Miasto | Historia | Kultura | Sport | Miejsca | Edukacja | Prasa | Okolice | Aktualności
 
Dowcipy 08.07.2003r.
Wydarzenia, 2003-05-09

Dzień z życia Polaka
Wstaję rano, włączam moje japońskie radyjko, zakładam amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po czym z holenderskiej lodówki wyciągam niemieckie piwo. Siadam przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku zlecam internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiadam do czeskiego samochodu i jadę do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po uzupełnieniu żarcia o hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wracam do domu, siadam na włoskiej kanapie i... szukam pracy w polskiej gazecie - znowu nie ma! Zastanawiam się, DLACZEGO W POLSCE NIE MA PRACY?!?!?!
@
Jedzie chłop wozem. Zatrzymuje go policjant i pyta:
- Co tam wieziecie na wozie? (a na wozie dwie beczki)
- Sok z banana, panie władzo - odpowiada pokornie chłop.
- Jak to sok z banana?
- No tak, z banana.
- A dobry on?
- Nie wiem, nie piłem - mówi chłop.
- Eee, coś kręcisz! Dawaj kubek, muszę go spróbować.
Chłop podał mu kubek soku, glina wypił, zaczął się krzywić, zrobił się czerwony na gębie, ale jakby nigdy nic wykrztusił:
- No dobra, jedź.
A chłop:
- Dziękuję, panie władzo. Wio, Banan!
@
Przychodzi krowa do lekarza.
- Co Pani taka uśmiechnięta?
- Aaa... ja tak zawsze po trawce.
@
Lecą dwa robaczki świętojańskie. Nagle koło nich przelatuje coś świecącego. Jeden z nich mówi:
- O jakaś fajna laska. Lecę się zapoznać.
Poleciał. Po chwili słychać jego krzyk. Wraca. Kumpel pyta go:
- Co, dziewica?
- Nie, pet.
@
U stomatologa:
- Panie doktorze, czy ma pan coś na moje zęby?
- Tak, torebeczkę...
@
Stomatolog do pacjenta:
- A teraz lojalnie uprzedzam pana, że będzie bolało. Proszę mocno zacisnąć zęby i szeroko otworzyć usta...
@
Dwaj Rosjanie jadą koleją transsyberyjską. Wyszli na korytarz zapalić.
Jeden mówi: - Zdrastwuj, kuda jediosz?
Drugi mówi: - Ja jedu iz Moskwy w Nowosybirsk.
Pierwszy na to: - Charaszo, a ja jedu iz Nowowosybirska w Moskwu.
Palą dalej i po pewnej chwili jeden z nich mówi z zachwytem w głosie:
- Wot tiechnika!
@
Blondynka słyszy w radiu wiadomość o katastrofie, w której zginęło 350 osób.
- Mój Boże - krzyczy. - To na stare będzie 3,5 miliona!
@
Sędzia pyta mysz:
- Czemu zabiła pani słonia?
Cisza.
- Czemu zabiła pani słonia? - sąd ponawia pytanie.
Mysz dalej milczy.
- No, słucham?
Nic.
- Proszę odpowiedzieć! - krzyczy sędzia.
- ...prawo buszu... - odpowiada w końcu nieśmiało mysz.
@
Przychodzi facet do psychiatry i mówi:
- Panie doktorze, odkryłem w sobie niesamowity dar! Otóż, umiem przewidywać przyszłość.
- A kiedy pan to odkrył? - pyta zaciekawiony psychiatra.
- W przyszły piątek!
@
Cztery dresy jadą nowiutkim BMW. W pewnym momencie walnął w nich maluch. Zdenerwowani wysiedli z BMW. Po podejściu do drzwi malucha jeden z nich wybił szybę, wyciągnął kierowcę malucha i mówi:
- No, to teraz będzie wpie...
- Ależ panowie, to nie jest sprawiedliwe, ja tu jestem sam, słaby, mały, a was jest czterech...
Dresy odwróciły się, by omówić sytuację, i po chwili jeden z nich mówi:
- No dobra, to Basior i Grucha są z tobą...

autor: PK


©Arkadiusz Lipiec Informacje | Strona główna Szukaj: