Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Prasa
Gazeta "Tanew" 9/1999
O tej mogile
O bezimiennych śródleśnych i śródpolnych mogiłkach w tych stronach wiedział prawie wszystko Józef Pintal, niestety od kilku lat spoczywający na piaszczystej skarpie cmentarza w Hucie Krzeszowskiej.

O mogile powstańców 1863 r., na której w dniu 10 października br. odsłonięte i poświęcono pomnik, wiedziałem od ponad 30 lat od Aleksandra Łukomskiego, młynarza z Sierakowa, z którym odwiedzałem na tym cmentarzu groby jego najbliższych.

Przez całe lata mogiła była okolona darnią. W pewnym czasie ktoś postawił na jej obrzeżach dwa brzozowe krzyże.

Potem, gdy w 1996 r. odsłoniliśmy pomnik na miejscu bitwy powstańczej w Banachach na polecenie władz gminnych, nota bene tych samych co obecne, teren po mogile zniwelowano umieszczając w tym miejscu dwie lastrykowe płyty z napisem "Nieznany żołnierz".

Wspólnie z Tomaszem Brytanem doprowadziliśmy do wybudowania na miejscu powstańczej mogiły pomnika.

I czy ktoś będzie chciał to wykorzystać do swoich maluczkich politycznych celów - a tak postąpiono w czasie uroczystości w dniu 10 października br. - nie da się zlekceważyć faktu, że ten pomnik z cokołem z kamieni polnych zebranych na okolicznych miedzach, z krzyżem kowalskim z czasów powstania, z rzetelną informacją historyczną na tablicach, że ten pomnik na cmentarzu w Hucie Krzeszowskiej pozostanie po wsze czasy na przekór ludziom małego serca, w dodatku wyposażonym w możliwość podejmowania ważnych społecznie decyzji.

Oni nie są w stanie pojąć, że sacrum tego miejsca zobowiązuje bowiem "Umarłych wieczność dotąd trwa dokąd pamięcią im się płaci" - taką ponadczasową prawdę zawiera zaproponowane przez nas motto umieszczone na pomniku, zaczerpnięte z twórczości noblistki Wistawy Szymborskiej.

Roman Sokal

©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: