Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
12.06.2004.
Ludzie, 2004-06-12

Akwizytor chodzi od domu do domu, aż trafił do domu, którego właścicielka nie ma najmniejszej ochoty z nim rozmawiać, więc zatrzaskuje mu drzwi przed nosem. Ku jej zdziwieniu, drzwi nie zamykają się, lecz odskakują z impetem. Próbuje jeszcze raz, lecz rezultat jest identyczny - drzwi powtórnie się odbijają się i stoją otworem. Podejrzewając, że akwizytor włożył nogę miedzy drzwi a framugę, kobieta cofa się, aby wziąć taki zamach, który nauczy akwizytora grzeczności. Wówczas odzywa się akwizytor:
Może odsunie pani najpierw swojego kotka ...

Przybiega ojciec na porodówkę i pyta się lekarza:
- Dobry wieczór, czy moje dziecko już się urodziło?
- Tak, ale jest jeden problem. Dziecko nie ma rączek
- O mój Boże, to tragedia!!! Ale jakoś sobie poradzimy.
Na to lekarz:
- Jest jeszcze jeden problem, pana dziecko nie ma nóżek
- JEZUS MARYJA !!! Ale jakoś trzeba będzie z tym żyć....
- Lekarz speszony, mówi: Dobrze nie będę pana okłamywał, Pana dziecko nie ma rączek, nóżek ani tułowia, ani głowy, to samo oko
- CHOLERA JASNA!!! No ale co zrobić...
- Czy chce Pan zobaczyć dziecko?
- Ależ oczywiście.
Lekarz prowadzi ojca na dużą salę i pokazuje ojcu inkubator z dzieckiem. Tam ojciec widzi jak na poduszeczce leży oko. Ojciec zaczyna machać jak oszalały mówiąc:
- Patrz synku! To ja! Twój tatuś!!!
Na to lekarz:
- Proszę się nie wysilać, jest ślepe.

Przychodzi facet do okulisty i zaczyna się rozbierać.
-To nie jest konieczne-mówi lekarz
-Mnie boli, czy pana? -pyta się pacjent
-Nie, no pana, ok.
Gość zdjął koszule i zabiera się za zdejmowanie spodni.
-To naprawdę nie jest konieczne-jęczy lekarz
-Mnie boli czy pana? -odpowiada pacjent i zdejmuje slipy po czym staje nagi przed okulista i mówi:
-Jak ciągnę za ten włos na pośladkach to mi oczy łzawią.

Dwie siostry zakonne: Matematyka i Logika, przechadzają się po parku blisko zakonu. Jest późno i zaczyna się ściemniać.
SM: Zauważyłaś tego mężczyznę, który nas śledzi? Kto wie, czego chce...
SL: To logiczne, chce nas zgwałcić.
SM: O Boże, o Boże, zbliża się do nas, dogoni nas za 5' i 18". Co robimy?
SL: Jedyne logiczne rozwiązanie to przyspieszyć kroku.
SM: O Boże, o Boże, to nic nie dało.
SL: Oczywiście, logicznie rzecz biorąc on także przyspieszył.
SM: O Boże, o Boże, dystans się zmniejszył, dogoni nas za 1' i 44"!
SL: Jedyne logiczne rozwiązanie, to się rozdzielić: ty idź na prawo ja lewo. Logicznie rzecz biorąc, nie może iść za obiema.
Mężczyzna decyduje się iść za siostrą Logiką. Siostra Matematyka dociera do zakonu cała i zdrowa, ale bardzo zaniepokojona. Druga jednak wraca kilka minut później.
SM: Siostro Logiko, o Boże, dzięki, o Boże Opowiadaj, opowiadaj!
SL: Logicznie rzecz biorąc mężczyzna mógł iść tylko za jedną z nas i wybrał mnie.
SM: ( trochę wkurzona) Tak, tak wiem, a potem?
SL: Zgodnie z zasadami logiki, ja biegłam coraz szybciej i tak samo robił on.
SM: Tak, tak, a potem?
SL: Zgodnie z logiką, dogonił mnie.
SM: O Boże, o Boże i co zrobiłaś?
SL: Jedyną logiczną w tej sytuacji rzecz - podciągnęłam habit do góry!
SM: O Boże, o mój Boże! A on?
SL: Zgodnie z zasadami logiki: opuścił spodnie!
SM: O Jezus Maria! I co się stało?
SL: Logiczne Siostra z podkasanym habitem biegnie szybciej niż mężczyzna z opuszczonymi spodniami!

autor: PK


©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: