990 r. propozycja kanalizacji kanałem sanitarnym o zagłębieniu 6m, bo takie wtedy stosowano technologie. Sprawa upadła z powodu braku partycypantów. Dziś stosuje się nowe technologie i rozwiązania techniczne. W kanalizacji tego osiedla przewiduje się wprowadzenie do budżetu na rok przyszły kosztów projektu
technicznego. Budowa może przebiegać wzdłuż ul. dr Pojaska, z budowy przepompowni dalej do ul. Prusa i odprowadzenie w ulicę Armii Kraków do kolektora. Jest to trudny odcinek do wykonania, a ścieków jest bardzo dużo. Małe szansę na kanalizację są w osiedlu "Leśnik", ze względu na tzw. jałową sieć ciągnącą się kilometrami bez podłączeń. Następne w kolejności to osiedle "Bojary", gdzie niedawno ukończony został wodociąg oraz osiedle "Rapy". To osiedle ma szansę realizacji przy projekcie technicznym realizowanym na osiedlu "Kępy" i "Sitarska". Do końca lutego ma być opracowana dokumentacja techniczna umożliwiająca wykonanie tam kanalizacji.

Czy zainteresowanie mieszkańców idzie w parze z aktywnością w budowie kanalizacji?
Dopóki nie ma dokumentacji technicznej trudno jest rozmawiać z mieszkańcami o wspólnej realizacji. Działania mieszkańców są, powstały nawet komitety społeczne, np. na osiedlu "Sitarska" i .Kępy" rozpoczęto już zbiórkę pieniędzy, choć do realizacji jeszcze daleko. Najpierw konieczne jest wybudowanie przepompowni, rozprowadzenie sieci lewarowo-podciśnieniowej, budowa studzienek zbiorczych i do nich będą wykonywane odcinki łączące wzdłuż ulic. Wtedy pożądane jest tworzenie komitetów społecznych l współpraca z Urzędem Miasta. Nic nie stoi na przeszkodzie dalszemu tworzeniu się nowych komitetów, umożliwi to rozłożenie koszów w czasie.

Czy pod względem kosztów rozdziela się budowę oczyszczalni i kanalizacji?
Dużo środków idzie na oczyszczalnię, jednak są to środki pozyskane z kredytu preferencyjnego. Część środków pochłania dokumentacja, która jeszcze nie jest ukończona, są zmiany w projekcie. Dodatkowo wystąpił wykup gruntów, koszty ekspertyz i badań, tego nie pokrywa Bank Ochrony Środowiska i finansowane jest z budżetu miasta. Poza tym mamy przecież normalnie prowadzone drobne inwestycje, szczególnie w szkołach, roboty drogowe w fazie realizacji rozpoczęte w 1995 r., a później skreślone w budżecie. Tu też występuje zaangażowanie środków nie tylko w kanalizacji.

W jakim stopniu jest już zrealizowana budowa oczyszczalni?
W zależności do których obiektów. Inwestycja jest prowadzona w trzech etapach, tzw. gospodarka ściekowa, gospodarka osadowa l gospodarka gazowa. Osady można w różny sposób unieszkodliwiać i przekazywać do dalszego procesu. Z gospodarką osadową wiążą się efekty ekonomiczno-ekologiczne, uzyskanie biogazu z fermentacji osadu, który będzie wykorzystywany do ogrzewania pomieszczeń na terenie oczyszczalni i do ogrzewania osadu. Gospodarka ściekowa jest najważniejszym elementem, jest już w wykonaniu. 70%. Roboty budowlano-montażowe są wykonane tak samo, to jest duże zaangażowanie, choć są to roboty pracochłonne w stosunku do montażu urządzeń, który postępuje szybko, ale sam zakup tych urządzeń jest bardzo kosztowny. Zaangażowanie finansowe jest na poziomie 40%. Zakup urządzeń i ich montaż odbędzie się tak aby na czerwiec przyszłego roku puścić ścieki przez nowy obiekt. Następnie trzeba zakupić prasę do odwadniania osadu i budować dalszą część gospodarki osadowej. Gospodarka osadowa l gazowa nie jest jeszcze rozpoczęta. Ogólnie, jako całość inwestycji, mamy zaangażowanie robót około 30%, przy czym perspektywa ich zakończenia nie jest odległa. Kłopot sprawiają środki finansowe, które próbujemy pozyskać z różnych źródeł, jeżeli od tej strony nie będzie zahamowań, to termin zakończenia inwestycji na czerwiec 1998 r. jest realny. W 1997 roboty zaplanowane na gospodarkę osadową i gazową są też realne do wykonania, bo to nie są już monolityczne budowle żelbetowe i tak pracochłonne jak realizowane dotychczas.

Do oczyszczalni zakupiono część najnowocześniejszych, drogich urządzeń, czy będą jeszcze dalsze zakupy?
"Serce" oczyszczalni zostało zakupione od firmy Schumacher z Crailsheim, to urządzenie do napowietrzania w technologii bardzo efektywnej i sprawdzonej. Te zalety były największym atutem przy zakupie. Były też i inne technologie, może równie ciekawe, ale na etapie doświadczalnym. Obawialiśmy się ryzykować przy tak dużych pieniądzach. Same napowietrzacze zwane brandole (typ napowietrzacza rurowego ceramiczno-stalowego) są uważane za bardzo wytrzymałe w ściekach. Koszty tej technologii to 30 mld st. zł., w porównaniu do całej inwestycji to niewielki procent, bo najwięcej kosztów pochłaniają roboty budowlano-montażowe.

Spróbujmy określić realne koszty całej inwestycji, jednocześnie odpowiadając na pytanie - czy można ją wykonać taniej?
W cenach roku 1994 z planowaną indeksacją wykonawca wyszacował na 140 mld. st. zł. Teraz po pracach projektowych nastąpiło trochę zmian. Dokupiliśmy gruntu, są następne zakupy elementów ze stali nierdzewnej. Niektóre obiekty zostały powiększone by wystarczyły na 20 lat. To wszystko, wraz z planowanym wzrostem cen na rok 1998 wyliczonym na całość kosztów w sumie 180 mld st. zł. Jest to oczywiście wartość szacunkowa. Czy można było taniej? I czy urządzenia krajowe? - Wszystko w robotach budowlano - montażowych jest krajowe. Jeżeli chodzi o brandole w Polsce robi się podróbki we Wrocławiu, ale te technologie nie są jeszcze dopracowane, projekty te oparte są na wzorach zachodnich, czy np. szwedzkich. Natomiast technologie niemieckie mają dobrą markę. Nasza oczyszczalnia, w porównaniu z kosztami Innych, nie jest droższa. Ogólnie poziom cen jest wysoki. Ktoś może powiedzieć, że gdzieś tam wybudowano oczyszczalnię za 120-130 mld. st. zł., czyli taniej niż my, ale u nas Jest oczyszczalnia z kompletną gospodarką gazową i osadową. Ponadto ponieśliśmy dodatkowy koszt odwodnienia terenu. Podobna do naszej oczyszczalni w Dębicy ma tylko napowietrzanie typu szwedzkiego l z tym są pewne problemy. Koszt tej oczyszczalni w 1995 r. kiedy zakończono budowę wyniósł 145 mld. st. zł., ale ta Inwestycja była prowadzona od 1993 r. i w kosztach tych lat. Należałoby to przeliczyć na ceny okresu budowy naszej oczyszczalni i okaże się, że koszty te są nawet trochę większe, bo inflacja w latach 1993-94 była wysoka. Trzeba pamiętać, że dziś w realizacji inwestycji wszystko jest bardzo drogie, koszty wydają się wygórowane, tym bardziej, że liczy się
to z podatkiem VAT.

Podobno nie ma inwestycji bez kłopotów z wykonawcami i tzw. poślizgów?
Współpraca z wykonawcą Energopolem Lublin układa się dobrze, wykonawstwo jest solidne i jesteśmy z tego zadowoleni. Stale czuwamy nad harmonogramem prac. Również Interesujemy się stanem zatrudnienia szczególnie majstrów na budowie. Nadzór techniczny pracuje na bieżąco, wszystkie wymogi techniczne są na bieżąco kontrolowane przez inspektorów. Zdarzają się sporadycznie wielokrotne poprawki zanim nastąpi odebranie jakiegoś elementu, są więc przesunięcia terminowe. Opóźnienie nastąpiło na gospodarce ściekowej ze względu na szczupłość terenu co utrudniło rozpoczęcie budowy jednego z osadników wstępnych. Nie stanowi to przeszkody nawet w uruchomieniu oczyszczalni.
Duże przesunięcie jest w terminie budowy budynku administracyjno-socjalnego, który początkowo był przewidziany na terenie oczyszczalni, a obecnie jego lokalizacja została przeniesiona na dokupiony dodatkowo teren przy wjeździe na oczyszczalnię. Ten budynek jest w fazie projektowania i na koniec października projekt powinien być ukończony.
Trudno powiedzieć ile robót w tym roku zdążymy wykonać, bo to będzie zależało od aury. Zwłoka w terminie jest duża, nie mniej jest możliwa do odrobienia. Budowa tego budynku też nie ma wpływu na uruchomienie w terminie oczyszczalni co jak mówiłam przewiduje się na czerwiec 1998 r.

A więc spotkamy się na otwarciu. Dziękuję za rozmowę.

foto i rozmowa: M. J. Szubiak

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: