Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 9/1996
Rolnicze wybory
29 września od godziny 8.00 otwarte zostały lokale wyborcze w województwie zamojskim dla przeprowadzenia wyborów członków walnego zgromadzenia Izby Rolniczej.
W Biłgoraju lokal wyborczy mieścił się w Urzędzie Miasta. Do obsadzenia był l mandat. Na 409 uprawnionych do głosowania biłgorajskich rolników, głosowało 56 to jest 13,69 %. Frekwencja więc nie była najgorsza, ale też i daleka do najlepszych, nawet do średniej w województwie: 24%. W gminie Biłgoraj o dwa mandaty ubiegało się pięciu kandydatów. Tu uprawnionych do głosowania było 3654 rolników, głosowało 1293 przez co frekwencja wyniosła 35,4%. Członkami walnego zgromadzenia Izby Rolniczej w Zamościu z gminy Biłgoraj zostali; Stanisław Jagieło z Hedwiżyna i Zbigniew Kiesz z Woli Małej k/Biłgoraja.
W Biłgoraju mandat uzyskał Mikołaj Rak, jedyny kandydat w tych wyborach. Oto co powiedzą! naszej gazecie w dzień po wyborach;

Dlaczego właśnie Pana wybrano na kandydata do WZIR ?
Jestem rolnikiem indywidualnym od 30 lat. Mam gospodarstwo rolne w Biłgoraju 8,40 ha ukierunkowane na hodowlę bydła i trzody oraz warzywnictwo. Zdecydowałem się kandydować, ponieważ byłem związany z kółkami rolniczymi, 27 lat byłem prezesem kółka w Biłgoraju. To jedyne kółko, które przetrwało złe czasy w województwie zamojskim i dalej prosperuje. Do kandydowania namówili mnie najaktywniejsi na tym terenie rolnicy, kiedy pierwszy kandydat Jan Wilkos zrezygnował.

Z czym Pan pojedzie do Zamościa?
Założenia Izb Rolniczych są bardzo podobne jak np. statut kółka rolniczego, może tylko trochę rozszerzone. Problemów jest wiele, serce mnie boli gdy patrzę jak wiele ziemi leży odłogiem.

Dlaczego?
Jest duże obciążenie finansowo-podatkowe rolników i nie ma opłacalności. Ten problem trzeba poruszyć. W górę idą ceny paliwa, oleju napędowego, a jeszcze go brakuje, brak dotacji na paliwo. Dlaczego zostały wstrzymane? To drugi problem do poruszenia. Były dotacje do środków ochrony roślin i zbóż kwalifikowanych - to również się skończyło. Państwo nie ma na rolnictwo funduszy. Najłatwiej by było sprowadzić artykuły żywnościowe z zagranicy, a własne rolnictwo pogrzebać i coraz więcej ziemi będzie leżeć odłogiem. Już jedna piąta gruntów rolnych w Polsce leży odłogiem. To jest bardzo dużo, a jeszcze przybywa. Występują również braki sprzętu i zaplecza technicznego. Wszystko to wyglądałoby inaczej, gdyby była opłacalność w gospodarowaniu na roli. Rolnik stoi przed wyborem- jeżeli ma do gospodarstwa dokładać, a z czego? To niech ziemia leży odłogiem!

Tę nieopłacalność odbijacie sobie w wysokich cenach?
W ubiegłym roku najtańsze ziemniaki były po 5 tyś. st. zł., w tej chwili mamy po 4-3 tyś. st. zł. za kg. Podatek gruntowy .który płacę od półrocza ub. roku wzrósł 60%. Ceny maszyn rosną, ceny środków ochrony roślin l nawozów tak samo, a ceny produktów rolnych stoją. Polityka sprowadzania tych produktów z zagranicy jest błędna. Rolnik we Francji czy w Niemczech dostaje dotacje na każdą usługę w rolnictwie. tak samo do paliwa no i inne pomoce od państwa. U nas się tylko oferuje kredyt preferencyjny z oprocentowaniem 7%. Rolnik się boi kredytu, bo on nie wie czy włożone pieniądze w ziemię odzyska. W tym roku jest urodzaj ziemniaków i nie ma gdzie ich sprzedawać. Nikt się tym nie interesuje. Oferują cenę w skupach po 90-100 tyś. st. zł. za metr a wykopki ziemniaka kosztują około 500 tyś. st. zł. za godzinę. To już jest nieopłacalne.

Uważa Pan, że import płodów rolnych nie rozwiąże sytuacji na rynku?
To jest krótkowzroczność! Zaniedbania w rolnictwie będą trudne do odrobienia. Trzeba będzie wielu lat, żeby doprowadzić zaniedbaną ziemię do odpowiedniej kultury, ale też zmienić mentalność ludzi, przywrócić chęć do pracy l miłość do ziemi. To będzie trudne. Są też problemy indywidualne. Sam mam problem z odebraną mi drogą dojazdową do gospodarstwa i sprawa ta aż znalazła się w NSA i u wojewody. Takie sprawy też będę poruszał w Zamościu, bo wiele pretensji jest do administracji wojewódzkiej.

Jak wysoki podatek Pan płaci?
Podatek jest płatny kwartalnie i wynosi 1350000 st zł, z ziemi klasy IV B.

Sprzedaje Pan swoje produkty tylko na targowisku?
Najwięcej na targu od lipca, w sierpniu, wrześniu do polowy października l częściowo na targu rolnym, hurtowo. Mam też indywidualne zamówienia na ziemniaki, które sam dowożę odbiorcom.

Dlaczego była tak niska frekwencja na wyborach?
Przyczyną było niedoinformowanie rolników. Za mało było informacji przed wyborami. Wielu rolników nie wiedziało co to wszystko znaczy. Jest i druga przyczyna - wielu rolników jak to się mówi "machnęło ręką", kiedy ziemia leży odłogiem, to nie wierzą już nikomu, są bardzo zniechęceni. - powiedział Mikołaj Rak na zakończenie rozmowy.

Ustawa o izbach rolniczych nawiązująca do tradycji międzywojennych, podjęta z inicjatywy PSL, kształtuje je Jako formę samorządu rolniczego. Wojewódzkie Izby Rolnicze staną się partnerami rządu, ministrów, wojewodów, wójtów i burmistrzów, reprezentując interesy rolników. Uprawnienia izb rolniczych sięgają opiniowania aktów prawnych wydawanych przez rząd i wojewodów. Izby wojewódzkie wyłonią Izbę Krajową. PSL spodziewa się znaczącej roli izb rolniczych dla wsi. Przejawiać się to będzie między Innymi we wpływie na kształtowanie produkcji rolnej przez ceny produktów rolnych oraz oddziaływaniu na politykę państwa w zakresie rolnictwa i w stosunku do rolników.

tekst i foto: M. J. Szubiak

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: